Humajun
1508-{1530}-1556
Historycy twierdzą, że nic nie osiągnął, bo przedkładał towarzystwo mistyków muzułmańskich nad żołnierzy.
W 1544 roku stracił Indie na rzecz władcy afgańskiego Szer Szacha i mozolnie budowane przez Babura państwo stanęło na krawędzi katastrofy. Humajun udał się na wygnanie na dwór szacha Persji, gdzie spędził dziesięć lat, osiągnąwszy znakomitą wiedzę o kulturze perskiej i architekturze Timurydów w Samarkandzie i Heracie. Udało mu się zebrać „drużynę” i cudem odzyskać w 1555 roku skrawek Indii wokół Delhi. Przywiózł ze sobą dwóch słynnych perskich mistrzów miniatury, którzy wprowadzili artystów mogolskich w arkana tej sztuki. Wpływ kultury perskiej był wyraźny za panowania pierwszych cesarzy, a język perski stał się językiem urzędowym i administracyjnym.
Wprowadził srebrną rupię o wadze 180g, w tym 175g czystego srebra, która utrzymała się pod władzą Mogołów i Kompanii Wschodnioindyjskiej aż do roku 1835.
Zaledwie parę miesięcy po powrocie do Indii, Humajun spadł ze stromych, kamiennych schodów swojej biblioteki w Purana Qila w Delhi i skręcił kark. Siedział zapewne na dachu i obserwował rozgwieżdżone niebo, dyskutując z astrologami o losach tego i tamtego świata, a gdy opuszczał taras musiał być po dużej dawce opium. Śmierć władcy utrzymywano w tajemnicy przez siedemnaście dni, aż do czasu rozstrzygnięcia sukcesji. Władzę przejął trzynastoletni zaledwie Akbar, którego błyskawicznie przywieziono z Lahore.
Mówi się, że wspaniały grobowiec w Delhi, przykład timurydzkiej, środkowoazjatyckiej architektury perskiej kazała wystawić jego żona, Hamida-begam, córka jednego z hinduskich przywódców duchowych. Inni mówią, że nie dała pomysłu, lecz dała pieniądze.
Żadne inne dzieło architektury mogolskiej nie spina tak dobitnie historii Wielkich Mogołów jak ten grobowiec właśnie. Grobowiec Humajuna jest pierwowzorem późniejszego Tadż Mahalu (nic nie powstaje ex nihilo) i wiadomo, że Szahdżahan wielokrotnie studiował tę budowlę. Tutaj zostało wrzucone bezgłowe ciało Dary Szikoha, syna Szahdżahana i Mumtaz, co sugeruje przecięta płyta cenotafu na górnym tarasie. Tutaj w 1857 roku Anglicy ujęli ostatniego cesarza Mogołów. Trzej inni młodzi książęta ukryci w saraceńskich arkadach zostali przez porucznika Hodsona siłą wywleczeni i bez sądu straceni, po czym wystawieni na widok publiczny. Panującego tylko w Delhi, marnego cesarza sądzono przez 42 dni — uznano winnym wszystkich zarzutów i skazano na wygnanie do Rangunu, gdzie zmarł w 1862 roku — ostatni z dynastii Timurydów.
*
Treść - © 2008-2010 Danuta Orlewicz
Kod i grafika - © 2008-2010 Jacek Iwański
Babur miał się za Turka i nie znosił określenia mongoł czy mogoł. Jego siłą było poczucie wspólnej sprawy, dyscyplina oraz dobra artyleria i bojowe wyćwiczenie wojowników. Był człowiekiem kulturalnym w sensie ogłady i stosowania określonych dworskich manier. Indii nie znosił, w porównaniu z bajeczną Samarkandą wydawały mu się szare i zacofane. W swoim pamiętniku, Baburnama, notuje: Nie ma tu dobrych koni, dobrych psów, winogron, melonów i świeżych owoców. Nie ma tu lodu ani zimnej wody, nie ma dobrego pieczywa ani gotowanego jadła na bazarach, nie ma łaźni, szkół, świec, pochodni czy lichtarzy. Ale jednocześnie jest zdumiony rozmiarami Indii pełnych ludzi, towarów oraz wyrobów ze złota i srebra.
Było ich sześciu, bynajmniej nie wspaniałych.Tylko jeden miał przydomek „Wielki”, był też narkoman, homoseksualista i alkoholik.Wszyscy jak jeden mąż przeszli do Historii. Właściwie — wtargnęli. Panowali 180 lat.Pozostawili po sobie zgliszcza po tysiącletnich hinduskich świątyniach, ale także prosperujące szlaki handlowe.
Już od początku lat dwudziestych XIX wieku jedynie Kompania dysponowała liczącą się siłą militarną na subkontynencie. Jednakże jej zwierzchność nad Indiami nigdy nie miała charakteru całkowitego. Trzymanie w dyscyplinie praktycznie każdego regionu wymagało obecności wojska i dowódców oraz planowanych akcji bojowych. Przy pomocy sipajów, wojska najemnego, utrzymywanego zresztą przez indyjskich władców, prowadzono praktycznie bez przerwy operacje militarne przeciwko Birmańczykom na północnym wschodzie, a na północnym zachodzie — przeciwko Afganom. Tylko dwa państwa indyjskie zachowały ostatecznie całkowitą autonomię — Baroda i Majsur.
Gdy przejmował tron, na Nizinie Gangestańskiej panował chaos i głód, prymitywni Afganowie niepodzielnie rządzili Bengalem. Gdy odchodził był — prawdopodobnie — najbogatszym władcą świata, zostawiał wspaniale zorganizowaną administrację i uszczelniony system podatkowy, odnowioną i sprawną armię. Zjednoczył dwie trzecie Indii, przede wszystkim mieczem i perswazją podporządkował sobie Radżputów (zostawił im dziedziczne prawo do własności domen), zdobył Gudżarat i uciszył Afganów w Bengalu, wcielił do imperium Kaszmir. Kiedy umierał, w skarbcu cesarskim znajdował się majątek wartości od 139 do 166 milionów rupii.
Wszyscy wiedzą, że pewien cesarz tak bardzo kochał swoją żonę, że po jej śmierci zbudował najpiękniejszy grobowiec świata. Niektórzy wiedzą trochę więcej, a mianowicie to, że cesarz ten miał na imię Szahdżahan, jego żona — Mumtaz, i że nieoczekiwanie zmarła ona w połogu.Bardzo niewiele osób wie, że ten cesarz pochodził z dynastii Wielkich Mogołów, że Mogołowie zbrojnie wtargnęli do Indii, że okupowali kraj przez 180 lat i ciemiężyli Hindusów próbując ludności narzucić islam.
Wstąpił na tron dzięki pomocy potężnego teścia Asaf Chana, de facto sprawującego władzę za czasów Dżahangira. Udał własną śmierć (wypił kozią krew, a potem zwymiotował w obecności wojskowych dowódców i przewrócił się), a Mumtaz wiozła go w orszaku żałobnym aż do Agry. Na oczach tłumu podczas durbaru w Czerwonym Forcie wydobył się z trumny i ogłosił cesarzem. Wykonał natychmiastowy wyrok śmierci na wszystkich bratankach i kuzynach — bracia już nie żyli — był pierwszym monarchą mogolskim, który przelał cesarską krew rodzinną. Gdy wstępował na tron miał 36 lat i było przed nim 30 lat panowania. Był bardziej Indem niż Mogołem, a jego żona była czystą Persjanką.
Po dziesięciu latach studiów nad starożytnymi tekstami hindu wydał Zmieszanie się Dwóch Oceanów, tekst, który do dziś pozostaje najlepszym studium porównawczym dwóch wielkich religii subkontynentu indyjskiego, hindu i islamu. Po opublikowaniu tego dzieła muzułmańska inkwizycja ogłosiła Darę heretykiem, ateistą, hipokrytą i oportunistą. Dzieło to jest do dziś na liście lektur obowiązkowych w Santiniketan, szkole założonej przez Rabindranatha Tagore.