parę dat
Rzymianie myślą kategoriami historycznymi, Indusi — legendarnymi. Rzymianie myślą kategoriami narodowymi, Indusi zaś — kosmicznymi.
[Georges Dumezil, historyk religii]
Według starożytnych tekstów hinduskich jesteśmy siódmą ludzkością żyjącą na Ziemi, po nas przyjdą kolejne. Każda ludzkość ma zawarty w sobie czynnik destrukcji. Obecnie żyjemy w epoce Kali Yuga, czarnym wieku, którego świt nastał w 3606 roku p.n.e., a zmierzch przypada na rok 2442 n.e. W różnych źródłach występują znaczne różnice w datacji poszczególnych okresów i zdarzeń — cytowane daty są więc tylko przybliżone.
Podział na zdarzenia przed naszą erą i zdarzenia naszej ery jest bezzasadny, gdyż indyjska mentalność i pamięć zbiorowa zachowały ciągłość czasową własnej cywilizacji.
400 do 200 tysięcy lat temu występują pierwsze oznaki życia ludzkiego nad wielkimi rzekami Indii.
10 000 lat temu mówiono językami drawidyjskimi nad rzeką Indus.
- 3500
- początki cywilizacji Doliny Indusu
- 2600-1800
- rozwój cywilizacji Doliny Indusu, zwanej też harappejską, z 70 wielkimi państwami-miastami, w tym Harappą, Mohendżo Daro i portem Lothal
- od 1700
- pierwsi Arjowie przekraczają rzekę Indus i podążają w kierunku Indii wschodnich
- od 1500
- kolejne plemiona Arjów brutalnie wkraczają na rydwanach i triumfalnie nadal prą na wschód
- 1600-600
- okres wedyjski, którego najwyższym osiągnięciem było spisanie Wed (w języku wedyjskim)
- około 900
- rozegrała się wielka bitwa Bharatów, opisana w eposie Mahabharata
- 1100-600
- cywilizacja Doabu rozciąga się od Pendżabu po Bihar, powstają miasta Indraprasztha i Benares
- 700-500
- tworzenie się królestw Kosala, Magadha, Watsa i Awanti, dwa stulecia wpływów perskich (20-ta satrapia)
- 587
- do Kerali przybywają „Czarni” Żydzi, potomkowie niewolników z Babilonu
- 563-483
- żyje Siddhartha Gautama (rówieśnik Pitagorasa, Heraklita i Mahawiry), późniejszy Budda
- 560-480
- kodyfikacja 14 upaniszad wedyjskich
- 329-328
- Aleksander Wielki po podboju imperium perskiego przybywa nad Indus mając pod swą komendą 25-30 tysięcy ludzi, zdobywa Baktrię i tworzy trzy nowe satrapie, ale wycofuje się do Macedonii, gdzie umiera w 323; w parę lat po przetoczeniu się Greków nie zostaje po nich żaden ślad, ale fakt pozostaje faktem, że pierwszymi najeźdźcami z zewnątrz byli właśnie oni
- 322
- na tronie Magadhy zasiada król Czandragupta z dynastii Maurjów, pierwszy wielki król Indii
- 317
- ostatni z wodzów macedońskich opuszcza Indie
- 313
- powstaje imperium Maurjów
- 269-232
- panuje cesarz Asioka, jeden z największych władców Indii
- w II wieku
- Baktrię zajmują Partowie, a później Scytowie (Siakowie), którzy dochodzą aż do Mathury
- 52
- niewierny Tomasz, apostoł, przybywa do Muziris na Wybrzeże Koromandel; 20 lat później zostaje zamordowany w okolicach Madrasu
- 135
- po zniszczeniu Jerozolimy przybywają do Kerali Żydzi „Biali”
- 150
- Rudradaman, satrapa indoscytyjski, pozostawia po sobie najstarszą zachowaną inskrypcję zredagowaną w poprawnym sanskrycie
- ?-162
- Kaniszka, władca kuszański z Gandhary, podbija środkową dolinę rzeki Gangi; prawdopodobnie za jego czasów przedstawiono po raz pierwszy Buddę w postaci ludzkiej i ustalono kanon buddyjski, który został wyryty na miedzianych tabliczkach i zdeponowany w klasztorze Kundalawana w Kaszmirze; stolicą państwa Kuszanów była Takszasila, a inne wielkie ośrodki to Peszawar i Mathura
- 180
- Pantajmos z Aleksandrii znajduje w Kerali, podczas wyprawy misyjnej, aramejską kopię Ewangelii Mateusza
- 240-540
- w dolinie rzeki Gangi nastaje złoty wiek Guptów — jest to okres klasyczny cywilizacji hindu
- 345
- pierwsi chrześcijanie syryjscy docierają drogą morską do Indii południowych
- III-VII wiek
- w tamilskim Maduraj powstają trzy akademie poezji, Sangam, z których przetrwało dwa tysiące poematów — jest to najobszerniejsza literatura tego czasu na świecie
- do 388
- na północy panuje siakijska dynastia zachodnich satrapów, z której następnie powstaje Radżputana i Sind
- 300-888
- na południu panują Pallawowie, którzy utworzyli państwo Madras
- 606-647
- w północnych Indiach panuje Harszawardhan, wielki władca, który w 643 zwołuje do Prayagu (dziś Allahabad) przedstawicieli wszystkich indyjskich religii dla ustalenia zasad tolerancji religijnej; jego panowanie przypada na koniec okresu wielkich hinduskich królestw w północnych Indiach
- od 632
- arabscy kupcy osiedlają się na Wybrzeżu Malabarskim i prowadzą ożywiony handel
- do 712
- Arabowie zdobywają Sind (dalej już nigdy nie poszli) — ekspansja kupiecka Arabów w kierunku Azji południowo-wschodniej trwa do X wieku, lecz nigdzie nie udaje im się utworzyć trwałych państwowości
- 771
- hinduski podróżnik przedstawia w Bagdadzie traktat o astronomii, Siddhanta, przetłumaczony przez al-Fazariego, oraz traktat o matematyce i zapoznaje Arabów z cyframi hinduskimi; utworzony przez Hindusów system dziesiętny i liczba zero trafia na Bliski Wschód w IX wieku
- 985-1044
- potęga imperium starożytnej dynastii Czolów w Indiach południowych
- od X wieku do 1347
- w Karnatace panuje dynastia Hojsala z kwitnącymi ośrodkami w Halebid i Belur
- 1001
- Mahmud z Ghazni wkracza po raz pierwszy do północnych Indii, a jego muzułmańscy Afganowie rujnują w kolejnych 17 wyprawach bogactwo Niziny Hindustańskiej
- 1192
- Afganowie pokonują ostatniego hinduskiego władcę Delhi
- 1196
- Afganowie niszczą buddyjski uniwersytet w Nalanda wyznaczając tym samym koniec buddyzmu w północnych Indiach
- 1210
- utworzenie Sułtanatu Delhijskiego
- 1320
- panuje dynastia Tughlaków, założona przez syna tureckiego niewolnika służącego w armii sułtańskiej i Hinduski z plemienia Dżatów
- 1398-1399
- Tamerlan (Timur Kulawy) złupia Delhi po zwycięstwie nad Muhammadem bin Tughlakiem
- 1451
- afgańska dynastia Lodi przejmuje Delhi i niektóre tereny Sułtanatu Delhijskiego, głównie ośrodki handlowe Niziny Hindustańskiej, ale nie tworzy ona żadnej państwowości
- 1336-1565
- w środkowych Indiach osiąga potęgę hinduskie królestwo Widżajanagaru
- 1498
- Vasco da Gama przypływa w okolice Cochinu
- 1510
- Portugalczycy przejmują Goa od Sułtanatu Bahmanidów
-
1526
- Babur wkracza do Indii północnych i rozpoczyna się panowanie Wielkich Mogołów
- 1469-1538
- żyje w Pendżabie Guru Nanak, założyciel sikhizmu
- 1542
- na Goa przybywa Franciszek Ksawery
- 1619
- cesarz Dżahangir podpisuje firman nadający angielskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej monopol na handel w całych Indiach (do 1707 roku Kompania rzeczywiście tylko handluje)
- 1647-1680
- Śiwadżi Bhonsle buduje potęgę Marathów
-
1707
- umiera Aurangzeb i kończy się panowanie Wielkich Mogołów nad Niziną Hindustańską, w Kaszmirze, Pendżabie, Bengalu, Radżastanie i Gudżaracie
- 1713
- utworzenie państwa Hajdarabad, pod zarządem muzułmańskich Nizamów
- 1719
- powstaje państwo Baroda, zarządzane przez Marathów, jedno z późniejszych filarów Radżu brytyjskiego
- 1727
- fundacja Dżajpuru i odbudowa jednej z największych potęg radżpuckich
- 1730
- powstaje Gwalior, bogate państwo Indii środkowych, zarządzane przez Marathów z klanu Scindia
- 1738
- odbudowa Benaresu (Waranasi) i zrujnowanych przez Aurangzeba świątyń, powstają słynne ghaty i pałace władców, w 1780 Benaresu zagarnia Kompania Wschodnioindyjska
- 1799
- rozgromienie wojsk Sułtana Tipu przez Wellingtona i przejęcie władzy nad państwem Majsur przez Anglików; dopiero w 1881 powrócili Wadijarowie, rodzimi władcy
- 1707-1773
- grabieże domen indyjskich władców, prowadzone przez Robert Clive'a dla angielskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej, bez kontroli jakiejkolwiek władzy centralnej
- 1765
- zdobycie Bengalu przez wojska Robert Clive'a dające Anglikom pierwsze posiadłości ziemskie w Indiach
- 1773-1857
- systematyczna eksploatacja Indii i zabór kolejnych indyjskich państw — Majsuru 1799, Sindu 1843, Pendżabu 1848 i Oudh 1856
- 1788
- Delhi przechodzi na własność Marathów
- 1803
- ostateczne rozgromienie potęgi Marathów przez Kompanię Wschodnioindyjską
- 1835
- język angielski staje się urzędowym językiem Indii
- 1853
- budowa pierwszej linii kolejowej w Indiach, na trasie Bombaj-Kalkuta
- 1857
- powstanie sipajów i włączenie Indii do korony brytyjskiej
- 1858
- rozwiązanie Kompanii Wschodnioindyjskiej
- 1876
- premier rządu brytyjskiego, Benjamin Disraeli, wręcza królowej Wiktorii koronę cesarzowej Indii
- 1911
- Delhi zostaje stolicą Radżu brytyjskiego
- 1947, 15 sierpnia
- pierwszy dzień niepodległości Indii i Podział — powstaje Pakistan i Pakistan Wschodni
- 1948
- ginie Mahatma Gandhi, zastrzelony przez hinduskiego nacjonalistę
- 1947-1964
- Jawaharlal Nehru sprawuje władzę pierwszego premiera Indii
- 1965
- wojna indyjsko-pakistańska
- 1966-1977
- premierem Indii jest córka Nehru, Indira Gandhi
- 1971
- w wyniku indyjskiej akcji militarnej powstaje Bangladesz (dawny Pakistan Wschodni )
- 1974
- pierwsza próba nuklearna na pustyni Thar na granicy z Pakistanem
- 1980-1984
- powrót do władzy Indiry Gandhi
- 1984
- zbezczeszczenie świątyni Sikhów w Amritsarze i zamach na Indirę Gandhi
- 1987
- rozgromienie Tamilskich Tygrysów na Sri Lance
- 1991
- Radżiw Gandhi ginie zamordowany przez Tamilskie Tygrysy (bomba została ukryta w girlandzie kwiatów)
- 1999
- Indie ogłaszają posiadanie broni jądrowej (o jeden dzień później niż ogłosił ten fakt Pakistan)
*
Treść - © 2008-2010 Danuta Orlewicz
Kod i grafika - © 2008-2010 Jacek Iwański
Ci Indoeuropejczycy, którzy przybyli nad Indus określali siebie mianem arya, co znaczy szlachetny, ustanawiając dla siebie pozycję wyższości wobec dasów, ciemnoskórego ludu, mówiącego różnymi tubylczymi językami i mieszkającego w umocnionych osadach nad brzegami rzek. Nie wiadomo, czy Indoeuropejczycy i Arjowie to ta sama grupa ludów, bowiem część tubylczej ludności znad Indusu, o miejscowej kulturze hindu, mogła na przykład stać się arya po spełnieniu określonych przez najeźdźcę wymogów. Wedy opisywały proces in statu nascendi tworzenia się nowej cywilizacji, która powstawała z fuzji wielu, wielu elementów, nie tylko przyniesionych z zewnątrz, lecz przede wszystkim lokalnych. W trakcie migracji i podbojów Arjowie potrafili umiejętnie podporządkować sobie i zasymilować osiadłe ludy rolnicze. Od zarania znali napięcia powodowane symbiozą niejednorodnych, a nawet przeciwstawnych orientacji religijnych, ale potrafili nad nimi zapanować.
Każda Weda przedstawia następujący szereg: mantra (samhita) — brahmana — aranjaka — upaniszad.Podział ten odpowiada czterem etapom życia bramina i każdego hindusa, który decyduje się na życie „wyższe”. Młody człowiek staje się uczniem, poznaje dyscyplinę i uczy się na pamięć mantr wedyjskich. Następnie zakłada ognisko domowe, staje się gospodarzem i niesie ofiarę swym bogom. Po spełnieniu obowiązku przekazania wiedzy swoim synom, wycofuje się z życia społecznego i udaje w miejsce odosobnienia (dziś nie jest to leśna pustelnia, lecz aszram), gdzie studiuje aranjaki, teksty leśne. I wreszcie bierze kij żebraczy (dziś porzuca świat symbolicznie) i staje się sannjasinem, przenikniętym wysoką wiedzą upaniszadów.
Mahabharata ukazuje wojnę jako jedyny sposób rozwiązywania przez mężczyzn konfliktów społecznych. Co więcej, wojna jawi się jako najlepszy sposób ostatecznego rozwiązania konfliktu — apokaliptycznej zagłady. Nawet bóg Kriszna nawołuje do wojny niszczącej stary świat. By mogło powstać nowe, stare trzeba totalnie zniszczyć, obrócić wniwecz, świat wypalić i zatopić, nie pozostawić kamienia na kamieniu i wszystko zacząć od początku. Ksiatrijowie zawiedli zakłócając namiętnością porządek świata, więc trzeba ich wszystkich unicestwić. Nawet bóg Kriszna nawołuje do bratobójczej wojny.
Powstały głównie w VI i V wieku p.n.e. w okresie fermentu religijnego, jakim było poddanie w wątpliwość roli kapłanów i ich monopolu w sprawach religijnych. Tematyka ściśle wedyjska, czyli składanie rytualnych ofiar bogom, ustępuje miejsca zagadnieniom filozoficznym i metafizycznym.
Mówi się, że cesarz Asioka był dla buddyzmu tym, kim dla chrześcijaństwa Konstantyn Wielki. Po brutalnym rozprawieniu się z ludnością Kalingi (państwo we wschodnich Indiach, dzisiejsza Orissa) i jej całkowitym podporządkowaniu, w trakcie którego zginęło ponoć 50 tysięcy mieszkańców, Asioka z dynastii Maurjów zamknął się na długi czas w odosobnieniu. Do świata powrócił jako nowy człowiek. Przyjął dharmę Buddy, którą zapragnął rozprzestrzeniać w swoim państwie. Wspierał mnichów buddyjskich i fundował liczne klasztory. Prawdopodobnie podjął studia w znanym uniwersytecie buddyjskim w Takszasili, wielkim ówczesnym ośrodku medycyny i buddyzmu.
Trudno zrozumieć i nie wiedzieć czemu przybrała w polszczyźnie rodzaj męski — Ganges.A przecież Ganga to śliczna, młoda bogini, devi. O wdzięcznie pochylonej głowie w białej koronie, wpatrzona w nurt swojej rzeki, siedzi na krokodylu unoszącym się po leniwie płynących wodach. W lewej dolnej ręce trzyma dzbanek na wodę (charakterystyczny lily, do dziś sprzedawany na ghatach w Waranasi), prawą ręką wykonuje gest pozdrowienia, w lewej górnej — trzyma naszyjnik malę (też wciąż sprzedawany w Waranasi), w prawej górnej — kwiat lotosu. Niekiedy przedstawia się ją tylko z dzbankiem lily i lutnią. Jej siostrą jest siedząca na żółwiu devi Jamuna, dopływ prawobrzeżny, niegdyś bardzo obfity w wodę, dziś — zanikający.
Pytanie o liczbę bogów w religiach hindu jest bezzasadne, gdyż rzeczywistość boska mieni się niezliczoną ilością aspektów. Część opracowań, artykułów, podręczników, przewodników i słowników, powtarza z uporem, że w Indiach jest 330 milionów bogów. Kiedy Indie odzyskały niepodległość i rozpoczęto poważne prace badawcze na temat indyjskiej religijności, wciąż pytano hindusów: ilu macie bogów? Ktoś wreszcie odpowiedział — bogów jest tylu, ilu mieszkańców Indii. A że w 1947 roku było w Indiach 330 milionów mieszkańców…
Wszyscy Czolowie wielbili boga Śiwę, ale wzorowa tolerancja religijna była filarem ich państwa. Okres między X a XIII wiekiem został uznany za jeden z najlepszych okresów w dziejach sztuki indyjskiej, kiedy brązy osiągnęły najwyższy kunszt nie mając sobie równych. Śiwa tańczący pod postacią Nataradży, i związana z nim mitologia kosmicznego tańca, na trwałe zdobył sobie miejsce w religii wszystkich hindusów. W Indiach północnych, Śiwa medytuje na szczycie świętej góry Kailasy, w pokrytych śniegiem Himalajach, w Indiach południowych — tańczy w ekstazie i uśmiecha się do ludzi. Za czasów Pallawów życie religijne zdominowali buddyści i dżiniści, a ulubionym bogiem władców stał się Wisznu, występujący często pod tajemniczą postacią kobiecą, nazywany wtedy Mohini. Koczownicy mieszkający na rubieżach państwa nie ulegli braminizacji, pozostając przy wierzeniach animistycznych. Tolerancja religijna nadal była regułą.
Wieśniacy z okolic Agry, którzy zbuntowali się przeciwko atakom ucisku ze strony Aurangzeba. Tak długo jak chodziło tylko o podatki, byli skłonni je płacić, ale kiedy cesarz zaczął niszczyć świątynie, podnieśli w 1668 roku krwawy bunt. Przestali uprawiać ziemię i płacić podatki, a zaczęli plądrować okolicę, biorąc odwet za zbytek cesarskich urzędników i religijne zbezczeszczenia, sił zaś dodawały im rodząca się świadomość upadku cesarstwa i poczucie bezkarności. Tak jak Radżputowie, z którymi byli zresztą skoligaceni, przyczynili się do odnowy hinduskich tradycji i religii. Formowali specjalne oddziały i przyjęli nazwę — Dżatowie (może zostali tak nazwani przez innych). Wieśniacy ci posuwali się do tego, że zabijali własne kobiety, by uchronić je przed gwałtem muzułmanów i z samobójczą determinacją atakowali oddziały mogolskie. U schyłku cesarstwa stali się tak silni i bogaci, że potrafili powstrzymać armię mogolsko-maracką liczącą 80 tysięcy zbrojnych.
Hampi było wtedy jednym z najwyśmienitszych ośrodków handlowych na świecie. Wspaniałe świątynie przyciągały pielgrzymów, którzy podczas świąt religijnych przysparzali bogactwa braminom oraz przyświątynnym kupcom. Wszystkie praktycznie budowle były zorientowane na handel — świątynie miały długie perystyle, swoiste forum romanum, gdzie kwitło codzienne życie i wymiana towarów. Hampi było też stolicą religijną Widżajanagaru, a w świątyniach śpiewały, grały na instrumentach i tańczyły słynne devadasi, boskie służebnice, organizujące teatralne widowiska mniej religijne, a bardziej mitologiczne i uprawiające zapewne nierząd. Kult Wisznu charakteryzował się mniejszym natężeniem emocjonalnym i religijnym oddaniem, był za to bardziej radosny i zwyczajnie ludzki.
Babur miał się za Turka i nie znosił określenia mongoł czy mogoł. Jego siłą było poczucie wspólnej sprawy, dyscyplina oraz dobra artyleria i bojowe wyćwiczenie wojowników. Był człowiekiem kulturalnym w sensie ogłady i stosowania określonych dworskich manier. Indii nie znosił, w porównaniu z bajeczną Samarkandą wydawały mu się szare i zacofane. W swoim pamiętniku, Baburnama, notuje: Nie ma tu dobrych koni, dobrych psów, winogron, melonów i świeżych owoców. Nie ma tu lodu ani zimnej wody, nie ma dobrego pieczywa ani gotowanego jadła na bazarach, nie ma łaźni, szkół, świec, pochodni czy lichtarzy. Ale jednocześnie jest zdumiony rozmiarami Indii pełnych ludzi, towarów oraz wyrobów ze złota i srebra.
Było ich sześciu, bynajmniej nie wspaniałych.Tylko jeden miał przydomek „Wielki”, był też narkoman, homoseksualista i alkoholik.Wszyscy jak jeden mąż przeszli do Historii. Właściwie — wtargnęli. Panowali 180 lat.Pozostawili po sobie zgliszcza po tysiącletnich hinduskich świątyniach, ale także prosperujące szlaki handlowe.
W zasadzie od razu po wyodrębnieniu swej tożsamości, już w siedemnastym wieku, Sikhowie byli uciskani i prześladowani przez cesarzy mogolskich, ponosząc wielkie ofiary dla ochrony i zachowania swej wiary oraz odrębności narodowej. Paradoks polegał na tym, że ich religia była znacznie bliższa islamowi (instynkt samozachowawczy i przemyślność polityczna Guru Nanaka) niż jakakolwiek inna religia hindu, a mimo to muzułmanie traktowali ich jak innowierców, żądając płacenia podatku wyznaniowego (dżizja), co powodowało wieczne zatargi i niesnaski. Jedynie Akbar rozumiał intencje i aspiracje Sikhów, a także wyczuwał ich wzrastającą siłę, napierającą jak burza — otrzymali tedy firman nadający im ziemię wokół Amritsaru, który do dziś jest podstawą do roszczeń terytorialnych wciąż śnionego, autonomicznego państwa. Notorycznie odmawiali poddania się cesarstwu Wielkich Mogołów, zaciekle bronili przed hinduskimi radżami. Zawsze walczyli o swoją suwerenność.
Odziedziczył po Akbarze sprawnie funkcjonujące państwo bez długów, świetnie zorganizowany system podatkowy, skarb wypełniony po brzegi i dobrze wyszkolonych urzędników dworskich, którzy już potrafili służyć sprawie cesarstwa. Ich znaczenie za jego rządów wzrosło, ale sama władza cesarska była chwiejna. Cesarz często popadał w stany otępienia na przemian z napadami dzikiego despotyzmu. Wprowadził walki ludzi z dzikimi zwierzętami oraz walki słoni — słonie były głodzone i pojone wodą z cukrem, by rozsierdzone łatwiej wpadały w szał i „dzielnie” walczyły ze sobą, a także zawody w zapasach i szermierce. Mimo tego sadyzmu uchodził za władcę sprawiedliwego, zapewne dlatego, że w ogóle nie tępił religijnych tradycji hindu, a także wprowadził zwyczaj tak zwanego łańcucha: każdy kto poczuł się pokrzywdzony, miał prawo pociągnąć za zwisający z okna dżarokha łańcuch i przywołać cesarza, by się pożalić. Jego szczęk niewiele razy dochodził do uszu władcy…
Maraccy książęta, pochodzący często z rodzin o niskim statucie społecznym, poświęcali znaczną część dochodów na wspieranie wszystkich religii hindu. Otaczali opieką świątynie i miejsca starożytnych kultów, organizowali pielgrzymki i święta, po okresie dominacji islamu i dławienia hinduskiej religijności przez sułtanów i wezyrów odnowili poczucie przynależności do wielkiej starożytnej kultury hindu.
W stopniu silniejszym niż jego poprzednicy dążył do osłabienia „czynnika hinduskiego” w cesarstwie: w 1659 zabronił stawiania nowych świątyń, w 1664 — zakazał reperowania starych, w 1665 — rozmyślnie kazał wyburzyć hinduskie świątynie i posągi bóstw w Gudżaracie i w Radżastanie, a w 1669 roku — w całym cesarstwie. Do Waranasi, świętego miejsca hinduizmu, wysłał specjalny oddział wojskowy z rozkazem wyburzenia co do jednej wszystkich hinduskich świątyń. W 1667 roku zabronił obchodzenia w całym państwie najważniejszych dla Hindusów świąt — holi i diwali. Na subkontynencie zamieszkałym przez mieszaninę różnych ras i różnych religii, rygorystycznie ortodoksyjna orientacja Aurangzeba była równoznaczna z samobójstwem. Najwięcej zła wyrządził pod sam koniec swego panowania, kiedy cesarstwo waliło się w gruzy i gołym okiem widać było, że nic nie powstrzyma upadku i dynastii, i cesarstwa, i ostatecznie całych Indii.
Już od początku lat dwudziestych XIX wieku jedynie Kompania dysponowała liczącą się siłą militarną na subkontynencie. Jednakże jej zwierzchność nad Indiami nigdy nie miała charakteru całkowitego. Trzymanie w dyscyplinie praktycznie każdego regionu wymagało obecności wojska i dowódców oraz planowanych akcji bojowych. Przy pomocy sipajów, wojska najemnego, utrzymywanego zresztą przez indyjskich władców, prowadzono praktycznie bez przerwy operacje militarne przeciwko Birmańczykom na północnym wschodzie, a na północnym zachodzie — przeciwko Afganom. Tylko dwa państwa indyjskie zachowały ostatecznie całkowitą autonomię — Baroda i Majsur.
Zdobył w Indiach reputację zarówno jako wódz jak i administrator. Zostawił po sobie przykład bez precedensu, nie spotykany ani wśród oficerów brytyjskich, ani cywilnych urzędników — przykład uczciwości, przyzwoitego traktowania krajowców, bezwzględności w ściganiu nieróbstwa i nieudolności zawodowej. W sprawach wojskowych wprowadził zmiany rewolucyjne — zaopatrywanie wojska w pochodzie przez lokalnych dostawców, dyscyplinę i szybkie manewry, dbałość o żołnierza. Doprowadził wojsko angielskie do niespotykanego przedtem stanu sprawności bojowej.
12 sierpnia 1947 roku Podział stał się faktem i na subkontynencie indyjskim powstały dwa niezależne, suwerenne państwa — okrojone Indie oraz Pakistan Zachodni i Pakistan Wschodni zarządzany surrealistycznie jako jeden kraj. Był to w gruncie rzeczy trójpodział — Indiom odcięto historyczną kolebkę hindusów, dorzecze rzeki Indus oraz brutalnie rozpołowiono i Pendżab i Bengal. Nikt na tym nie zyskał, raczej wszyscy stracili. Mimo to 15 sierpnia świętowano pierwszy dzień niepodległości.
Gandhi chciał za wszelką cenę powrócić do czasów sprzed kolonizacji Anglików, a nawet sprzed inwazji Wielkich Mogołów i odrestaurować Indie w ich kształcie niemal mistycznym. Dlatego tak ostro występował przeciw własności prywatnej i doprowadził do oddania ziemi wieśniakom. Uważał, że warny są tworem boskim, a nie umową społeczną, dlatego przetrwają każdą narzuconą przez obcych strukturę polityczną, w tym również demokrację typu europejskiego, której świt przyszło mu było oglądać…