budowle
pałace, świątynie, twierdze, forty, ghaty, klasztory…
Airawateswara miejsca sacrum, świątynia
Na listę UNESCO wpisano także świątynię Gangakondaczolapuram z 1035 roku oraz Airawateswara, starszą o jedno pokolenie. Wszystkie trzy ukazują najczystszą formę świątyni drawidyjskiej, której charakterystycznym elementem jest wimana, wieża ukrywająca sanktuarium główne. Wpisano je pod hasłem: Wielkie czynne świątynie Czolów.
W odróżnieniu od nich, w Indiach południowych ustaliły się zupełnie odmienne, choć wychodzące również od mandapy, założenia stylistyczne, z których wyłonił się styl nazywany drawidyjskim lub tamilskim. W Tamil Nadu, świątynie zaczęto wznosić znacznie później, dopiero za czasów Pallawów. Głównym elementem była wieża-sanktuarium o kwadratowej podstawie mandapy, nazywana wimana. Najwspanialszym przykładem są trzy świątynie Czolów — Brihadeswara z Tandżawur z 1010, Brihadeswara z Gangakondaczolapuram z 1035 oraz Airawateswara z Dasuram. Ich wimany sięgają 24 i 53 m wysokości. W świątyniach budowanych w późniejszym okresie wimana traci na znaczeniu i staje się płaskim sanktuarium głównym, a zyskuje na znaczeniu gopuram, wieża wieńcząca bramę wejściową, którą wchodzi się na dziedziniec. Gopuramy wznoszono aż do wieku XVII i osiągały one niekiedy gigantyczne rozmiary. Cechą charakterystyczną świątyń drawidyjskich jest niezwykła stabilność miejsca i kultu — te największe są czynne nieprzerwanie od tysiąca lat. Rozbudowywano je sukcesywnie, dodając nowe mandapy, otaczając murami i stawiając w ich obrębie domy dla służby świątynnej.
Amber Vilas Stany Książęce Indii
Kiedy w 1897 roku pożar strawił stary pałac, dokonano wielu zmian — administrację państwa przeniesiono do Bangalore, a w Majsurze zbudowano Amber Vilas (Niebiański Pałac) najpiękniejszy i najbogatszy pałac całych Indii. Opleciony pajęczyną 96 tysięcy żarówek (zasilanych kiedyś własną elektrownią), które do dziś zapalają się o określonej godzinie, sprawia wrażenie bajkowej feerii.
Angkor Wat moje trasy
Na trasie Birma-Kambodża najważniejszy jest dla mnie oczywiście Angkor Wat. Został on zbudowany przez Khmerów, ludność Kambodży, ale cały kunszt architektoniczny zawdzięcza władcom obcym, przybyłym tu z Indii południowych. Władcy ci, podobnie jak władcy indyjscy, przyjęli tytuł Varmana, a ich iszta dewatą, boskością prowadzącą, był hinduski bóg Rama. Stąd na płaskorzeźbach większości starych świątyń przedstawiona jest historia Ramy i Sity według eposu Ramajana.
Arunaczaleswara miejsca sacrum
Tiruvannamalai — leżąca na południowym szlaku Śiwy świątynia Arunaczaleswara, początkowo poświęcona Surji, posiada najwyższy gopuram w całym Tamil Nadu. Aszram mędrca z południowych Indii, Ramany Maharishi, znajduje się u stóp góry Arunaczala.
Boudinath przewodnik po kuchni
Płynne, klarowane masło uchodziło niegdyś za dar bogów, dzięki barwie mieniącego się złota. Tak jak u nas bogatą krainę nazywano mlekiem i miodem płynącą, tak w Indiach — kraj płynął mlekiem i masłem o kolorze boskiego złota. Od starożytności używane jest do podtrzymania świętego ognia w obrzędach ofiarnych i podczas pudży. W dawnych Indiach oblewano nim posągi bóstw, progi świątyń i buddyjskie stupy. Do dziś stupa Boudinath w Dolinie Katmandu oblewana jest ghee i trzeba bardzo uważać, by nie poślizgnąć się spacerując po białej czaszy.
brama wjazdowa do Kadżuraho świątynie w Kadżuraho
W indyjskim tradycyjnym systemie feudalnym płacili oni lenno państwu Pratiharów, którzy władali Indią wschodnią i centralną po upadku imperium Harszy (VII wiek). W latach 950-1002 państwo Czandelów objęło cały dzisiejszy stan Madhya Pradesh, a szczyt świetności osiągnęło trzydzieści lat później. Ich stolica, Kadżuraho, znana była z pięknych, bogato zdobionych świątyń, którym nie dorównywały żadne inne w Indii północnej. Jednak walki z sąsiadami — warmanami z Bundelkhand i radżami z Waranasi — oraz napierające coraz silniej od północy najazdy obcych przybyszów, którym Czandelowie musieli stawić czoła, osłabiły ich potęgę, a świetność Kadżuraho poczęła gasnąć. Władcy przenieśli się do górskich warowni, z których prowadzili walkę obronną i ostatecznie pod koniec XII wieku ulegli siłom afgańskim. W 1182 roku Qutubuddin Aibak, dowódca niewolników w służbie Afganów, najechał i bezlitośnie splądrował kraj, rozbijając ołtarze i wywożąc wszystkie kosztowności, w tym słynną bramę wjazdową do Kadżuraho w formie palmy daktylowej pokrytej kutym złotem.
Brihadeswara z Gangakondaczolapuram świątynia
W odróżnieniu od nich, w Indiach południowych ustaliły się zupełnie odmienne, choć wychodzące również od mandapy, założenia stylistyczne, z których wyłonił się styl nazywany drawidyjskim lub tamilskim. W Tamil Nadu, świątynie zaczęto wznosić znacznie później, dopiero za czasów Pallawów. Głównym elementem była wieża-sanktuarium o kwadratowej podstawie mandapy, nazywana wimana. Najwspanialszym przykładem są trzy świątynie Czolów — Brihadeswara z Tandżawur z 1010, Brihadeswara z Gangakondaczolapuram z 1035 oraz Airawateswara z Dasuram. Ich wimany sięgają 24 i 53 m wysokości. W świątyniach budowanych w późniejszym okresie wimana traci na znaczeniu i staje się płaskim sanktuarium głównym, a zyskuje na znaczeniu gopuram, wieża wieńcząca bramę wejściową, którą wchodzi się na dziedziniec. Gopuramy wznoszono aż do wieku XVII i osiągały one niekiedy gigantyczne rozmiary. Cechą charakterystyczną świątyń drawidyjskich jest niezwykła stabilność miejsca i kultu — te największe są czynne nieprzerwanie od tysiąca lat. Rozbudowywano je sukcesywnie, dodając nowe mandapy, otaczając murami i stawiając w ich obrębie domy dla służby świątynnej.
Brihadeswara z Tandżawur miejsca sacrum, świątynia, świątynie tamilskie
Tandżawur — świątynia Brihadeswara, wystawiona przez najpotężniejszego władcę Czolów, Radżaradżę (985-1014) około roku 1000. Świątynię zwieńczyła piramidalna wieża, niejasne wspomnienie starożytnych budowli znad Indusu, o monolitycznej granitowej kopule, którą król kazał pokryć kutym złotem.
W odróżnieniu od nich, w Indiach południowych ustaliły się zupełnie odmienne, choć wychodzące również od mandapy, założenia stylistyczne, z których wyłonił się styl nazywany drawidyjskim lub tamilskim. W Tamil Nadu, świątynie zaczęto wznosić znacznie później, dopiero za czasów Pallawów. Głównym elementem była wieża-sanktuarium o kwadratowej podstawie mandapy, nazywana wimana. Najwspanialszym przykładem są trzy świątynie Czolów — Brihadeswara z Tandżawur z 1010, Brihadeswara z Gangakondaczolapuram z 1035 oraz Airawateswara z Dasuram. Ich wimany sięgają 24 i 53 m wysokości. W świątyniach budowanych w późniejszym okresie wimana traci na znaczeniu i staje się płaskim sanktuarium głównym, a zyskuje na znaczeniu gopuram, wieża wieńcząca bramę wejściową, którą wchodzi się na dziedziniec. Gopuramy wznoszono aż do wieku XVII i osiągały one niekiedy gigantyczne rozmiary. Cechą charakterystyczną świątyń drawidyjskich jest niezwykła stabilność miejsca i kultu — te największe są czynne nieprzerwanie od tysiąca lat. Rozbudowywano je sukcesywnie, dodając nowe mandapy, otaczając murami i stawiając w ich obrębie domy dla służby świątynnej.
W Tandżawur, w Tamil Nadu, w świątyni Brihadeswara zbudowanej w 1010 roku, której szczyt wieńczyła niegdyś granitowa kopuła ze złotą iglicą, mieszkało ponad 400 devadasi, boskich tancerek, rozsławiających imię świątyni w całym królestwie Czolów. Świątynia Śiwy Nataradży w Czidambaram była jeszcze słynniejsza, gdyż devadasi układały choreografię do kosmicznego tańca Śiwy, Ananda Tandawy. Śiwa tańczył, a Parwati przyglądała się w zachwycie, ale kiedy ona zaczęła tańczyć, Śiwa przestraszył się, że zatańczy lepiej od niego. Wymyślał więc coraz trudniejsze karany i mudry. Parwati powtarzała je idealnie i była w swym tańcu coraz lepsza. Śiwa wymyślił już 101, 105 i 107 pozycji i układów rąk, ale Parwati wszystkie powtarzała idealnie. I nagle wtedy wypadł kolczyk z ucha Parwati, a Śiwa podniósł go stopą i włożył do swojego ucha — to jest 108 karana kosmicznego tańca Śiwy. Parwati straciła kolczyk i już nie wytańczyła tej karany. Śiwa wygrał. Na pamiątkę wydarzenia ustanowiono święto Thai Pusam, które odbywa się w Czidambaram co siedem lat.
Bundi ka Mahal Stany Książęce Indii
Miasto Bundi rozlokowane u stóp fortecy-pałacu zachowało do dziś — jako jedno z nielicznych — niepowtarzalną, osiemnastowieczną atmosferę. A przyczepiony do skały pałac Bundi ka Mahal nie ma sobie równych w całej Radżputanie — projekt oparty o czystą architekturę radżpucką nie nosi śladu wpływu mogolskiego. Niezwykłe freski malowane przez uczniów słynnej osiemnastowiecznej szkoły z Bundi, są otwartą w plenerze galerią sztuki. Rudyard Kipling odwiedził pałac w Bundi pod koniec XIX wieku.
Chaumukha miejsca sacrum
Bardzo ważnymi miejscami dla dżinistów są świątynie Dilwara z 1031 roku z rzeźbami w białym marmurze na Mount Abu i marmurowa świątynia Chaumukha w Ranakpur, z 1444 kolumnami, z których każda jest wyrzeźbiona w innym koronkowym wzorze, obie znajdują się w Gudżaracie w łańcuchu Arawalli, najstarszym górotworze świata, i należą do najlepiej zachowanych w Indiach. Ajodhja, związana z życiem wielu ascetów, miała być starożytną stolicą Bharaty, pierwszego dżinijskiego władcy.
Chausath Yogini świątynie w Kadżuraho
Pierwsze świątynie Czandelów nie powstały z niczego, noszą ślady architektury sąsiadów wschodnich — Malwy i Orissy oraz zachodnich — Guptów (III-V wiek), Radżputów z Osian (VIII-IX wiek), Pratiharów (VIII-XI wiek). Najstarsze to Chausath Yogini i Lalguan Mahadeva z lat 900-925. Poświęcona Wisznu świątynia Lakszmana z 950 roku, była w swej epoce najpiękniejszą ze wszystkich, osiągając nigdzie nie spotykany i pozazdroszczenia godny kunszt wykonania. Khandariya Mahadeva ku czci Śiwy, wielkiego boga z groty, została wykonana w czasach, gdy państwo było najbogatsze, około roku 1050. Do tego mniej więcej czasu wystawiono osiemdziesiąt pięć świątyń na obszarze o powierzchni 21 km2. Wznosiły się one nad zbiornikami wodnymi, sagar, zabezpieczającymi ludność przed suszą; z około sześćdziesięciu zbiorników do dziś zachowały się tylko trzy, jak Khajurasagar w centrum wioski. Zaś z osiemdziesięciu pięciu świątyń zachowało się jedynie dwadzieścia parę. Wielokrotne trzęsienia ziemi zniszczyły większość świątyń i zbiorników wodnych, pozbawiając odwiedzających wyobrażenia o całości zamysłu i bogato rozpisanej architekturze przestrzennej stolicy Czandelów.
Czennaiapatinam Anglicy w Indiach, Europejczycy w Indiach
Kompania znakomicie funkcjonowała w okresach panowania Szahdżahana i Aurangzeba, a faktorie angielskie wyrastały jak grzyby po deszczu: Madras zostało założone w roku 1639 przez Francisa Daya z Kompanii, który usadowił tu faktorię kupiecką i przedsiębiorstwo spedycyjne, a w 1644 roku założył fort Czennaiapatinam, od 1744 roku nazwany Fortem Saint-George. Powstały liczne placówki handlowe w Agrze dostarczające towary do portu Surat, od 1651 roku rozpoczęła działalność faktoria niedaleko późniejszej Kalkuty w Bengalu. W 1683 roku powstało pierwsze stałe przedsiębiorstwo angielskie na Wybrzeżu Malabarskim w Mahe, pod dyrekcją portu Surat, handlujące pieprzem i kardamonem.
Joseph Francois Dupleix służył w Kompanii francuskiej od 1720 roku. Od 1741 roku jako jej dyrektor rozpoczął agresywną politykę kolonialną, a dzięki swej żonie Joannie Castro, zwanej Dżam Begam, która była przyjaciółką Markizy de Pompadour, metresy Ludwika XV i była osobiście wspierana szkatułą królewską, zdobył w 1746 roku po ciężkich walkach fort Czennaiapatinam (Madras). Lecz później poniósł same porażki i wreszcie Robert Clive zmusił Francuzów do kapitulacji i oddania portu Madras, a Dupleix pozostawiony przez rząd francuski samemu sobie, w końcu odwołany, powrócił do Francji w niesławie. Klęska pod Arkot w 1751 roku wyeliminowała Francuzów z Indii, a następca Dupleixa podpisał z Kompanią angielską traktat, na mocy którego oddano Brytyjczykom wszystkie ziemie zdobyte przez Dupleixa. Wzniesiono mu pomnik w Pondicherry w 1870 roku.
Czerwony Fort w Agrze Dżatowie, miejsca sacrum, Radżastan, Szahdżahan
Wieśniacy z okolic Agry, którzy zbuntowali się przeciwko atakom ucisku ze strony Aurangzeba. Tak długo jak chodziło tylko o podatki, byli skłonni je płacić, ale kiedy cesarz zaczął niszczyć świątynie, podnieśli w 1668 roku krwawy bunt. Przestali uprawiać ziemię i płacić podatki, a zaczęli plądrować okolicę, biorąc odwet za zbytek cesarskich urzędników i religijne zbezczeszczenia, sił zaś dodawały im rodząca się świadomość upadku cesarstwa i poczucie bezkarności. Tak jak Radżputowie, z którymi byli zresztą skoligaceni, przyczynili się do odnowy hinduskich tradycji i religii. Formowali specjalne oddziały i przyjęli nazwę — Dżatowie (może zostali tak nazwani przez innych). Wieśniacy ci posuwali się do tego, że zabijali własne kobiety, by uchronić je przed gwałtem muzułmanów i z samobójczą determinacją atakowali oddziały mogolskie. U schyłku cesarstwa stali się tak silni i bogaci, że potrafili powstrzymać armię mogolsko-maracką liczącą 80 tysięcy zbrojnych. To oni złupili grób Akbara w Sikandrze (1691), a po śmierci Aurangzeba — zrabowali i przetopili legendarne drzwi z czystego srebra w Tadż Mahalu. Splądrowali również Czerwony Fort w Agrze.
Oprócz powyższych, znalazły się na liście UNESCO inne zabytki: z czasów cesarstwa Wielkich Mogołów Czerwony Fort w Agrze oraz Czerwony Fort w Delhi, grobowiec cesarza Humajuna, Fatehpur Sikri, miasto-widmo wraz z zespółem pałacowym Akbara.
Zwiedzanie Tadż Mahalu , perły sztuki mogolskiej w Indiach i Czerwonego Fortu — Red Fort. Po południu powrót do Delhi. Krótki postój przy Connaught Place. Transfer na lotnisko. Przyjazd na lotnisko o 22.30. Lot do Europy.
Wstąpił na tron dzięki pomocy potężnego teścia Asaf Chana, de facto sprawującego władzę za czasów Dżahangira. Udał własną śmierć (wypił kozią krew, a potem zwymiotował w obecności wojskowych dowódców i przewrócił się), a Mumtaz wiozła go w orszaku żałobnym aż do Agry. Na oczach tłumu podczas durbaru w Czerwonym Forcie wydobył się z trumny i ogłosił cesarzem. Wykonał natychmiastowy wyrok śmierci na wszystkich bratankach i kuzynach — bracia już nie żyli — był pierwszym monarchą mogolskim, który przelał cesarską krew rodzinną. Gdy wstępował na tron miał 36 lat i było przed nim 30 lat panowania. Był bardziej Indem niż Mogołem, a jego żona była czystą Persjanką.
Czerwony Fort w Delhi Dara Szikoh, Dżatowie, miejsca sacrum, Partition 1947, Szahdżahan, Tadż Mahal
Nałożono mu na nogi kajdany, a kat trzymał gołą szablę nad jego głową i tak wleczono ulicą Czandni Czowk w stronę Czerwonego Fortu, po drodze mijając karawanseraj Dżahanary… Cesarz zwołał tajną naradę, na której kazał oskarżyć brata o zdradę stanu i odstępstwo religijne. Ulemowie wzięli odwet za hasło z młodości: Raj jest tam, gdzie nie ma ani jednego mułły.Otrzymał prawomocny wyrok natychmiastowej śmierci.
Wielokrotnie atakowali i wywozili łupy również z Czerwonego Fortu w Delhi, lecz wiadomo, że największej wywózki majątku Wielkich Mogołów dokonał władca Persji, Nadir Szach, który w 1739 roku przybył z Teheranu do Delhi ze sporą armią. Na wozach zaprzężonych w indyjskie bawoły i wielbłądy całymi tygodniami wywoził z pałaców dworskich namiestników cenne tureckie i perskie kobierce, zasłony, lampy i złote łańcuchy (biżuterię pozabierała służba). Wywiózł cesarskie konie i bogato zdobne słonie oraz całe tabory wyposażonych we wszystko namiotów. Persowie zrabowali też bezcenny baldachim z pereł zdobiący sarkofag Mumtaz w Tadż Mahalu, a także słynny pawi tron wykonany na polecenie Szahdżahana przez złotników z Czandni Czowk w Szahdżahanbadzie (Old Delhi), który być może nadal znajduje się w Teheranie. Po Persach i Dżatach nic już nie zostało do zrabowania dla Anglików…
[...]
Ostatni radża z Deeg, pozostający w zależności lennej od rodu panującego, zmarł w 1987 roku, a jego piękny pałac w stylu radżpucko-mogolskim wraz z marmurowym pawilonem wywiezionym z Czerwonego Fortu w Delhi, nieuchronnie popada w ruinę.
[...]
Ostatni radża z Deeg, pozostający w zależności lennej od rodu panującego, zmarł w 1987 roku, a jego piękny pałac w stylu radżpucko-mogolskim wraz z marmurowym pawilonem wywiezionym z Czerwonego Fortu w Delhi, nieuchronnie popada w ruinę.
Oprócz powyższych, znalazły się na liście UNESCO inne zabytki: z czasów cesarstwa Wielkich Mogołów Czerwony Fort w Agrze oraz Czerwony Fort w Delhi, grobowiec cesarza Humajuna, Fatehpur Sikri, miasto-widmo wraz z zespółem pałacowym Akbara.
Gandhi ratował sytuację jak mógł. Wybrał najbardziej symboliczne ze wszystkich miejsc, by ogłosić niepodległość Indii. Lahore Gate w Czerwonym Forcie w Old Delhi była skierowana w kierunku stolicy nowego państwa. Ta dzielnica Delhi była nie tylko zamieszkała przez ludność całkowicie muzułmańską, ale nawiązywała do ostatniej przed Anglikami, rodzimej, choć nie w pełni hinduskiej formacji władzy — do Wielkich Mogołów i ich imperium. Gandhi chciał rozpocząć dzieło tworzenia nowego państwa od kontynuacji historii, a jeśli z wyłączeniem z tej historii kogoś, to Anglików, ale nigdy nie muzułmanów. Część z nich zrozumiała ten symboliczny gest.
W 1639 roku Szahdżahan oficjalnie przeniósł stolicę do Delhi, gdyż zakrojona na wielką skalę budowa Tadż Mahalu ograniczała rozwój Agry. Rozpoczął budowę nowego miasta, Szahdżahanbadu, gdzie Czandni Czowk stała się najbogatszą ulicą świata. Zapewne tam został wykonany Pawi Tron — rozkręcany i ustawiany tylko na czas największych uroczystości na dworze, był wykonany z grawerowanego i emaliowanego złota, jego oparcie stanowił pawi ogon inkrustowany największymi diamentami, rubinami i szafirami, a tułów pawia wykonano ze szmaragdu wielkości pięści; zrabowany podczas najazdu Nadir Szacha z Persji w 1739 roku, być może nadal znajduje się w Teheranie… Dziewięć lat trwała budowa Czerwonego Fortu w Delhi, gdzie w białych, marmurowych pałacykach cesarz kazał umieścić słynną perską inskrypcję: Jeżeli istnieje raj na ziemi, to jest tutaj, to jest tutaj, to jest tutaj. Przy Czandni Czowk powstał Dżama Masdżid, największy w Indiach meczet, ze szkołami i szpitalem, wybudowany w podzięce za cudowne ocalenie Dżahanary z poparzeń. Miasto w krótkim czasie osiągnęło liczbę 400 000 mieszkańców.
Oprócz wybitnych fachowców brali udział w tej budowie napływający zewsząd wieśniacy, jakieś dwadzieścia tysięcy, mieszkający w namiotach po drugiej stronie rzeki Jamuny, w wiosce Mumtazbadem. Nie byli oni niewolnikami, do pracy ich nie zmuszano, nie bito ani nie traktowano gorzej czy lepiej niż gdzie indziej. Ot, robota. Pracowali za dzienną strawę i parę miedziaków, a na czas zasiewów i monsunu wracali do siebie, potem znów przychodzili, gdy można było trochę zarobić. Podobno pracowali nawet w nocy przy pochodniach. Nie wiemy czy mieli poczucie, że stwarzają coś wyjątkowego, choć cesarz zadbał, by budowla otrzymała najwyższy priorytet religijnej ważności, może nawet niektórzy budowali w religijnym uniesieniu, muzułmanie i hindusi, sikhowie i dżiniście, dla Allaha. O narastającej u Szahdżahana obsesji raju świadczy słynna inskrypcja perska umieszczona w białym pałacyku Czerwonego Fortu w Delhi, budowanego równocześnie z Tadż Mahalem: Jeżeli istnieje raj na ziemi, to jest tutaj, to jest tutaj, to jest tutaj. Więc ostateczny kształt zamysłu wyłonił się może z braku wiary właśnie? Bo przecież z rozkazu cesarza zbudowano raj tu na ziemi. A na bramie wejściowej wiodącej do ogrodu umieszczono chronogram z datą śmierci cesarzowej: Niech raj będzie domem Mumtaz. Czy więc ten grobowiec ma być dla niej rajem tu na ziemi, skoro do (męskiego) raju nie została zabrana?
Czidambaram kraj Czolów
Hinduskie świątynie były niezależne od dworu i gromadziły własne bogactwa, pochodzące z darów, ale i własnej działalności gospodarczej. Świątynie często pełniły funkcję banków, udzielając kredytów na inwestycje (kanały irygacyjne, nowe świątynie przynoszące kolejne dochody). Oferowały zarówno podstawowe usługi medyczne, jak i organizowały szpitale oraz dawały schronienie nędzarzom i żebrakom w domach opieki społecznej. W czasach nieurodzaju, przy braku deszczy monsunowych, uruchamiały zapasy finansowe, by zapewnić pracę za wynagrodzeniem wszystkim potrzebującym — organizowano wtedy budowę dróg, kanałów irygacyjnych, świątyń i pałaców dla władców. Karą za przestępstwa była najczęściej grzywna, płacona świątyni, na przykład morderca opłacał przez długie lata oliwę do lampki przed bóstwem, co było karą stosunkowo wysoką. Wiele świątyń było zakładanych przez bogate rodziny kupieckie i przez samych braminów (Czidambaram).
Czittorgarh Radżputowie
Mewar leży na południu Radżputany, za górami Arawalli, które oddzielają ten region od gorącego powietrza pustyni Thar. Żyzna dolina rzeki Czambal była zawsze spichlerzem krainy należącej kiedyś do starego klanu Sisodia, pochodzącego z północnych Indii, który następnie przeniósł się do Gudżaratu i tam ostatecznie osiadł. Imponująca forteca Czittorgarh, wzniesiona w 734 roku na niedostępnym pitonie była przez osiem wieków niezdobyta. Kiedy Akbar ją zdobył i zrównał z ziemią, Udaj Singh przeniósł siedzibę rodu do Udajpuru.
[...]
Dżajsalmer (Jaisalmer) może poszczycić się jedną z najbardziej czarownych legend objaśniających lokację. Jest to miejsce ofiary, jaką Kriszna i Ardżuna złożyli po legendarnej bitwie opisanej w Mahabharacie. Kriszna przepowiedział, że ksiatrija z jego rodzinnego klanu Jadawa założy tu potężne królestwo. Ale legenda ostrzegała też, że miasto zostanie splądrowane dwa i pół raza. W XII wieku Rawal Dżajsal (Jaisal) z rodu Bhatti ulokował na tych terenach swoich ludzi i wzniósł w 1156 roku drugą z najstarszych i największych fortec Radżputany (pierwszą jest Czittorgarh). Miasto prosperowało, gdyż było świetną oazą na szlaku handlowym między Egiptem, Arabią, Persją i Azją Centralną, można było wymienić wielbłądy i bogate towary. Władców z rodu Bhatti nazywano „wilkami pustyni”.
[...]
Udajpur (Mewar) o powierzchni 33 987 km2 jest jednym z najpiękniejszych regionów Indii. Władcy Mewaru noszą do dziś tytuł maharana, pochodzą ze starszej linii Surjawamsia, synów słońca, a pod swą komendą mieli niegdyś 36 innych klanów. Ich założycielem był legendarny Bappu Rawal, którego guru Harit Raszi namaścił w duchu odpowiedzialności za dobro swego ludu. Bogini Eklingji czuwa od VII wieku nad dharmą, spełnianiem obowiązku ksiatriji. Czittorgarh, najpotężniejsza forteca rodu i jednocześnie całej Radżputany, a w czasach Wielkich Mogołów — symbol potęgi Sisodiów, będąca przez osiemset lat ich stolicą, została zdobyta przez Akbara w 1567 roku i zrównana z ziemią. Zginęło 30 000 mieszkańców, mordowanych metodycznie i do ostatniego. Zginęło 8 000 ksiatrijów, wybornych wojowników. Ale uratował się podobno w całości radżpucki oddział wyśmienitych łuczników, którzy w odpowiednim momencie uszli z miasta w przebraniu biednych, wiejskich kobiet. W Czittor urodziła się i żyła największa hinduska poetka, Mira Bai (1503-1573), opiewająca mistyczną miłość do Kriszny; na szczęście wiodła życie wędrowne i podczas oblężenia przebywała w Dwarce.
[...]
W 1562 roku, Rana Singh z Amberu oddał Akbarowi swą córkę Dżodabai za żonę. Spośród trzech kobiet, które oczekiwały dziecka, ta właśnie księżniczka powiła Dżahangira, następcę tronu. Parę lat później, po hekatombie Czittorgarhu, Akbar powierzył Ranie dowództwo nad armią cesarską i Radżputowie stali się zbrojnym ramieniem Wielkich Mogołów. Mogli wzbogacać się na kampaniach wojskowych i dziedziczyć swoje ziemie (tego nie wolno było hindusom).
[...]
Dżajsalmer (Jaisalmer) może poszczycić się jedną z najbardziej czarownych legend objaśniających lokację. Jest to miejsce ofiary, jaką Kriszna i Ardżuna złożyli po legendarnej bitwie opisanej w Mahabharacie. Kriszna przepowiedział, że ksiatrija z jego rodzinnego klanu Jadawa założy tu potężne królestwo. Ale legenda ostrzegała też, że miasto zostanie splądrowane dwa i pół raza. W XII wieku Rawal Dżajsal (Jaisal) z rodu Bhatti ulokował na tych terenach swoich ludzi i wzniósł w 1156 roku drugą z najstarszych i największych fortec Radżputany (pierwszą jest Czittorgarh). Miasto prosperowało, gdyż było świetną oazą na szlaku handlowym między Egiptem, Arabią, Persją i Azją Centralną, można było wymienić wielbłądy i bogate towary. Władców z rodu Bhatti nazywano „wilkami pustyni”.
[...]
Udajpur (Mewar) o powierzchni 33 987 km2 jest jednym z najpiękniejszych regionów Indii. Władcy Mewaru noszą do dziś tytuł maharana, pochodzą ze starszej linii Surjawamsia, synów słońca, a pod swą komendą mieli niegdyś 36 innych klanów. Ich założycielem był legendarny Bappu Rawal, którego guru Harit Raszi namaścił w duchu odpowiedzialności za dobro swego ludu. Bogini Eklingji czuwa od VII wieku nad dharmą, spełnianiem obowiązku ksiatriji. Czittorgarh, najpotężniejsza forteca rodu i jednocześnie całej Radżputany, a w czasach Wielkich Mogołów — symbol potęgi Sisodiów, będąca przez osiemset lat ich stolicą, została zdobyta przez Akbara w 1567 roku i zrównana z ziemią. Zginęło 30 000 mieszkańców, mordowanych metodycznie i do ostatniego. Zginęło 8 000 ksiatrijów, wybornych wojowników. Ale uratował się podobno w całości radżpucki oddział wyśmienitych łuczników, którzy w odpowiednim momencie uszli z miasta w przebraniu biednych, wiejskich kobiet. W Czittor urodziła się i żyła największa hinduska poetka, Mira Bai (1503-1573), opiewająca mistyczną miłość do Kriszny; na szczęście wiodła życie wędrowne i podczas oblężenia przebywała w Dwarce.
[...]
W 1562 roku, Rana Singh z Amberu oddał Akbarowi swą córkę Dżodabai za żonę. Spośród trzech kobiet, które oczekiwały dziecka, ta właśnie księżniczka powiła Dżahangira, następcę tronu. Parę lat później, po hekatombie Czittorgarhu, Akbar powierzył Ranie dowództwo nad armią cesarską i Radżputowie stali się zbrojnym ramieniem Wielkich Mogołów. Mogli wzbogacać się na kampaniach wojskowych i dziedziczyć swoje ziemie (tego nie wolno było hindusom).
Dilwara miejsca sacrum
Bardzo ważnymi miejscami dla dżinistów są świątynie Dilwara z 1031 roku z rzeźbami w białym marmurze na Mount Abu i marmurowa świątynia Chaumukha w Ranakpur, z 1444 kolumnami, z których każda jest wyrzeźbiona w innym koronkowym wzorze, obie znajdują się w Gudżaracie w łańcuchu Arawalli, najstarszym górotworze świata, i należą do najlepiej zachowanych w Indiach. Ajodhja, związana z życiem wielu ascetów, miała być starożytną stolicą Bharaty, pierwszego dżinijskiego władcy.
Durbar Sahib Sikhowie
Najważniejszym miastem Sikhów jest Amritsar, założone przez Guru Ram Dasa w 1574 roku, gdzie zbudowali oni wspaniałą gurdwarę, Durbar Sahib. Jest to ich świątynia główna i najważniejsza, archetyp wszystkich innych. Budowana przez wiele lat, między innymi dzięki kradzieży budulca z grobowca Dżahangira w Lahore, otrzymała w 1802 roku dach pokryty złotymi płytkami i odtąd popularnie nazywana Złotą Świątynią. Stąd wydawane są świeckie zalecenia dla całej wspólnoty.
Dworzec Kolejowy Victoria miejsca sacrum
A z czasów wcześniejszych — Kutab Minar, minaret wzniesiony w Delhi w latach 1194-1199 przez pierwszego muzułmańskiego władcę północnych Indii. Z czasów kolonizatorów angielskich uznano tylko piękny secesyjny Dworzec Kolejowy Victoria w Bombaju, a z czasów kolonizatorów portugalskich — kościoły i klasztory w Goa.
Dżagannath Sikhowie
Królestwo Sikhów zostało rozszerzone o podbite prowincje Dżammu i Kaszmir i rozciągało się wielkim trójkątem od spieczonych równin Sindu po przełęcz Chajber na północy i Himalaje na północnym wschodzie. Na południu długa wstęga rzeki Satledż oddzielała je od Indii, gdzie coraz bardziej panoszyli się Brytyjczycy. Wyszkoleni przez europejskich najemników żołnierze sikhijscy stali się najwspanialszym wojskiem w Indiach, poza najemnymi sipajami Kompanii. Ich żelazna dyscyplina żołnierska była szeroko znana. Pendżab stał się niezależnym, bogatym i potężnym państwem. Przetrwało ono, niestety, tylko dziesięć lat od śmierci swego twórcy. Randżit Singh, Lew Pendżabu, zmarł 28 czerwca 1839 roku na zawał serca. Gdy został sparaliżowany i pozbawiony mowy, gestem nakazał, by Koh-i-Noora, jego największy skarb, złożono w ofierze w hinduskiej świątyni Dżagannath. Rozkazu tego nie wykonano.
Dżama Masdżid Ajodhja 6 grudnia 1992, Akbar, Indie północne i Nepal, Kaszmir i Ladakh, świątynia, Szahdżahan
Indie nigdy nie poddały się całkowitej islamizacji. Z drugiej strony, nigdy nie przestał w świadomości Indusów obowiązywać wydany przez Akbara w 1594 roku dekret religijny traktujący o równości wszystkich religii: Gdyby jakiś niewierny chciał zbudować kościół albo synagogę, albo świątynię dla jakiegoś bóstwa, albo parsyjską wieżę milczenia, nikt nie może mu w tym przeszkodzić.Meczety wznoszone przez władców muzułmańskich na wolnej ziemi nigdy nie budziły wrogich nastrojów, nigdy też hindusi nie zamierzali wyburzać cesarskich fundacji, takich jak Dżama Masdżid w Agrze, Delhi czy Fatehpur Sikri. Budziły natomiast zawsze ogromny sprzeciw meczety zbudowane na ruinach świątyń hinduskich zniszczonych przez muzułmanów. Kiedy tylko pojawiła się pierwsza możliwość odbudowy tych świątyń — hindusi natychmiast skorzystali ze sposobności. W Waranasi świątynia Śiwy została odbudowana przez ówczesne władze miejskie już w XVIII wieku, a w Mathurze świątynia Kriszny — dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku dzięki fundacji rodziny Birla, bogatych przemysłowców. Po upadku cesarstwa Wielkich Mogołów, wielokrotnie w XIX wieku zabiegano u władz brytyjskich o rozebranie meczetu w Ajodhji, symbolu dawnego najeźdźcy i o odbudowanie świątyni. Brytyjska polityka wygrywania dla siebie antagonizmów religijnych pozostawiała tę sprawę na wszelki wypadek otwartą. Tak więc meczet na ruinach świątyni Ramy w Ajodhji wciąż stał.
Wielką innowacją był więc pomysł Akbara na stałą rezydencję, pałac cesarski, który przetrwałby dłużej niż krucha materia namiotowej plandeki. Na miejsce budowy nowej stolicy imperium wybrał wioskę Sikri — chciał być jak najbliżej mędrca sufi, Salima. Budowę rozpoczął w 1570 roku — urocze pawilony i ażurowe pałacyki z czerwonego piaskowca rozlokowane w artystycznym nieładzie i tak bardziej przypominają obóz namiotów niż pałac cesarski. Po wielkim zwycięstwie nad Gudżaratem, w 1572 roku, co pozwoliło przejąć szlaki handlowe wiodące do „rodzimej” Persji, cesarz nazwał plac budowy Fatehpur — Miasto Zwycięstwa, a na bramie wielkiego cesarskiego meczetu, Dżama Masdżid, kazał umieścić werset perskiego poety (a może swój własny?): Świat jest mostem, przejdź po nim, ale nie buduj na nim. Ten, kto ma nadzieję na godzinę, może mieć nadzieję na wieczność. Świat jest tylko godziną, spędź ją w pobożności, reszta jest niewidzialna.
Przylot do Delhi, wymiana pieniędzy, przyjazd do hotelu na małe spanko. Po śniadaniu — zwiedzanie Old Delhi: meczet Dżama Masdżid (największy w Indiach), z którego zobaczymy Czerwony Fort (Lal Qila) i Lahore Gate, gdzie ogłoszono niepodległość Indii. Dalej, Radż Ghat nad rzeką Jamuną z Samadhi Mahatmy Gandhiego. New Delhi: India Gate i rezydencja Prezydenta Indii (Rasztrapati Bhavan), Droga Królewska (Radżpath) wraz z Parlamentem (Sansad Bhavan). Po południu, dom-muzeum Indiry Gandhi, grobowiec Humajuna — pierwowzór Tadż Mahalu, a o zachodzie słońca — kompleks Qutab Minar. Wieczorową porą — świątynia Sikhów ze złotą kopułą i basenem do rytuału chrztu (amrita). Powrót do hotelu na kolację i nocleg.
Śniadanie na łodzi, a następnie zwiedzanie Srinagar: Dżama Masdżid, mogolskie ogrody, Hari Parbat — fort Akbara, przejażdżka łódeczkami (shikara) po kanałach i Jeziorze Dal. Kolacja i nocleg na pływającej łodzi.
Meczet jest dla muzułmanów miejscem modlitwy do Allaha i nie jest związany z żadnym „pamiętnym wydarzeniem”. Muzułmanie indyjscy nazywają swoje świątynie masjid (meczet), ale istnieje zasadnicza różnica między Dżama Masdżid, który był fundacją cesarską i stawiano go na wolnej ziemi, a meczetami wznoszonymi na uprzednio zniszczonych i rozebranych świątyniach hinduskich. Hindusi nie mieli nigdy nic przeciwko wznoszeniu tych pierwszych, cierpieli natomiast i cierpią do dziś, gdy na ruinach świątyń — Kriszny w Mathurze i Ramy w Ajodhji, Wielcy Mogołowie kazali wznieść masjidy. Trudno zliczyć, ile hinduskich świątyń zostało obróconych w perzynę od momentu pojawienia się muzułmanów w Indiach, czyli od roku 1000.
W 1639 roku Szahdżahan oficjalnie przeniósł stolicę do Delhi, gdyż zakrojona na wielką skalę budowa Tadż Mahalu ograniczała rozwój Agry. Rozpoczął budowę nowego miasta, Szahdżahanbadu, gdzie Czandni Czowk stała się najbogatszą ulicą świata. Zapewne tam został wykonany Pawi Tron — rozkręcany i ustawiany tylko na czas największych uroczystości na dworze, był wykonany z grawerowanego i emaliowanego złota, jego oparcie stanowił pawi ogon inkrustowany największymi diamentami, rubinami i szafirami, a tułów pawia wykonano ze szmaragdu wielkości pięści; zrabowany podczas najazdu Nadir Szacha z Persji w 1739 roku, być może nadal znajduje się w Teheranie… Dziewięć lat trwała budowa Czerwonego Fortu w Delhi, gdzie w białych, marmurowych pałacykach cesarz kazał umieścić słynną perską inskrypcję: Jeżeli istnieje raj na ziemi, to jest tutaj, to jest tutaj, to jest tutaj. Przy Czandni Czowk powstał Dżama Masdżid, największy w Indiach meczet, ze szkołami i szpitalem, wybudowany w podzięce za cudowne ocalenie Dżahanary z poparzeń. Miasto w krótkim czasie osiągnęło liczbę 400 000 mieszkańców.
Galle Europejczycy w Indiach
Holenderska Kompania Wschodnioindyjska powstała zaraz po brytyjskiej, już w 1602 roku, uchwałą parlamentu Republiki Zjednoczonych Prowincji i otrzymała monopol na działalność kolonialną w Azji. Błyskawicznie stała się koncernem międzynarodowym, korzystając z wielkich prywatnych inwestycji niemieckich i żydowskich, była pierwszą spółką wypuszczającą akcje i papiery wartościowe. Zakładała kantony w Iranie, Bangladesz, Syjamie (Tajlandia), Chinach i na Wyspie Sormoza (Tajwan), w Japonii (oraz, dla przypomnienia, w Południowej Afryce — kolonię w Cape, w RPA). W 1640 roku złamała portugalski monopol na handel cynamonem, zdobywając port Galle na Cejlonie (Sri Lanka). Od 1650 roku Holendrzy penetrowali Wybrzeże Malabarskie od Trivandrum po Kochin. Przejęli zwierzchnictwo (handlowe) nad portugalskim Mattancherry, gdzie odrestaurowali w 1663 roku pałac radży Kochinu (nazywany do dziś Dutch Palace).
Gangakondaczolapuram miejsca sacrum
Na listę UNESCO wpisano także świątynię Gangakondaczolapuram z 1035 roku oraz Airawateswara, starszą o jedno pokolenie. Wszystkie trzy ukazują najczystszą formę świątyni drawidyjskiej, której charakterystycznym elementem jest wimana, wieża ukrywająca sanktuarium główne. Wpisano je pod hasłem: Wielkie czynne świątynie Czolów.
Gate of India Anglicy w Indiach
Jerzy V był jedynym władcą brytyjskim, który odwiedził Indie. Po raz pierwszy jeszcze jako książę Walii w 1906 roku, a po raz dugi — już jako król Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i cesarz Indii. Przybył do Indii wraz z małżonką królową Marią, by odebrać hołd książąt, władców i poddanych na słynnym durbarze koronacyjnym w Delhi, który odbył się 12 grudnia 1911 w asyście 100 tysięcy osób. Ta audiencja publiczna miała umocnić lojalność Indusów wobec korony brytyjskiej i była równie wspaniała jak w Westminsterze. To wtedy wzniesiono w Bombaju słynną Gate of India, Bramę Indii, przez którą władcy przeszli i w symboliczny sposób wzięli w posiadanie Indie; ostatni żołnierze brytyjscy również symbolicznie przechodzili przez tę bramę opuszczając Indie w 1948 roku.
grobowiec Humajuna Humajun
Żadne inne dzieło architektury mogolskiej nie spina tak dobitnie historii Wielkich Mogołów jak ten grobowiec właśnie. Grobowiec Humajuna jest pierwowzorem późniejszego Tadż Mahalu (nic nie powstaje ex nihilo) i wiadomo, że Szahdżahan wielokrotnie studiował tę budowlę. Tutaj zostało wrzucone bezgłowe ciało Dary Szikoha, syna Szahdżahana i Mumtaz, co sugeruje przecięta płyta cenotafu na górnym tarasie. Tutaj w 1857 roku Anglicy ujęli ostatniego cesarza Mogołów. Trzej inni młodzi książęta ukryci w saraceńskich arkadach zostali przez porucznika Hodsona siłą wywleczeni i bez sądu straceni, po czym wystawieni na widok publiczny. Panującego tylko w Delhi, marnego cesarza sądzono przez 42 dni — uznano winnym wszystkich zarzutów i skazano na wygnanie do Rangunu, gdzie zmarł w 1862 roku — ostatni z dynastii Timurydów.
gurdwara w Amritsar Ajodhja 6 grudnia 1992
Świątynia w Ajodhji była typowym przykładem architektury aryjskiej, popularnej w północnych Indiach w VI i VII wieku. Niewielka, kamienna, zwieńczona sikharą i bogato rzeźbiona w sceny z eposu Ramajana, była poświęcona awatarze boga Wisznu, który podarował ludziom dharmę, prawo kosmiczne i postawił Ramę na jej straży. Gdy z rozkazu cesarza Babura, pierwszego Wielkiego Mogoła, burzono ją w 1528 roku na oczach oniemiałego z rozpaczy tłumu, mogła mieć siedemset, osiemset lat i była jedną z najlepiej zachowanych. Według hindusów dawała świadectwo wydarzeń mitologicznych, jakie rozegrały się w Ajodhji u zarania dziejów. Wzniesiona w miejscu urodzenia bohatera eposu, była archetypem świątyń stawianych ku czci boga Ramy z programem ikonograficznym powtarzanym następnie w innych świątyniach, lecz ta była jedyna i najważniejsza, tak ważna jak dla pierwszych chrześcijan świątynia w Jerozolimie, dla muzułmanów — Kaaba, a dla sikhów — złota gurdwara w Amritsar. Babur kazał ją zburzyć ze względów politycznych, a na ruinach wznieść meczet. Inni cesarze poszli w jego ślady i zrównali z ziemią praktycznie wszystkie starożytne świątynie hinduskie w północnych Indiach. Na ruinach tych najważniejszych wznieśli meczety — w Waranasi, jednym z ważnych miejsc kultu boga Śiwy, w Mathurze, miejscu urodzenia boga Kriszny, w Ajodhji, miejscu urodzenia boga Ramy. W 1633 roku cesarz Szahdżahan wydał dekret zakazujący wznoszenia nowych świątyń hinduskich i naprawiania starych oraz nakaz wyburzenia wielkich świątyń w Waranasi. Aurangzeb potwierdził ten zakaz w 1659 roku, a następnie w 1664 wydał dekret zabraniający odbudowy starych świątyń hinduskich, a w 1665 nakazał wyburzenie wszystkich starych świątyń w Gudżaracie. Wreszcie w 1669 roku wydał dekret nakazujący zniszczenie świątyń hindu w całym państwie. Te nieliczne, które ocalały, są dzisiaj wyjątkowo cenne, jak świątynie w Kadżuraho.
Gwalior Dara Szikoh, obrzędy i święta, Szahdżahan
Piękny jak obrazek syn Dary, Sulajman Szikoh, który z powodzeniem zarządzał księstwem Srinagar w Kaszmirze, został pojmany i osadzony w więzieniu Salimgarh w Delhi. Doprowadzony przed oblicze wuja-cesarza na diwan-i-khas, postawny, wykwintny i jak zawsze dobrze ułożony, uprzejmie poprosił, że gdyby zamierzano dawać mu do picia poust, to pokornie prosi o natychmiastowe skazanie go na śmierć. Osadzony w Gwalior dostawał codziennie kubek poustu i póki go nie wypił, nie dawano mu nic do jedzenia — wywar z mlecznego soku maku lekarskiego był klasyczną trucizną dla rodziny cesarskiej, picie tego napoju powodowało utajoną, powolną śmierć, ofiary stopniowo chudły, popadały w apatię, a w końcu w otępienie i ogłupienie. Spędził półtora roku w fortecy, po czym uduszono go. Miał 26 lat. Czternastoletni Sipehr Szikoh, świadek zabójstwa ojca, został osadzony w fortecy Gwalior, gdzie spędził dwanaście lat, następnie ożeniono go z jedną z córek Aurangzeba, po czym znika z kart historii w wieku 30 lat. Nie wiadomo, co stało się się z córkami, pewnie trafiły do haremu Aurangzeba i odeszły w niepamięć, bezimienne.
Sikhowie świętują zniszczenie sił zła, ale mają jeszcze inny powód do radości, gdyż w 1620 roku na święto Diwali zostało uwolnionych z fortecy w Gwalior, więzienia stanowego Wielkich Mogołów, 52 radżów hinduskich. Uwolnienia środkami politycznymi domagał się 6-ty guru Sikhów, Hargobinda Singh, którego ludność witała wtedy w świątyniach pełnych zapalonych lampeczek.
Znacznie młodszy od pozostałego rodzeństwa był Murad (1624). Miał zaledwie siedem lat, gdy zmarła Mumtaz i nikt się już nim nie zajął. Był głupi, wulgarny i nieokrzesany, niczym się nie wyróżniał, nie nadawał się nawet na marnego dowódcę wojskowego. Jako wicekról Dekanu sprawował władzę w Gudżaracie, gdzie nie dawał sobie rady i dopiero książę Aurangzeb zaczął dobrze zarządzać tą bogatą prowincją. Na początku wojny o sukcesję tronu ni stąd ni zowąd ogłosił się cesarzem. Pojmany w 1658 roku, osadzony w więzieniu Salimgarh w Delhi, następnie w fortecy Gwalior, został tam wreszcie ścięty w wieku 37 lat.
Har Ki Pairi religia rzeki Gangi
Jedna w Haridwar, bramie bogów, na ghat Har Ki Pairi, gdzie jest odbita stopa Wisznu; Ganga ostatecznie wypływa tu z Himalajów na Nizinę Hindustańską.
Har Mandir amrita
Amritsar, najważniejsze miasto sikhów, zostało założone przez Guru Ram Dasa w 1574 roku. Zbudowana w tym samym roku świątynia Har Mandir, pokryta w 1802 roku płytkami złota (masło i złoty kruszec — to materia słońca), a więc Złota Świątynia, jest archetypem gurdwary, modelem dla wszystkich pozostałych, zbudowanych dużo później, aż do czasów nam współczesnych.
haveli moje trasy, pałac na kołach, Radżastan
haveli
Kolej prowadzi nas do kraju walecznych Radżputów, dawnej Radżputany. Politycznie należy ona do potężnych Indii, ale życie tu jest odrębne, oparte na tysiącletniej przeszło tradycji. Żyją wciąż synowie potężnych rodów maharadżów, utrzymując wbrew czasowi swe bajeczne siedziby, strzegąc rodzinnych tajemnic, a dbając o stare i nowe interesy. Ich niezwykłe fortece i fortuny były tu zdobywane, tracone i odzyskiwane w rytmie wschodów i zachodów słońca. Kraj kolorowych kobiet, chowających się w malowanych domach haveli. Kraj pustyni i jej rumaków, wielbłądów. Jak całe Indie pełen kontrastów, gdzie oszałamiające bogactwo miesza się ze skrajną nędzą. Ale wszyscy tutaj, władcy i wieśniacy, hodowcy wielbłądów i kupcy, Radżputanki i służące są uśmiechnięci i gościnni — zapraszają do wędrówki w czas bohaterów, mitów i legend. Pałace i fortece otwierają swe podwoje dla zakochanych par, artystów, jubilatów, romantyków i arystokratów ducha, by dla odrobiny luksusu i krzty snobizmu spędzić tu Święta, Nowy Rok, podróż poślubną i zwykłą wyprawę…
Dawna Radżputana, kraj walecznych Radżputów, jest pod każdym względem krainą wyjątkową. Politycznie należy do Indii, ale prowadzi własne życie, oparte na przeszło tysiącletniej tradycji. Żyją wciąż synowie potężnych rodów maharadżów, utrzymując wbrew czasowi swe bajeczne siedziby, strzegąc rodzinnych tajemnic, a dbając o stare i nowe interesy. Ich niezwykłe fortece i fortuny były tu zdobywane, tracone i odzyskiwane w rytmie wschodów i zachodów słońca. Kraj kolorowych kobiet chowających się w malowanych domach haveli. Kraj pustyni i jej rumaków, wielbłądów. Jak całe Indie jest to kraj kontrastów, gdzie oszałamiające bogactwo miesza się ze skrajną nędzą. Ale wszyscy tutaj, władcy i wieśniacy, hodowcy wielbłądów i kupcy, Radżputanki czy służące są uśmiechnięci i gościnni — zapraszają do wędrówki w czas bohaterów, mitów i legend. Pałace i fortece otwierają swe podwoje dla zakochanych, artystów, jubilatów, romantyków i arystokratów ducha, by dla odrobiny luksusu i krzty snobizmu spędzić tu Święta, Nowy Rok, podróż poślubną i zwykłą wyprawę…
Hawa Mahal Radżputowie
W latach 1778-1803 władzę dzierżył Pratap Singh, hojny mecenas sztuki, który zatrudniał pięćdziesiąt artystów w szkole miniatur, dla swych żon i konkubin zbudował Hawa Mahal. W 1803 roku podpisał traktat przekazujący Dżajpur pod protektorat brytyjski.
Jagannath Ganeśa
Posąg boga czy obraz, któremu podczas święta oddaje się kult, jest rozbijany, topiony, niszczony, by ukazać efemeryczność danej formy. Podobnie, potężne rzeźby Durgi czy Kali są niszczone w ostatnim dniu ich święta, a rydwany ze świątyni Jagannath w Puri są corocznie palone. Kiedy forma odegrała swą rolę, należy ją zniszczyć. Forma boga jest tymczasowa i nie posiada mocy, jest tylko narzędziem pozwalającym utworzyć trwały obraz mentalny.
Jahangir Mahal Stany Książęce Indii
Księstwo Bundelów z Orczi leżało wprawdzie na kresach cesarstwa Wielkich Mogołów, ale daleko od głównych szlaków politycznych i handlowych, i trzeba było nieźle spiskować i paktować, by utrzymać władzę i dobrobyt terenów. Bir Singh Deo sprzymierzył się z następcą tronu księciem Salimem, przyszłym cesarzem Dżahangirem. Na jego rozkaz, by mu się przypodobać, zezwolił na zabójstwo Abulfazla, który był ukochanym przyjacielem Akbara, wezyrem (premierem) i biografem, i napisał o cesarskim przyjacielu słynną Akbar Nama, ale ostro łajał i krytykował księcia Salima za pijaństwo i rozwiązły tryb życia. Salim miał ministra swego ojca w nienawiści i czyhał tylko sposobności pozbycia się największego wroga — Bundelowie byli mu posłuszni. Po czym rozpoczęli budowę potężnego Jahangir Mahal dla cesarza (za pieniądze otrzymane za usługę), w którym cesarz był łaskaw spędzić tylko jedną noc, polując w okolicznych lasach. Niebawem Bundelowie podupadli, a od 1627 roku kraj popadł w rozdrobnienie feudalne, pozwalające plądrować go komukolwiek. Z błahego pseudopolitycznego powodu, a bardziej dla męskiej zabawy, Szahdżahan kazał splądrować mlekiem płynące i obsypane kwieciem ziemie Orczii.
Jantar Mantar jantra, Radżputowie
Jantar Mantar
W latach 1699-1743 władcą był Dżaj Singh II, który zbudował miasto Dżajpur i przeniósł tam stolicę rodową. Jego ojciec, Bishan Singh, dał mu najlepsze możliwe wykształcenie, gdyż już w niemowlęctwie przepowiedziano mu wspaniały los. Wstąpił na tron w wieku 11 lat, panował przez 44 lata. To on dostał on Aurangzeba tytuł Sawai, raz i ćwiartkę mądrzejszy. Wstawał o świcie przy tajemniczym dźwięku fletu i w prostej szacie udawał się do świątyni Kali, gdzie modlił się żarliwie. Pracował przez 14 godzin dziennie, pasjonowała go matematyka i astronomia, studiował Syntaxe Ptolemeusza, Tabulae Astronomica De La Hire’a, Historia Coelestis Britanica Flamsteeda, Principia Newtona, Elements Euklidesa, tablice astronomiczne Mirza Ulug Bega oraz dzieła Aryabhatty, Varahmihiry, Brahmagupty i Bhaskaracharyi. Kazał tłumaczyć na sanskryt greckie i perskie dzieła starożytnych astronomów, zgromadził ogromną bibliotekę. Zbudował pięć obserwatoriów astronomicznych Jantar Mantar — w Dżajpurze, w swoim pałacu nad Gangą w Benaresie, w Udżdżainie i Mathurze, a w Delhi — dla potrzeb władcy mogolskiego Muhameda Szaha (jantra z sanskrytu instrument; mantra — formuła magiczna do obliczeń).
Junagarh Radżputowie
Bikaner, o powierzchni 61 355 km2, został założony w 1488 roku przez Rao Bika, księcia z klanu Rathore, młodszego syna władcy Dżodhpuru. Książę wykazywał się nieposkromioną ambicją, wobec czego ojciec wysłał go na podbój nowych ziem, z dala od swego państwa. Mając pod swą komendą mały oddziałek wojska, Bika walczył przez trzydzieści lat z dzikimi plemionami osiadłymi na pustyni, ale osiągnął cel i zbudował sobie królestwo. Od XVI wieku Bikaner znajdował się na szlaku handlowym między Persją a Niziną Hindustańską, a nawet na szlaku jedwabnym między Chinami a Bliskim Wschodem. Władcy prowadzili w Wielkimi Mogołami politykę ugodową, dzięki czemu stali się drugim co do wielkości państwem Radżputany, a ich dewiza brzmiała: niech żyje król pustyni. Piękny pałac-forteca Junagarh został wzniesiony w 1588 roku przez radżę Radż Singha, a nowoczesny Lalgarh Palace (1902-1926) przez Gangę Singha za czasów angielskich. Traktat pokojowy z Anglikami, podpisany w 1818 roku, chronił radżpuckie księstwa przede wszystkim przed Marathami.
Kailasanatha w Ellorze miejsca sacrum
Ellora — świątynia Kailasanatha wykuta w bazaltowym bloku skalnym w latach 725-755, poświęcona jest Śiwie.
Kailasanatha w Kańczipuram miejsca sacrum
Kańczipuram — miasto ze złota, na południowym szlaku Śiwy, świątynia Kailasanatha (700-720) wzniesiona z bloków granitowych przez dynastię Pallawów z ornamentami z piaskowca, to wspaniały przykład architektury drawidyjskiej.
Kalighat miejsca sacrum
Kalighat w Kalkucie — świątynia poświęcona bogini Kali, wzniesiona w miejscu, gdzie według mitu spadł palec Sati, ukochanej żony Śiwy, poćwiartowanej przez bogów. Święta Kali-pudża i Durga-pudża ściągają niezliczoną ilość pielgrzymów. Jest to jedno z nielicznych już w Indiach miejsc, gdzie wciąż składa się krwawe ofiary ze zwierząt (kogutów i kozłów).
Khandariya Mahadeva świątynie w Kadżuraho
Pierwsze świątynie Czandelów nie powstały z niczego, noszą ślady architektury sąsiadów wschodnich — Malwy i Orissy oraz zachodnich — Guptów (III-V wiek), Radżputów z Osian (VIII-IX wiek), Pratiharów (VIII-XI wiek). Najstarsze to Chausath Yogini i Lalguan Mahadeva z lat 900-925. Poświęcona Wisznu świątynia Lakszmana z 950 roku, była w swej epoce najpiękniejszą ze wszystkich, osiągając nigdzie nie spotykany i pozazdroszczenia godny kunszt wykonania. Khandariya Mahadeva ku czci Śiwy, wielkiego boga z groty, została wykonana w czasach, gdy państwo było najbogatsze, około roku 1050. Do tego mniej więcej czasu wystawiono osiemdziesiąt pięć świątyń na obszarze o powierzchni 21 km2. Wznosiły się one nad zbiornikami wodnymi, sagar, zabezpieczającymi ludność przed suszą; z około sześćdziesięciu zbiorników do dziś zachowały się tylko trzy, jak Khajurasagar w centrum wioski. Zaś z osiemdziesięciu pięciu świątyń zachowało się jedynie dwadzieścia parę. Wielokrotne trzęsienia ziemi zniszczyły większość świątyń i zbiorników wodnych, pozbawiając odwiedzających wyobrażenia o całości zamysłu i bogato rozpisanej architekturze przestrzennej stolicy Czandelów.
Konarak miejsca sacrum
Konarak — świątynia Słońca, Surji, wzniesiona w XIII wieku za panowania dynastii Zachodnich Gangów. Ma formę rydwanu (ratha) ciągniętego przez siedem rumaków.
Kot Parwa Gurkhowie
Girvana miał półtora roku, gdy ogłoszono go królem, a zmarł mając lat dziewiętnaście, zaś jego paromiesięczne dziecko zostało królem przy niejakim premierze Bhimsen Thapie. Ten schemat powtarzał się przez cały okres panowania Szachów. Nie było mowy o jakimś tworzeniu państwa, dworskie intrygi były zorientowane wyłącznie na przetrwanie paru rodzin, z których rekrutowali się doradcy premiera. Masakra w pałacu Kot Parwa w 1846 roku, gdzie zostało zamordowanych 55 (a może nawet i 100) osób z wysokich rodzin i klanów zajmujących się handlem i rzemiosłem w dolinie Katmandu, otworzyła drogę do władzy dynastii Ranów. Po masakrze, 6000 ludzi z klanów Thapa, Pandey, Bashnyat i innych, znalazło się na ulicach Katmandu, ale zostali zastraszeni i wielu z nich powróciło do Indii, skąd przybyli ich przodkowie uciekający przed muzułmanami. Pojawiły się nowe klany, w większości indyjskie, które ich zastąpiły — Czherti, Kuwar, Szumszer.
Kundalawana daty
Kaniszka, władca kuszański z Gandhary, podbija środkową dolinę rzeki Gangi; prawdopodobnie za jego czasów przedstawiono po raz pierwszy Buddę w postaci ludzkiej i ustalono kanon buddyjski, który został wyryty na miedzianych tabliczkach i zdeponowany w klasztorze Kundalawana w Kaszmirze; stolicą państwa Kuszanów była Takszasila, a inne wielkie ośrodki to Peszawar i Mathura
Kutab Minar miejsca sacrum
A z czasów wcześniejszych — Kutab Minar, minaret wzniesiony w Delhi w latach 1194-1199 przez pierwszego muzułmańskiego władcę północnych Indii. Z czasów kolonizatorów angielskich uznano tylko piękny secesyjny Dworzec Kolejowy Victoria w Bombaju, a z czasów kolonizatorów portugalskich — kościoły i klasztory w Goa.
Lahore Gate Partition 1947
Gandhi ratował sytuację jak mógł. Wybrał najbardziej symboliczne ze wszystkich miejsc, by ogłosić niepodległość Indii. Lahore Gate w Czerwonym Forcie w Old Delhi była skierowana w kierunku stolicy nowego państwa. Ta dzielnica Delhi była nie tylko zamieszkała przez ludność całkowicie muzułmańską, ale nawiązywała do ostatniej przed Anglikami, rodzimej, choć nie w pełni hinduskiej formacji władzy — do Wielkich Mogołów i ich imperium. Gandhi chciał rozpocząć dzieło tworzenia nowego państwa od kontynuacji historii, a jeśli z wyłączeniem z tej historii kogoś, to Anglików, ale nigdy nie muzułmanów. Część z nich zrozumiała ten symboliczny gest.
Lakszmi Vilas Gayatri Devi
Przybywaliśmy wreszcie do Barody, gdzie już czekały oficjalne pojazdy, które ciągnąc się sznurem zawoziły nas książęcego pałacu Lakszmi Vilas, w którym moja matka spędziła dzieciństwo.
Lalgarh Palace Radżputowie
Bikaner, o powierzchni 61 355 km2, został założony w 1488 roku przez Rao Bika, księcia z klanu Rathore, młodszego syna władcy Dżodhpuru. Książę wykazywał się nieposkromioną ambicją, wobec czego ojciec wysłał go na podbój nowych ziem, z dala od swego państwa. Mając pod swą komendą mały oddziałek wojska, Bika walczył przez trzydzieści lat z dzikimi plemionami osiadłymi na pustyni, ale osiągnął cel i zbudował sobie królestwo. Od XVI wieku Bikaner znajdował się na szlaku handlowym między Persją a Niziną Hindustańską, a nawet na szlaku jedwabnym między Chinami a Bliskim Wschodem. Władcy prowadzili w Wielkimi Mogołami politykę ugodową, dzięki czemu stali się drugim co do wielkości państwem Radżputany, a ich dewiza brzmiała: niech żyje król pustyni. Piękny pałac-forteca Junagarh został wzniesiony w 1588 roku przez radżę Radż Singha, a nowoczesny Lalgarh Palace (1902-1926) przez Gangę Singha za czasów angielskich. Traktat pokojowy z Anglikami, podpisany w 1818 roku, chronił radżpuckie księstwa przede wszystkim przed Marathami.
Lalguan Mahadeva świątynie w Kadżuraho
Pierwsze świątynie Czandelów nie powstały z niczego, noszą ślady architektury sąsiadów wschodnich — Malwy i Orissy oraz zachodnich — Guptów (III-V wiek), Radżputów z Osian (VIII-IX wiek), Pratiharów (VIII-XI wiek). Najstarsze to Chausath Yogini i Lalguan Mahadeva z lat 900-925. Poświęcona Wisznu świątynia Lakszmana z 950 roku, była w swej epoce najpiękniejszą ze wszystkich, osiągając nigdzie nie spotykany i pozazdroszczenia godny kunszt wykonania. Khandariya Mahadeva ku czci Śiwy, wielkiego boga z groty, została wykonana w czasach, gdy państwo było najbogatsze, około roku 1050. Do tego mniej więcej czasu wystawiono osiemdziesiąt pięć świątyń na obszarze o powierzchni 21 km2. Wznosiły się one nad zbiornikami wodnymi, sagar, zabezpieczającymi ludność przed suszą; z około sześćdziesięciu zbiorników do dziś zachowały się tylko trzy, jak Khajurasagar w centrum wioski. Zaś z osiemdziesięciu pięciu świątyń zachowało się jedynie dwadzieścia parę. Wielokrotne trzęsienia ziemi zniszczyły większość świątyń i zbiorników wodnych, pozbawiając odwiedzających wyobrażenia o całości zamysłu i bogato rozpisanej architekturze przestrzennej stolicy Czandelów.
Mahabodhi miejsca sacrum
Bodh Gaja, w stanie Bihar, na południe od Patny, jest najważniejszą tirthą dla wszystkich buddystów. Znajduje się tu figowiec rosnący w miejscu drzewa pippal, pod którego konarami po 49 dniach głębokiej medytacji Budda doświadczył bodhi, Przebudzenia umysłu. Również tutaj Asioka wzniósł liczne klasztory i świątynię Mahabodhi, która przetrwała do dziś (wielokrotnie przebudowywana). Niedaleko stąd, w Gaja, znajduje się świątynia Wisznupada, gdzie Wisznu pozostawił w kamieniu odcisk swojej stopy.
Mahadeva Mandir świątynia
Istotny jest ołtarz, który można ustawić wszędzie — na ulicy, na placu w mieście, nad rzeką, pod drzewem, na pagórku… Niektóre nowe świątynie nie mają już kształtu zamkniętej budowli, lecz tworzy je przestrzeń parku i postać boga, przed którym każdy po swojemu odprawia pudżę i składa dary (Mahadeva Mandir na drodze z Delhi do Dżajpuru).
Mahakaleśwara miejsca sacrum
Udżdżain jest jednym z najbardziej starożytnych siedlisk Indii, wspaniale rozwiniętym i znanym jako Awantika już za czasów panowania ojca cesarza Asioki. Według opowieści mitologicznej tutaj właśnie, nad rzeką Śiprą, Śiwa pokonał asiurów. Miasto było słynne dzięki oświeconym władcom, na dworze jednego z nich żył wielki poeta Kalidasa, królowały nauki ścisłe, astronomia i matematyka. Słynne obserwatorium Dżaj Singha z XVIII wieku, wybudowane w miejscu, gdzie przebiegał południk indyjskich astronomów, jest czynne do dziś. W świątyni Mahakaleśwara (zburzonej przez muzułmanów w 1235 roku i odbudowanej z fundacji rodziny Scindiów w XIX wieku) znajduje się dżjoti lingam, lingam światła, uważany za najważniejszy ze wszystkich hinduskich lingamów.
mandapa świątynia
Pierwszą świątynią człowieka była mandala, okrąg nakreślony na piasku, ułożony z kamieni, patyczków, kopczyków łajna świętej krowy. Okrąg wyznaczał przestrzeń sacrum, w którą człowiek przenosił się z przestrzeni profanum, a święto wyznaczało święty czas. Następnie znajdowano naturalne ołtarze — niezwykły kamień, pagórek, brzeg rzeki, polanka w lesie. Pierwszą kamienną budowlą sakralną ochraniającą ołtarz zbudowany przez człowieka była mandapa — cztery kolumny podtrzymujące kwadratowy plafon. W kwadracie plafonu umieszczano płaskorzeźbę mandali o niezwykle plastycznym i przestrzennym rysunku dającym wrażenie głębi. Mandapy z płaskimi kolumnami wykuwano też niekiedy w skale.
Manikarnika religia rzeki Gangi
W dawnych czasach wyznawcy Śiwy pragnęli za wszelką cenę odejść z tego świata nad Gangą (w Indiach nie używa się słowa „umrzeć”) i spalić swe doczesne szczątki w szczególnie świętym miejscu, na Manikarnika ghat w Waranasi lub, gdy odchodzili gdzie indziej, pragnęli, by ich prochy wrzucono do rzeki właśnie w tym miejscu. Tutaj sfery niebiańskie stykają się ze sferami ziemskimi i podziemnymi i owo przebicie sprawia, że spopielenie ciała na Manikarnika ghat przerywa koło samsary i daje ostateczne wyzwolenie, samadhi, z okowów materii, zaś wrzucenie prochów do rzeki wzmacnia tę możliwość w przyszłym wcieleniu. Kto zaś odejdzie z tego świata nad którąś z rzek dorzecza i każe wrzucić swe prochy, by spłynęły do Gangi, ten uzyska lepszą karmę w przyszłym życiu.
Mathura amrita
Podobnie dla wczesnego chrzescijaństwa świątynia w Jerozolimie była archetypem Świątyni; dla wyznawców Ramy jest to świątynia w Ajodhja, a dla wyznawców Kriszny — Mathura.
Matri Mandir Śri Aurobindo, świątynia
Kamień węgielny Auroville został położony 28 lutego 1968 roku. Ambasador Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej złożył polską ziemię do wspólnej urny ziemi wszystkich ówczesnych narodów świata. Urna znajduje się w symbolicznym centrum Auroville, między drzewem pokoju a amfiteatrem spotkań mieszkańców i sympatyków Auroville. Rozpoczęto budowę Matri Mandir, świątyni ducha w kształcie kuli pokrytej złotymi płytami, projektu francuskiego architekta Rogera Augera, której wznoszenie trwa do dziś.
Słowem mandir pochodzącym z Orissy, określającym prostą świątynię o czterech kolumnach z kwadratowym płaskim dachem (synonim mandapy), nazywane są niektóre współczesne świątynie hinduskie lub dżinijskie, np. Matri Mandir w Auroville.
Meherangarh Radżputowie
Dżodhpur (Jodhpur), największe księstwo Radżputany o powierzchni 92 279 km2, należało do radżpuckiego klanu Rathore, synów słońca. Ich przodkowie pochodzą z Dekanu, wzmiankowani po raz pierwszy już w edyktach cesarza Asioki w III wieku p.n.e. byli prawdziwymi ksiatrijami, sprawowali przez wieki władzę na wielu terenach Gudżaratu, centralnych Indii i Malwy. Od V wieku byli władcami królestwa Kanaudż, leżącego nad Gangą (dziś Uttar Pradesh). W 1193 roku zostali stamtąd przepędzeni przez Afganów, Rao Sijadżi zdołał uciec ze swoją armią, unosząc ze sobą sztandar rodowy. Osiedlili się na pustynnych terenach Marwaru, w krainie śmierci, między górami Arawalli, pustynią Thar a rzeką Luni, gdzie utworzyli potężne państwo, trwające od początku XIV do XVIII wieku. Rao Jodha założył w 1459 roku nową stolicę i wzniósł największy radżpucki pałac-fortecę Meherangarh. Nieco później, w połowie XVI wieku miasto zostało otoczone murem obronnym o 10 km długości. Przyjaźń z władcami Mewaru, znakomita polityka wewnętrzna, umiejętność zarządzania, a przede wszystkim pakty pokojowe z Wielkimi Mogołami zapewniły bogactwo, a szczyt potęgi państwo osiągnęło w XVII wieku. W 1581 roku Akbar podpisał traktat o współpracy, na potwierdzenie którego córa tego rodu, słynna Dżodhabai wyszła za mąż za syna cesarza, przyszłego Dżahangira. Po upadku Mogołów, władcy są zmuszeni prowadzić walki z Marathami, których państwo rozciągało się aż do Delhi i Agry, co zrujnowało skarbiec i wieś.
Minakszi miejsca sacrum
Maduraj — święte miasto Tamilów, z prehistorią sięgającą co najmniej 3000 lat. Świątynia Minakszi (Meenakshi, 1560), jedna z największych świątyń drawidyjskich, zdobna w 11 widocznych z oddali gopuram, z których południowa ma 60 m wysokości, olśniewa swym zbytkiem i ogromem. W zespole świątynnym znajdują się: Basen Złotego Lotosu, sanktuarium Minakszi, sanktuarium Sundareśwary (inne imię Śiwy), mandapa o tysiącu kolumn (w rzeczywistości 985) oraz wiele innych, na przykład kapliczka Ganeśi, któremu Śiwy mówi dobranoc przed udaniem się na spoczynek do Parwati.
[...]
Minakszi, „o oczach w kształcie ryby”, córka jakoby jednego z władców Pandja, od urodzenia miała trzy piersi. Przepowiedziano, że jedna zniknie w dniu, w którym dziewczyna spotka swego przyszłego męża. I spotkała Śiwę na Górze Kailasa. Śiwy kazał jej powrócić do Maduraju, a sam przybył trzy dni później, by Minakszi poślubić. Tę przedaryjską, może drawidyjską, boginię bramini przemianowali na Parwati i wprowadzili do panteonu hindu. Codziennie wieczorem odbywa się tu niezwykła pudża, podczas której pudżarini przenoszą w srebrnej lektyce posąg Sundareśwary do sypialni bogini, by rano odnieść go z powrotem do siebie; raz w roku odbywa się ceremonia zaślubin boskiej pary.kraj Czolów
[...]
Minakszi, „o oczach w kształcie ryby”, córka jakoby jednego z władców Pandja, od urodzenia miała trzy piersi. Przepowiedziano, że jedna zniknie w dniu, w którym dziewczyna spotka swego przyszłego męża. I spotkała Śiwę na Górze Kailasa. Śiwy kazał jej powrócić do Maduraju, a sam przybył trzy dni później, by Minakszi poślubić. Tę przedaryjską, może drawidyjską, boginię bramini przemianowali na Parwati i wprowadzili do panteonu hindu. Codziennie wieczorem odbywa się tu niezwykła pudża, podczas której pudżarini przenoszą w srebrnej lektyce posąg Sundareśwary do sypialni bogini, by rano odnieść go z powrotem do siebie; raz w roku odbywa się ceremonia zaślubin boskiej pary.kraj Czolów
Moti Doongri Gayatri Devi, Radżputowie
Gayatri Devi nadal mieszka w rodowym pałacu Moti Doongri w Dżajpurze. Prowadzi działalność charytatywną.
Rajmata Gayatri Devi mieszka w Dżajpurze w pałacu rodowym Moti Doongri.
Muzeum Barody Stany Książęce Indii
Sajadżi utworzył gabinet ministrów, zgromadzenie ustawodawcze, zbudował pierwszą państwową kolej żelazną, otwierał szpitale, szkoły i biblioteki publiczne, popierał nowoczesny przemysł. Otworzył Fine Arts College, instytut naukowy i uniwersytet działający do dziś oraz Muzeum Barody z niezwykłą kolekcją dzieł sztuki ku edukacji mas. Królowa Wiktoria „adoptowała” go na swego „ulubionego” wnuka.
Narayanhiti Gurkhowie
Dnia 11 czerwca 2008 roku, król Nepalu Gyanendra Bir Bikram Shah Dev zrzekł się korony, opuścił pałac królewski Narayanhiti i przeniósł się do swej posiadłości Nagarjun, na przedmieściach Katmandu. W swej ostatniej mowie, zrzekając się korony, powiedział, że został zmuszony do przejęcia korony, co nie było jego zamiarem ani pragnieniem [King said that he could only „accept the crown quietly” and it was not his intention or desire.]
Nathmal ki Radżputowie
W XVII wieku maharawal Sabal Singh (1651-1661) potwierdził hołd lenny Aurangzebowi, ale zważywszy na rychły upadek imperium, nie miało to już żadnego znaczenia. Miasto i państwo o powierzchni 42 268 km2 rozkwitły, a bogaci kupcy zbudowali jedne z najpiękniejszych radżpuckich haveli (bogate i pięknie dekorowane domy) — Patwon ki, Salim Singh ki, Nathmal ki. Jako jedno z ostatnich księstw, Dżajsalmer podpisał traktaty ugodowe z Brytyjczykami dopiero w XIX wieku.
Pałac Holenderski Stany Książęce Indii
Koczi jako państewko zajmowało północną część Kerali ze stolicą w Mattancherry. W 1557 roku Portugalczycy wybudowali nowy pałac dla tamtejszego władcy, Vira Kerala Varmana. Skromne wnętrza ozdobiono pięknymi freskami ilustrującymi Mahabharatę i Ramajanę oraz mity spisane w puranach. Pałac nosi nazwę Pałacu Holenderskiego, gdyż Holendrzy odnowili go w XVII wieku.
Patwon ki Radżputowie
W XVII wieku maharawal Sabal Singh (1651-1661) potwierdził hołd lenny Aurangzebowi, ale zważywszy na rychły upadek imperium, nie miało to już żadnego znaczenia. Miasto i państwo o powierzchni 42 268 km2 rozkwitły, a bogaci kupcy zbudowali jedne z najpiękniejszych radżpuckich haveli (bogate i pięknie dekorowane domy) — Patwon ki, Salim Singh ki, Nathmal ki. Jako jedno z ostatnich księstw, Dżajsalmer podpisał traktaty ugodowe z Brytyjczykami dopiero w XIX wieku.
Purana Qila Humajun, Mahabharata
Zaledwie parę miesięcy po powrocie do Indii, Humajun spadł ze stromych, kamiennych schodów swojej biblioteki w Purana Qila w Delhi i skręcił kark. Siedział zapewne na dachu i obserwował rozgwieżdżone niebo, dyskutując z astrologami o losach tego i tamtego świata, a gdy opuszczał taras musiał być po dużej dawce opium. Śmierć władcy utrzymywano w tajemnicy przez siedemnaście dni, aż do czasu rozstrzygnięcia sukcesji. Władzę przejął trzynastoletni zaledwie Akbar, którego błyskawicznie przywieziono z Lahore.
Historycy spierają się czy bitwa między społecznością Kuru i Pandu istotnie rozegrała się. W forcie Purana Qila w Delhi odnaleziono w 1911 roku ślady wioski Indrapat sprzed co najmniej 3000 lat — Indrapraszta zbudowana przez pięciu braci Pandawów nie jest więc miejscem mitycznym, lecz historycznym. Odnaleziono też ślady Hastinapury, bezprawnie trzymanej przez klan Kaurawów. A święty obszar Kurukszetra między Jamuną i Gangą w Doabie, miejsce boju zwaśnionych rodów, gdzie za świętych, niczym nie skłóconych czasów wedyjskich wojownik Kuru przybywał składać ofiary, to dziś równina Panipat, w stanie Haryana. Niektóre wydarzenia mogły rozegrać się już około roku 2200 p.n.e., ale bitwa dopiero około 800 p.n.e. Powiadają, że autorem Mahabharaty był Wjasa, a pisarzem Ganeśa, który spisał to, co Wjasa podyktował.
Radżmahal Gayatri Devi
Od śmierci Dżaja upłynęło już pięć lat, tych najtrudniejszych i bardzo samotnych. Wiedziałam, że Dżaj nie chciał, bym pogrążyła się w bólu, bym żyła przybita samotnością i złamana. Lecz właśnie taką byłam. Nie wiem doprawdy, ile czasu upłynęłoby, zanim byłabym zdolna opuścić pokoje Radżmahalu, gdyby nie wydarzenia polityczne, które wyrwały mnie ponownie z cichej pałacowej przystani i rzuciły w mierny i próżny świat polityki.
Raj Mandir Stany Książęce Indii
Ostały się jeno pałace Bundelów, jak z szekspirowskiego dekoru, ponure zbrodnią i majakami przeszłości, ale świadczące o bogactwie i kunszcie artystycznym niegdysiejszych władców — freski w pałacu Raj Mandir z XVI wieku, obok scen z mitologii hinduskiej, ukazują beztroskie i dostatnie życie wieśniaków. Liczne świątynie, piętnaście czatri z prochami władców, ruiny okazałych domów dawnych arystokratów i kupców, drobne przedmioty codziennego użytku sprzedawane na straganach, jak puzderka z lusterkiem do nakładania bindi dla kobiet, grzechotki dla dzieci, wieszaczki, haki, uchwyty i przemyślne kłódki zamykające domowe szkatułki, lampki oliwne, nie mówiąc o statuetkach tańczącego Śiwy, bogini Lakszmi czy Ganeśki — wszystkie te wielkie i małe kunsztowne cacka pobudzają naszą wyobraźnię i pozwalają przybliżyć historię dawnych, bogatych Indii.
Ramnagar Stany Książęce Indii
Podatek nakładano na każdego podróżnego i na każdą płynącą Gangą łódź z towarem — miasto było tak bogate, że Balawant Singh (1740-1770) odbudował część Benaresu, sfinansował nową armię, wzniósł nowy pałac Ramnagar, zapoczątkował coroczne święto muzyki i tańca. Miasto (i państwo) stało się zbyt bogate, by ominęła je swym zainteresowaniem Kompania Wschodnioindyjska, która zmusiła gubernatora (mogolskiego) do poddania im miasta. Ale kiedy panujący bramin, Ćajt Singh objął w 1775 roku zarząd mennicy Kompanii, sytuacja uspokoiła się, ale tylko na pięć lat, niestety. Anglicy tak dalece nie orientowali się w wydarzeniach ówczesnych Indii, że sądzili, iż rosnąca potęga Marathów zagraża miastu i że zostanie ono przez nich zajęte. Marathowie byli wszak hindusami i nigdy nie splądrowaliby świętego miasta Benares, a jeśli plądrowali okolice, to wyłącznie schedę po Wielkich Mogołach. Warren Hastings, generalny gubernator Indii, zażądał od władcy wielkich pieniędzy za stawienie oporu Marathom. Gdy w 1780 roku maharadża wciąż odmawiał pieniędzy, żołnierze Warrena Hastingsa wtargnęli siłą do pałacu, znieważyli władcę zrzucając z głowy turban, a gdy służba zaczęła się bronić, rozgorzały walki i żołnierze zdewastowali pałac. Maharadża uciekł przez okno na sznurze z powiązanych szali, a oficerowie splądrowali pałac, dzieląc skarb między siebie i traktując go jako zdobycz. Władca tułał się po okolicy przez 30 lat z kartką na plecach: „Jestem maharadżą Benaresu”. Było to jedno z najbardziej skandalicznych wydarzeń XVIII wieku, które oburzyło nawet Brytyjczyków.
[...]
Kiedy usłyszał, że we wsi Stoke Row w hrabstwie Oxford z powodu niedostatku wody w suche lato „mycie dzieci odkłada się na czas nieokreślony”, kazał na dowód przyjaźni kopać studnię, bo nie mógł uwierzyć, że dzieci pozostaną nie umyte (kąpiel według hindusów odtwarza aurę i oczyszcza organizm, także w znaczeniu symbolicznym). Wizyta księcia Edwarda w Ramnagar w 1875 roku zapisała się w kronikach jako jeden z najpiękniejszych festynów, jakie kiedykolwiek zgotowano Anglikom w Indiach. Ucztę wydano jednak w osobnych pomieszczeniach, gdyż ze względów kastowych maharadża nie spożywał pożywienia ze swoimi gośćmi. Bale i rauty trwały parę tygodni, urządzano przyjęcia nocne przy zapalonych pochodniach, a podczas oficjalnego durbaru rozdano nie byle jakie prezenty: bele benareskiego kimbhabu, złote i srebrne brokaty, benareskie muśliny… Maharadżowie odbywali przejażdżki na bogato zdobionych słoniach, siedząc w kunsztownych hawdahach (siedzisko), a packi ze srebrzystego włosia jaka, którymi odganiano muchy nad ich głowami stanowiły nieodzowny element oznak władzy i szacunku.
[...]
Kiedy usłyszał, że we wsi Stoke Row w hrabstwie Oxford z powodu niedostatku wody w suche lato „mycie dzieci odkłada się na czas nieokreślony”, kazał na dowód przyjaźni kopać studnię, bo nie mógł uwierzyć, że dzieci pozostaną nie umyte (kąpiel według hindusów odtwarza aurę i oczyszcza organizm, także w znaczeniu symbolicznym). Wizyta księcia Edwarda w Ramnagar w 1875 roku zapisała się w kronikach jako jeden z najpiękniejszych festynów, jakie kiedykolwiek zgotowano Anglikom w Indiach. Ucztę wydano jednak w osobnych pomieszczeniach, gdyż ze względów kastowych maharadża nie spożywał pożywienia ze swoimi gośćmi. Bale i rauty trwały parę tygodni, urządzano przyjęcia nocne przy zapalonych pochodniach, a podczas oficjalnego durbaru rozdano nie byle jakie prezenty: bele benareskiego kimbhabu, złote i srebrne brokaty, benareskie muśliny… Maharadżowie odbywali przejażdżki na bogato zdobionych słoniach, siedząc w kunsztownych hawdahach (siedzisko), a packi ze srebrzystego włosia jaka, którymi odganiano muchy nad ich głowami stanowiły nieodzowny element oznak władzy i szacunku.
Salimgarh Dara Szikoh, Szahdżahan
Piękny jak obrazek syn Dary, Sulajman Szikoh, który z powodzeniem zarządzał księstwem Srinagar w Kaszmirze, został pojmany i osadzony w więzieniu Salimgarh w Delhi. Doprowadzony przed oblicze wuja-cesarza na diwan-i-khas, postawny, wykwintny i jak zawsze dobrze ułożony, uprzejmie poprosił, że gdyby zamierzano dawać mu do picia poust, to pokornie prosi o natychmiastowe skazanie go na śmierć. Osadzony w Gwalior dostawał codziennie kubek poustu i póki go nie wypił, nie dawano mu nic do jedzenia — wywar z mlecznego soku maku lekarskiego był klasyczną trucizną dla rodziny cesarskiej, picie tego napoju powodowało utajoną, powolną śmierć, ofiary stopniowo chudły, popadały w apatię, a w końcu w otępienie i ogłupienie. Spędził półtora roku w fortecy, po czym uduszono go. Miał 26 lat. Czternastoletni Sipehr Szikoh, świadek zabójstwa ojca, został osadzony w fortecy Gwalior, gdzie spędził dwanaście lat, następnie ożeniono go z jedną z córek Aurangzeba, po czym znika z kart historii w wieku 30 lat. Nie wiadomo, co stało się się z córkami, pewnie trafiły do haremu Aurangzeba i odeszły w niepamięć, bezimienne.
Znacznie młodszy od pozostałego rodzeństwa był Murad (1624). Miał zaledwie siedem lat, gdy zmarła Mumtaz i nikt się już nim nie zajął. Był głupi, wulgarny i nieokrzesany, niczym się nie wyróżniał, nie nadawał się nawet na marnego dowódcę wojskowego. Jako wicekról Dekanu sprawował władzę w Gudżaracie, gdzie nie dawał sobie rady i dopiero książę Aurangzeb zaczął dobrze zarządzać tą bogatą prowincją. Na początku wojny o sukcesję tronu ni stąd ni zowąd ogłosił się cesarzem. Pojmany w 1658 roku, osadzony w więzieniu Salimgarh w Delhi, następnie w fortecy Gwalior, został tam wreszcie ścięty w wieku 37 lat.
Salim Singh ki Radżputowie
W XVII wieku maharawal Sabal Singh (1651-1661) potwierdził hołd lenny Aurangzebowi, ale zważywszy na rychły upadek imperium, nie miało to już żadnego znaczenia. Miasto i państwo o powierzchni 42 268 km2 rozkwitły, a bogaci kupcy zbudowali jedne z najpiękniejszych radżpuckich haveli (bogate i pięknie dekorowane domy) — Patwon ki, Salim Singh ki, Nathmal ki. Jako jedno z ostatnich księstw, Dżajsalmer podpisał traktaty ugodowe z Brytyjczykami dopiero w XIX wieku.
świątynia Jagannathy Kriszna i Radha
Starszy brat Kriszny, wcielenie węża Śeszy, reprezentuje wieśniaków uprawiających ziemię, w opozycji do Kriszny, który reprezentuje nomadów, pasterzy krów. Przedstawia się go ubranego na biało lub niebiesko, z lemieszem lub młotem. Pod imieniem Balabhadry tworzy wraz z Kriszną i ich siostrą Subhadrą, Jagannathę, trimurti Najwyższej Mocy Boskiej czczoną w świątyni Jagannathy w Puri.
świątynia Lakszmana świątynie w Kadżuraho
Pierwsze świątynie Czandelów nie powstały z niczego, noszą ślady architektury sąsiadów wschodnich — Malwy i Orissy oraz zachodnich — Guptów (III-V wiek), Radżputów z Osian (VIII-IX wiek), Pratiharów (VIII-XI wiek). Najstarsze to Chausath Yogini i Lalguan Mahadeva z lat 900-925. Poświęcona Wisznu świątynia Lakszmana z 950 roku, była w swej epoce najpiękniejszą ze wszystkich, osiągając nigdzie nie spotykany i pozazdroszczenia godny kunszt wykonania. Khandariya Mahadeva ku czci Śiwy, wielkiego boga z groty, została wykonana w czasach, gdy państwo było najbogatsze, około roku 1050. Do tego mniej więcej czasu wystawiono osiemdziesiąt pięć świątyń na obszarze o powierzchni 21 km2. Wznosiły się one nad zbiornikami wodnymi, sagar, zabezpieczającymi ludność przed suszą; z około sześćdziesięciu zbiorników do dziś zachowały się tylko trzy, jak Khajurasagar w centrum wioski. Zaś z osiemdziesięciu pięciu świątyń zachowało się jedynie dwadzieścia parę. Wielokrotne trzęsienia ziemi zniszczyły większość świątyń i zbiorników wodnych, pozbawiając odwiedzających wyobrażenia o całości zamysłu i bogato rozpisanej architekturze przestrzennej stolicy Czandelów.
świątynia Nataradży świątynie tamilskie
Jednak możliwe okazało się odtworzenie 108 karan, wszystkich pozycji tańca Śiwy, dzięki odczytaniu języka ciała statuetek wykutych w kamieniu. Najlepsze i najpiękniejsze statuetki przedstawiające ów taniec znajdują się w świątyni Nataradży w Czidambaram. Trudniejszym zadaniem okazało się odtworzenie samego ruchu, a mianowicie połączenie statycznych pozycji w sekwencję taneczną. Dzisiaj, tancerki różnie interpretują ten taniec — jedne wykonują tylko czyste pozycje karana, nie dodając ruchu z obawy przed zdradą sztuki, inne — zdobywają się na kreację artystyczną i ośmielają przetworzyć karany w ruch dynamiczny. Jedną z pionierek w tej dziedzinie była francuska tancerka Menaka de Mahodaya, która wraz z indyjską tancerką Kumari Swarnamukhi i jej ojcem, odtworzyła w latach 70. XX wieku 47 na 108 pozycji tańca Śiwy. Karany w niczym nie przypominają ani ruchu, ani układów choreograficznych obmyślonych dla tańca Bharata Natyam.
świątynia Ramanathaswamy miejsca sacrum
Dham boga Ramy znajduje się na południu, w Rameswaram. Ogromnych rozmiarów świątynia Ramanathaswamy wznosi się przy Moście Adama (ciąg wysepek, raf koralowych, mielizn, łach piaskowych i skał podwodnych tworzących „most” między Indiami i Sri Lanką), gdzie Rama postawił jedną stopę, by drugą stopą przejść na Sri Lankę, pokonać demona Rawanę i uwolnić Sitę. Tutaj dokonał ablucji po zabiciu Rawany, a następnie wzniósł lingam na cześć Śiwy. Stąd też rozpoczął wraz z Sitą swój triumfalny powrót do domu, do Ajodhji. Hindusi wdzięczni za zwycięstwo nad demonem (symbol niewiedzy) rozświetlali mu drogę rozpalając lampki oliwne (symbol prawdy). Podczas Diwali, święta światła, w całych Indiach ludzie palą światło na pamiątkę tego mitologicznego zdarzenia.
świątynia Śiwy Nataradży miejsca sacrum, świątynie tamilskie
Śiwaita z południowych Indii odbędzie co najmniej raz w życiu pielgrzymkę do pięciu świątyń — żywiołów reprezentowanych przez lingamy Śiwy. Odwiedzi lingam ziemi w Ekambareśwar w Kańczipuram, lingam wody w Dżambukeśwar w Srirangam, lingam ognia w Tiruvannamalai, powietrza w Kalahasti, lingam prany w świątyni Śiwy Nataradży w Czidambaram. Ten ostatni jest najważniejszy — umieszczony na piątej twarzy Śiwy obejmuje i przenika pozostałe cztery. W świątyni w Czidambaram, w obecności bogini Parwati, Śiwy po raz pierwszy zatańczył mityczny taniec, Ananda Tandawę, składający się ze 108 figur. Święto ku czci Śiwy Nataradży i Parwati obchodzone jest w grudniu. Kolejność odwiedzania tych świątyń ma znaczenie symboliczne i nie może być przypadkowa.
W Tandżawur, w Tamil Nadu, w świątyni Brihadeswara zbudowanej w 1010 roku, której szczyt wieńczyła niegdyś granitowa kopuła ze złotą iglicą, mieszkało ponad 400 devadasi, boskich tancerek, rozsławiających imię świątyni w całym królestwie Czolów. Świątynia Śiwy Nataradży w Czidambaram była jeszcze słynniejsza, gdyż devadasi układały choreografię do kosmicznego tańca Śiwy, Ananda Tandawy. Śiwa tańczył, a Parwati przyglądała się w zachwycie, ale kiedy ona zaczęła tańczyć, Śiwa przestraszył się, że zatańczy lepiej od niego. Wymyślał więc coraz trudniejsze karany i mudry. Parwati powtarzała je idealnie i była w swym tańcu coraz lepsza. Śiwa wymyślił już 101, 105 i 107 pozycji i układów rąk, ale Parwati wszystkie powtarzała idealnie. I nagle wtedy wypadł kolczyk z ucha Parwati, a Śiwa podniósł go stopą i włożył do swojego ucha — to jest 108 karana kosmicznego tańca Śiwy. Parwati straciła kolczyk i już nie wytańczyła tej karany. Śiwa wygrał. Na pamiątkę wydarzenia ustanowiono święto Thai Pusam, które odbywa się w Czidambaram co siedem lat.
świątynia w Tandżawur kraj Czolów
Najpotężniejszym władcą był Radżaradża, Król Królów (985-1014), a jego największym dziełem — świątynia w Tandżawur. Ofiarował jej ćwierć tony złota i tyleż srebra, niezliczone klejnoty oraz posiadłości ziemskie. Zatrudnił setki braminów i tysiące rzemieślników, którzy sprawiali, że pieniądz był w ciągłym obiegu. Świątynię zwieńczyła piramidalna wieża, niejasne wspomnienie starożytnych budowli znad Indusu, o monolitycznej granitowej kopule, kiedyś pokrytej kutym złotem. Tandżawur był miastem nauki, więc cała ówczesna wiedza astrologiczna, matematyczna i geometryczna została zawarta w świątyni — zachowane są proporcje wszystkich linii wysokości w stosunku do szerokości i kanony hinduskich liczb świętych, z których najważniejsza jest liczba 108, poświęcona Śiwie. Radżaradża zdobył Malabar i rynki arabskie, gdzie arabskie konie i broń wymieniano na przyprawy (gałka muszkatołowa robiła furorę jako środek podniecający). Spore zyski przyniosła wyprawa łupieżcza na Cejlon, który nieco później jako prowincja został włączony do państwa Czolów, nie mówiąc o zdobyczach syna władcy, Radżendry, który doszedł aż na płaskowyż Dekan, do Bidżapuru, plądrując cały kraj. Łupy z tej właśnie wyprawy pozwoliły na wzniesienie wspaniałej świątyni w Tandżawur w 1010 roku. Jeszcze większym wyczynem Radżendry była poprowadzona przez Orissę wyprawa nad rzekę Gangę, oddaloną od doliny Kaweri o 1500 kilometrów. Podbijani i brani w niewolę królowie mieli jakoby nieść na głowie dzbany ze świętą wodą przeznaczoną do nowej świątyni w Gangakondaczolapuram.
Tadż Mahal Anglicy w Indiach, Dara Szikoh, Dżatowie, Humajun, Indie północne i Nepal, Indie południowe, jesteś gościem, Kaszmir i Ladakh, miejsca sacrum, moje trasy, pałac na kołach, Radżastan, Szahdżahan, Tadż Mahal
Jeszcze w 1813 roku rząd brytyjski zniósł monopol Kompanii na handel, a w 1833 — ograniczył jej działalność do funkcji administracyjnych, powołując stanowisko Gubernatora Generalnego Indii. William Bentinck (1827-1835), który pierwszy nosił ten najwyższy w administracji angielskiej tytuł, przekształcił przynoszącą straty Kompanię (ze względu na ogromne obciążenia finansowe z tytułu prowadzonych wojen zaborczych), w najwyższy organ administracji brytyjskiej w Indiach, rozpoczynając regularną politykę kolonialną. Występował przeciw miejscowym obyczajom, chciał między innymi rozebrać Tadż Mahal w Agrze, by wywieźć odzyskany marmur do Anglii i odsprzedać go na wyposażenie łazienek. W 1835 roku, za jego rządów, język angielski stał się oficjalnym językiem Indii.
[...]
Za jego panowania powstało wiele komisji do spraw edukacji, znacznie poprawiono stan starych kanałów melioracyjnych i zbudowano nowe, powstała, oprócz armii, policja porządkowa i usprawniono administrację, wprowadzając coraz więcej Indusów do władz lokalnych. Kazał też wreszcie odrestaurować Tadż Mahal, będący w opłakanym stanie. Jednak wciąż odnawiające się klęski głodu obróciły wniwecz jego chwałę łagodnego i wyważonego wobec Indusów polityka.
[...]
Za jego panowania powstało wiele komisji do spraw edukacji, znacznie poprawiono stan starych kanałów melioracyjnych i zbudowano nowe, powstała, oprócz armii, policja porządkowa i usprawniono administrację, wprowadzając coraz więcej Indusów do władz lokalnych. Kazał też wreszcie odrestaurować Tadż Mahal, będący w opłakanym stanie. Jednak wciąż odnawiające się klęski głodu obróciły wniwecz jego chwałę łagodnego i wyważonego wobec Indusów polityka.
Został zasztyletowany tej samej nocy, 30 sierpnia 1659, w celi więziennej na oczach młodego Sipehra Szikoha, po czym odrąbano mu głowę. Następnego ranka jego bezgłowe ciało obwożono na słoniu po ulicach Delhi, zwłok nie umyto, nie zawinięto w całun, nie odprowadzono w uroczystym orszaku do grobu godnego księcia — zostało wrzucone w otchłań grobowca cesarza Humajuna, bezimiennie. Głowę Dary Szikoha podobno Aurangzeb odesłał w beczce z solą Szahdżahanowi. Miała zostać rzucona na łono nieszczęsnej matki, do grobowca Tadż Mahal.
Wieśniacy z okolic Agry, którzy zbuntowali się przeciwko atakom ucisku ze strony Aurangzeba. Tak długo jak chodziło tylko o podatki, byli skłonni je płacić, ale kiedy cesarz zaczął niszczyć świątynie, podnieśli w 1668 roku krwawy bunt. Przestali uprawiać ziemię i płacić podatki, a zaczęli plądrować okolicę, biorąc odwet za zbytek cesarskich urzędników i religijne zbezczeszczenia, sił zaś dodawały im rodząca się świadomość upadku cesarstwa i poczucie bezkarności. Tak jak Radżputowie, z którymi byli zresztą skoligaceni, przyczynili się do odnowy hinduskich tradycji i religii. Formowali specjalne oddziały i przyjęli nazwę — Dżatowie (może zostali tak nazwani przez innych). Wieśniacy ci posuwali się do tego, że zabijali własne kobiety, by uchronić je przed gwałtem muzułmanów i z samobójczą determinacją atakowali oddziały mogolskie. U schyłku cesarstwa stali się tak silni i bogaci, że potrafili powstrzymać armię mogolsko-maracką liczącą 80 tysięcy zbrojnych. To oni złupili grób Akbara w Sikandrze (1691), a po śmierci Aurangzeba — zrabowali i przetopili legendarne drzwi z czystego srebra w Tadż Mahalu. Splądrowali również Czerwony Fort w Agrze.
[...]
Wielokrotnie atakowali i wywozili łupy również z Czerwonego Fortu w Delhi, lecz wiadomo, że największej wywózki majątku Wielkich Mogołów dokonał władca Persji, Nadir Szach, który w 1739 roku przybył z Teheranu do Delhi ze sporą armią. Na wozach zaprzężonych w indyjskie bawoły i wielbłądy całymi tygodniami wywoził z pałaców dworskich namiestników cenne tureckie i perskie kobierce, zasłony, lampy i złote łańcuchy (biżuterię pozabierała służba). Wywiózł cesarskie konie i bogato zdobne słonie oraz całe tabory wyposażonych we wszystko namiotów. Persowie zrabowali też bezcenny baldachim z pereł zdobiący sarkofag Mumtaz w Tadż Mahalu, a także słynny pawi tron wykonany na polecenie Szahdżahana przez złotników z Czandni Czowk w Szahdżahanbadzie (Old Delhi), który być może nadal znajduje się w Teheranie. Po Persach i Dżatach nic już nie zostało do zrabowania dla Anglików…
[...]
Wielokrotnie atakowali i wywozili łupy również z Czerwonego Fortu w Delhi, lecz wiadomo, że największej wywózki majątku Wielkich Mogołów dokonał władca Persji, Nadir Szach, który w 1739 roku przybył z Teheranu do Delhi ze sporą armią. Na wozach zaprzężonych w indyjskie bawoły i wielbłądy całymi tygodniami wywoził z pałaców dworskich namiestników cenne tureckie i perskie kobierce, zasłony, lampy i złote łańcuchy (biżuterię pozabierała służba). Wywiózł cesarskie konie i bogato zdobne słonie oraz całe tabory wyposażonych we wszystko namiotów. Persowie zrabowali też bezcenny baldachim z pereł zdobiący sarkofag Mumtaz w Tadż Mahalu, a także słynny pawi tron wykonany na polecenie Szahdżahana przez złotników z Czandni Czowk w Szahdżahanbadzie (Old Delhi), który być może nadal znajduje się w Teheranie. Po Persach i Dżatach nic już nie zostało do zrabowania dla Anglików…
Żadne inne dzieło architektury mogolskiej nie spina tak dobitnie historii Wielkich Mogołów jak ten grobowiec właśnie. Grobowiec Humajuna jest pierwowzorem późniejszego Tadż Mahalu (nic nie powstaje ex nihilo) i wiadomo, że Szahdżahan wielokrotnie studiował tę budowlę. Tutaj zostało wrzucone bezgłowe ciało Dary Szikoha, syna Szahdżahana i Mumtaz, co sugeruje przecięta płyta cenotafu na górnym tarasie. Tutaj w 1857 roku Anglicy ujęli ostatniego cesarza Mogołów. Trzej inni młodzi książęta ukryci w saraceńskich arkadach zostali przez porucznika Hodsona siłą wywleczeni i bez sądu straceni, po czym wystawieni na widok publiczny. Panującego tylko w Delhi, marnego cesarza sądzono przez 42 dni — uznano winnym wszystkich zarzutów i skazano na wygnanie do Rangunu, gdzie zmarł w 1862 roku — ostatni z dynastii Timurydów.
Przylot do Delhi, wymiana pieniędzy, przyjazd do hotelu na małe spanko. Po śniadaniu — zwiedzanie Old Delhi: meczet Dżama Masdżid (największy w Indiach), z którego zobaczymy Czerwony Fort (Lal Qila) i Lahore Gate, gdzie ogłoszono niepodległość Indii. Dalej, Radż Ghat nad rzeką Jamuną z Samadhi Mahatmy Gandhiego. New Delhi: India Gate i rezydencja Prezydenta Indii (Rasztrapati Bhavan), Droga Królewska (Radżpath) wraz z Parlamentem (Sansad Bhavan). Po południu, dom-muzeum Indiry Gandhi, grobowiec Humajuna — pierwowzór Tadż Mahalu, a o zachodzie słońca — kompleks Qutab Minar. Wieczorową porą — świątynia Sikhów ze złotą kopułą i basenem do rytuału chrztu (amrita). Powrót do hotelu na kolację i nocleg.
[...]
Tadż Mahal
[...]
Tadż Mahal
replika Tadż Mahalu
Mówisz, że restauracja to speluna i nie będziesz jadł. To nie jedz, masz wybór, ale nie truj innym, którzy chcą tam zjeść. Ustalasz, że pałac jest siódmym (lub trzydziestym szóstym) cudem świata, że jest kiczem lub arcydziełem (znany polski malarz powiedział kiedyś grupie, że Tadż Mahal mu się nie podoba i pozostali turyści chcieli go pobić). Więc po co gadasz głośno — czy nie lepiej po prostu… spokojnie oglądać, myśleć swoje i nie ferować wyroków. Bo gdy ustalasz to sobie dla siebie, po cichu, we własnym rozumie i w skrytości serca, nie narzucasz swojego mniemania innym. Gdy robisz to głośno — kakofonia prywatnych systemów wartości zabija radość spotkania tym, którzy mają świeże spojrzenie i nic specjalnego nie mniemają.
Przylot do Delhi o godz.03.25. Wymiana pieniędzy, przejazd do hotelu, krótki nocleg. Po śniadaniu — małe zwiedzanie New Delhi: India Gate i rezydencja Prezydenta Indii (Rasztrapati Bhavan), Droga Królewska (Radżpath) i Parlament (Sansad Bhavan), Dom-muzeum Indiry Gandhi. Po południu — grobowiec Humajuna, pierwowzór Tadż Mahalu, a o zachodzie słońca — kompleks Qutab Minar. Wieczorem, hinduska świątynia Lakszmi Narayan i świątynia Sikhów ze złotą kopułą i basenem do rytuału chrztu (amrita). Powrót do hotelu, pakowanie bagażu, kolacja. Około 21:10 Wsiąść do pociągu byle jakiego, nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet (pilot zadba), który zawiezie nas z Delhi do Jammu. Nocleg w pociągu.
Tadż Mahal — grobowiec cesarzowej Mumtaz, żony Szahdżahana.
Trasa Indie północne i Nepal jest klasyczną propozycją dla większości turystów, którzy przewidują, iż Indii nie pokochają, a chcą zwiedzić najważniejsze zabytki, takie jak Tadż Mahal, Czerwony Fort w Agrze czy świątynie w Kadżuraho i zobaczyć rzekę Gangę w Varanasi. Trasa jest trochę uciążliwa ze względu na przeludnienie północnych Indii — Uttar Pradesh liczy sobie 180 mln mieszkańców — więc drogi są zakorkowane, zabytki zadeptane, knajpki zatkane, a hotele zarezerwowane, ale poza tym jest to trasa sprawdzona, bez niespodzianek. Zwiedza się jednak głównie Indie muzułmańskie. Nepal natomiast zachwyca (po Indiach!) znikomą liczbą ludności i pięknymi widokami Małych Himalajów.
Przylot do Delhi. Wymiana pieniędzy, przejazd do hotelu. Po śniadaniu — zwiedzanie New Delhi: India Gate i rezydencja Prezydenta Indii, Rasztrapati Bhavan, Droga Królewska, Radżpath wraz z Parlamentem, Sansad Bhavan. Grobowiec Humajuna, pierwowzór Tadż Mahalu i kompleks Qutab Minar. Wsiąść do pociągu nie-bylejakiego, bo do pociągu maharadżów. Rozkład jazdy
17:45odjazd pociągu z Delhi do Dżajpuru, kolacja na pokładzie, nocleg w salonce
Zwiedzanie Tadż Mahalu , perły sztuki mogolskiej w Indiach i Czerwonego Fortu — Red Fort. Po południu powrót do Delhi. Krótki postój przy Connaught Place. Transfer na lotnisko. Przyjazd na lotnisko o 22.30. Lot do Europy.
W 1639 roku Szahdżahan oficjalnie przeniósł stolicę do Delhi, gdyż zakrojona na wielką skalę budowa Tadż Mahalu ograniczała rozwój Agry. Rozpoczął budowę nowego miasta, Szahdżahanbadu, gdzie Czandni Czowk stała się najbogatszą ulicą świata. Zapewne tam został wykonany Pawi Tron — rozkręcany i ustawiany tylko na czas największych uroczystości na dworze, był wykonany z grawerowanego i emaliowanego złota, jego oparcie stanowił pawi ogon inkrustowany największymi diamentami, rubinami i szafirami, a tułów pawia wykonano ze szmaragdu wielkości pięści; zrabowany podczas najazdu Nadir Szacha z Persji w 1739 roku, być może nadal znajduje się w Teheranie… Dziewięć lat trwała budowa Czerwonego Fortu w Delhi, gdzie w białych, marmurowych pałacykach cesarz kazał umieścić słynną perską inskrypcję: Jeżeli istnieje raj na ziemi, to jest tutaj, to jest tutaj, to jest tutaj. Przy Czandni Czowk powstał Dżama Masdżid, największy w Indiach meczet, ze szkołami i szpitalem, wybudowany w podzięce za cudowne ocalenie Dżahanary z poparzeń. Miasto w krótkim czasie osiągnęło liczbę 400 000 mieszkańców.
Patrzę na reklamę Parfums Chopard nakłaniającą do nabycia flakonu perfum o nazwie Casmir. Tadż Mahal w kolorze intensywnej czerwieni wyłania się z ciemnego, prawie czarnego tła. Napis mówi, że jest to Pierwszy z nowej serii zapachów owocowo-orientalnych. Esencja mango, brzoskwini, kokosu i wanilii połączona z egzotyczną nutą drzewa sandałowego i paczuli daje niezapomniane uczucie świeżości…
[...]
Tylko, że Tadż Mahal nie znajduje się w Kaszmirze, a prowincja Kaszmir nie kojarzy się z opisaną egzotyką, leży bowiem u stóp Himalajów, w terenie górzystym, mroźnym i chłodnym, gdzie nie rośnie ani mango, ani kokosy, ani paczuli, ani drzewo sandałowe, które rosną właśnie na południu Indii. Otwieram książkę Żonglerka tygrysami Neila Kelly. Autor opowiada o pracy w indyjskiej agencji reklamowej w Delhi. I choć ani jedno słowo nie jest poświęcone cesarzowej Mumtaz, to rycina jej grobowca kłuje w oczy na pierwszej stronie książki. Oglądam prospekty biur podróży — gdy tylko mowa o wycieczce do Indii, wszędzie pojawia się Tadż Mahal.
[...]
Ckliwi Europejczycy mówią tak: jeśli zbudował jej taki piękny grobowiec, wydał tak dużo pieniędzy, to musiał ją bardzo kochać, kochał ją nad życie. Tadż Mahal jest więc materialnym dowodem na to, że „prawdziwa miłość” istnieje i że przekłada się ona na… grobowiec (piękny i drogi), jaki mąż wystawi żonie po jej śmierci!
[...]
To z jej rozkazu wystawiono, pamięci ojca, pierwszy grobowiec z białego marmuru, w którym zastosowano inkrustację z kamieni półszlachetnych, prawzór Tadż Mahalu.
[...]
Tadż Mahal został zbudowany dla Allaha. By Allah zabrał Mumtaz do raju.
[...]
I w tej perspektywie należy ujrzeć nowy zapał Szahdżahana. Staranność, z jaką zabrał się do dzieła i nieustępliwość, z jaką to dzieło doprowadził do końca należą do wyjątkowych. Projekt, oparty o całą sieć wzajemnie powiązanych układów geometrycznych, emanuje harmonią, osiągniętą dzięki proporcjom linii poziomych i pionowych. Aerodynamiczna koncepcja budowli pozwala uwierzyć, że pałac uniesie się w przestworza u kresu czasów, dosięgnie raju i tam spocznie na wieczność. Wokół budowli, liniami alej i płaszczyznami wody w sadzawkach utworzono cały mikrokosmos, czakrę, miejsce napromieniowane wyjątkowo silną energią, która zdoła unieść Tadż Mahal ku górze. Takiego dzieła nie buduje się tylko dla kobiety, nie wprzęga się całej machiny państwowej, dosłownie całej, w budowę grobowca dla jej doczesnych szczątków. Dzieło idealne w swych założeniach zostało ukończone, rzecz niezwykła, za życia cesarza. A jedną z podstawowych zasad feng shui jest właśnie to, by dzieło zostało skończone, bo tylko wtedy uruchomiona zostaje jego moc (czyż nie mówimy Koniec wieńczy dzieło i To skończona piękność).
[...]
Tadż Mahal jest ekspiacją, przebłaganiem i pokutą. Cesarz wziął na siebie największy trud — inicjowania i inspirowania, nie pracował jednak zupełnie sam. Miał do dyspozycji najlepszych w państwie architektów i budowniczych, rzemieślników i ogrodników, a wszyscy oni czerpali pełnymi garściami z wzorów perskich i indyjskich. Królowała matematyka, geometria i astrologia oraz cała ówczesna wiedza techne. Twierdzi się, że ostateczny kształt budowli został nadany przez samego cesarza. Nie jest to niemożliwe, zważywszy, że miał w tym kierunku niezłe wykształcenie. Nie wierzę, by po ukończeniu dzieła kazał zamordować, jak piszą niektórzy, głównych architektów. Projekty, plany i obliczenia zostały zniszczone w późniejszym czasie, prawdopodobnie przez Aurangzeba.
[...]
Oprócz wybitnych fachowców brali udział w tej budowie napływający zewsząd wieśniacy, jakieś dwadzieścia tysięcy, mieszkający w namiotach po drugiej stronie rzeki Jamuny, w wiosce Mumtazbadem. Nie byli oni niewolnikami, do pracy ich nie zmuszano, nie bito ani nie traktowano gorzej czy lepiej niż gdzie indziej. Ot, robota. Pracowali za dzienną strawę i parę miedziaków, a na czas zasiewów i monsunu wracali do siebie, potem znów przychodzili, gdy można było trochę zarobić. Podobno pracowali nawet w nocy przy pochodniach. Nie wiemy czy mieli poczucie, że stwarzają coś wyjątkowego, choć cesarz zadbał, by budowla otrzymała najwyższy priorytet religijnej ważności, może nawet niektórzy budowali w religijnym uniesieniu, muzułmanie i hindusi, sikhowie i dżiniście, dla Allaha. O narastającej u Szahdżahana obsesji raju świadczy słynna inskrypcja perska umieszczona w białym pałacyku Czerwonego Fortu w Delhi, budowanego równocześnie z Tadż Mahalem: Jeżeli istnieje raj na ziemi, to jest tutaj, to jest tutaj, to jest tutaj. Więc ostateczny kształt zamysłu wyłonił się może z braku wiary właśnie? Bo przecież z rozkazu cesarza zbudowano raj tu na ziemi. A na bramie wejściowej wiodącej do ogrodu umieszczono chronogram z datą śmierci cesarzowej: Niech raj będzie domem Mumtaz. Czy więc ten grobowiec ma być dla niej rajem tu na ziemi, skoro do (męskiego) raju nie została zabrana?
[...]
Dla kobiet islamu Tadż Mahal jest symbolem męczeństwa, bowiem kobieta, która umiera w połogu dając życie dziecku, staje się błogosławioną, niemal świętą męczennicą. Grobowiec jest więc dla muzułmanów miejscem sacrum, a nie pięknym pomnikiem miłości mężczyzny do kobiety.
[...]
Tylko, że Tadż Mahal nie znajduje się w Kaszmirze, a prowincja Kaszmir nie kojarzy się z opisaną egzotyką, leży bowiem u stóp Himalajów, w terenie górzystym, mroźnym i chłodnym, gdzie nie rośnie ani mango, ani kokosy, ani paczuli, ani drzewo sandałowe, które rosną właśnie na południu Indii. Otwieram książkę Żonglerka tygrysami Neila Kelly. Autor opowiada o pracy w indyjskiej agencji reklamowej w Delhi. I choć ani jedno słowo nie jest poświęcone cesarzowej Mumtaz, to rycina jej grobowca kłuje w oczy na pierwszej stronie książki. Oglądam prospekty biur podróży — gdy tylko mowa o wycieczce do Indii, wszędzie pojawia się Tadż Mahal.
[...]
Ckliwi Europejczycy mówią tak: jeśli zbudował jej taki piękny grobowiec, wydał tak dużo pieniędzy, to musiał ją bardzo kochać, kochał ją nad życie. Tadż Mahal jest więc materialnym dowodem na to, że „prawdziwa miłość” istnieje i że przekłada się ona na… grobowiec (piękny i drogi), jaki mąż wystawi żonie po jej śmierci!
[...]
To z jej rozkazu wystawiono, pamięci ojca, pierwszy grobowiec z białego marmuru, w którym zastosowano inkrustację z kamieni półszlachetnych, prawzór Tadż Mahalu.
[...]
Tadż Mahal został zbudowany dla Allaha. By Allah zabrał Mumtaz do raju.
[...]
I w tej perspektywie należy ujrzeć nowy zapał Szahdżahana. Staranność, z jaką zabrał się do dzieła i nieustępliwość, z jaką to dzieło doprowadził do końca należą do wyjątkowych. Projekt, oparty o całą sieć wzajemnie powiązanych układów geometrycznych, emanuje harmonią, osiągniętą dzięki proporcjom linii poziomych i pionowych. Aerodynamiczna koncepcja budowli pozwala uwierzyć, że pałac uniesie się w przestworza u kresu czasów, dosięgnie raju i tam spocznie na wieczność. Wokół budowli, liniami alej i płaszczyznami wody w sadzawkach utworzono cały mikrokosmos, czakrę, miejsce napromieniowane wyjątkowo silną energią, która zdoła unieść Tadż Mahal ku górze. Takiego dzieła nie buduje się tylko dla kobiety, nie wprzęga się całej machiny państwowej, dosłownie całej, w budowę grobowca dla jej doczesnych szczątków. Dzieło idealne w swych założeniach zostało ukończone, rzecz niezwykła, za życia cesarza. A jedną z podstawowych zasad feng shui jest właśnie to, by dzieło zostało skończone, bo tylko wtedy uruchomiona zostaje jego moc (czyż nie mówimy Koniec wieńczy dzieło i To skończona piękność).
[...]
Tadż Mahal jest ekspiacją, przebłaganiem i pokutą. Cesarz wziął na siebie największy trud — inicjowania i inspirowania, nie pracował jednak zupełnie sam. Miał do dyspozycji najlepszych w państwie architektów i budowniczych, rzemieślników i ogrodników, a wszyscy oni czerpali pełnymi garściami z wzorów perskich i indyjskich. Królowała matematyka, geometria i astrologia oraz cała ówczesna wiedza techne. Twierdzi się, że ostateczny kształt budowli został nadany przez samego cesarza. Nie jest to niemożliwe, zważywszy, że miał w tym kierunku niezłe wykształcenie. Nie wierzę, by po ukończeniu dzieła kazał zamordować, jak piszą niektórzy, głównych architektów. Projekty, plany i obliczenia zostały zniszczone w późniejszym czasie, prawdopodobnie przez Aurangzeba.
[...]
Oprócz wybitnych fachowców brali udział w tej budowie napływający zewsząd wieśniacy, jakieś dwadzieścia tysięcy, mieszkający w namiotach po drugiej stronie rzeki Jamuny, w wiosce Mumtazbadem. Nie byli oni niewolnikami, do pracy ich nie zmuszano, nie bito ani nie traktowano gorzej czy lepiej niż gdzie indziej. Ot, robota. Pracowali za dzienną strawę i parę miedziaków, a na czas zasiewów i monsunu wracali do siebie, potem znów przychodzili, gdy można było trochę zarobić. Podobno pracowali nawet w nocy przy pochodniach. Nie wiemy czy mieli poczucie, że stwarzają coś wyjątkowego, choć cesarz zadbał, by budowla otrzymała najwyższy priorytet religijnej ważności, może nawet niektórzy budowali w religijnym uniesieniu, muzułmanie i hindusi, sikhowie i dżiniście, dla Allaha. O narastającej u Szahdżahana obsesji raju świadczy słynna inskrypcja perska umieszczona w białym pałacyku Czerwonego Fortu w Delhi, budowanego równocześnie z Tadż Mahalem: Jeżeli istnieje raj na ziemi, to jest tutaj, to jest tutaj, to jest tutaj. Więc ostateczny kształt zamysłu wyłonił się może z braku wiary właśnie? Bo przecież z rozkazu cesarza zbudowano raj tu na ziemi. A na bramie wejściowej wiodącej do ogrodu umieszczono chronogram z datą śmierci cesarzowej: Niech raj będzie domem Mumtaz. Czy więc ten grobowiec ma być dla niej rajem tu na ziemi, skoro do (męskiego) raju nie została zabrana?
[...]
Dla kobiet islamu Tadż Mahal jest symbolem męczeństwa, bowiem kobieta, która umiera w połogu dając życie dziecku, staje się błogosławioną, niemal świętą męczennicą. Grobowiec jest więc dla muzułmanów miejscem sacrum, a nie pięknym pomnikiem miłości mężczyzny do kobiety.
Tihar Phoolan Devi
Bandy dakoitów znad rzeki Czambal zostały spacyfikowane przez rząd stanowy Uttar Pradesh za rządów Indiry Gandhi, a dowódcy otrzymywali umowne kary więzienia około 6-8 lat. Fulan poddała się 12 lutego 1983 roku i trafiła do więzienia w Gwalior, a następnie do słynnego Tihar w Delhi, gdzie spędziła w sumie jedenaście lat. Została zwolniona decyzją Sądu Najwyższego na prośbę Kiran Bedi, zarządzającej więzieniem, za wycofaniem wszystkich skarg przez rząd Uttar Pradesh. Opuściła więzienie w 1994 roku, mając zaledwie 31 lat.
Umaid Bhawan Radżputowie
Podpisali traktat z Anglikami w 1818 roku. Pałac Umaid Bhawan, budowany w latach 1929-1943 jest jedną z największych prywatnych rezydencji świata, dziś zarabia na siebie jako luksusowy hotel. Prace zostały podjęte z powodu paroletniej straszliwej suszy, jaka dotknęła region — zatrudniono 3 000 robotników, aby wspomóc biedne rodziny wieśniaków.
Viśvaneśvara miejsca sacrum
Tysiąc pięćset świątyń, powiada się, zostało rozebranych przez wojskowych z polecenia Aurangzeba, w tym Viśvaneśvara ku czci Śiwy z VII wieku. Odbudowano ją w XVIII wieku, po upadku cesarstwa Mogołów.
Wisznupada miejsca sacrum
Bodh Gaja, w stanie Bihar, na południe od Patny, jest najważniejszą tirthą dla wszystkich buddystów. Znajduje się tu figowiec rosnący w miejscu drzewa pippal, pod którego konarami po 49 dniach głębokiej medytacji Budda doświadczył bodhi, Przebudzenia umysłu. Również tutaj Asioka wzniósł liczne klasztory i świątynię Mahabodhi, która przetrwała do dziś (wielokrotnie przebudowywana). Niedaleko stąd, w Gaja, znajduje się świątynia Wisznupada, gdzie Wisznu pozostawił w kamieniu odcisk swojej stopy.
Woodlands Gayatri Devi
Byli bardzo szczęśliwą parą, mieli trzy córki i dwóch synów, a Gayatri Devi urodziła się w Londynie w 1919 roku. Londyńskie mgły źle wpływały na zdrowie maharadży — zmarł na gruźlicę mając zaledwie 36 lat. Indira Devi zajęła się wychowaniem dzieci i nie wyszła powtórnie za mąż, choć starali się o nią francuscy i angielscy arystokraci i magnaci finansowi oraz niejeden indyjski maharadża. Była nie tylko piękna, ale też ekscentryczna i zabawna — kasyna gry i wielkie sale balowe ówczesnej Europy zabiegały o jej obecność, a przyjęcia wydawane w jej olśniewającym pałacu Woodlands w Kalkucie uchodziły za najlepiej zorganizowane. Jako pierwsza zaczęła nosić muślinowe sari, wykonane w Paryżu według własnych projektów, buciki kupowała we Florencji, a biżuterię w najlepszych warsztatach złotniczych Golkondy i Bombaju, woziła ze sobą żółwia, którego skorupa wysadzana była brylantami i szmaragdami. Miała prywatny samolot, którym podróżowała z Europy do Indii.
Złota Świątynia Sikhowie
Najważniejszym miastem Sikhów jest Amritsar, założone przez Guru Ram Dasa w 1574 roku, gdzie zbudowali oni wspaniałą gurdwarę, Durbar Sahib. Jest to ich świątynia główna i najważniejsza, archetyp wszystkich innych. Budowana przez wiele lat, między innymi dzięki kradzieży budulca z grobowca Dżahangira w Lahore, otrzymała w 1802 roku dach pokryty złotymi płytkami i odtąd popularnie nazywana Złotą Świątynią. Stąd wydawane są świeckie zalecenia dla całej wspólnoty.
[...]
Właśnie ten ostatni podział wzburzył dumnych i hardych Sikhów najbardziej — utworzyli ruch ekstremistyczny ruch separatystyczny, nawiązujący zresztą do ruchu Akali (Nieśmiertelnych) z XIX wieku, uparcie dążąc do autonomii terytorialnej i walcząc wszelkimi sposobami o utworzenie Khalistanu oraz do autonomii religijnej i ostatecznego wyłączenia ich z religii hindu. Ekstremiści ogłosili świętą wojnę przeciwko reżimowi politycznemu Indiry Gandhi i ze Złotej Świątyni w Amritsar uczynili fortecę, w której zabarykadowali się aż do osiągnięcia zwycięstwa wszyscy przywódcy ruchu.
[...]
Właśnie ten ostatni podział wzburzył dumnych i hardych Sikhów najbardziej — utworzyli ruch ekstremistyczny ruch separatystyczny, nawiązujący zresztą do ruchu Akali (Nieśmiertelnych) z XIX wieku, uparcie dążąc do autonomii terytorialnej i walcząc wszelkimi sposobami o utworzenie Khalistanu oraz do autonomii religijnej i ostatecznego wyłączenia ich z religii hindu. Ekstremiści ogłosili świętą wojnę przeciwko reżimowi politycznemu Indiry Gandhi i ze Złotej Świątyni w Amritsar uczynili fortecę, w której zabarykadowali się aż do osiągnięcia zwycięstwa wszyscy przywódcy ruchu.
*


