Pałac na kołach
czyli pociągiem maharadżów po Indiach
Kolej prowadzi nas do kraju walecznych Radżputów, dawnej Radżputany. Politycznie należy ona do potężnych Indii, ale życie tu jest odrębne, oparte na tysiącletniej przeszło tradycji. Żyją wciąż synowie potężnych rodów maharadżów, utrzymując wbrew czasowi swe bajeczne siedziby, strzegąc rodzinnych tajemnic, a dbając o stare i nowe interesy. Ich niezwykłe fortece i fortuny były tu zdobywane, tracone i odzyskiwane w rytmie wschodów i zachodów słońca. Kraj kolorowych kobiet, chowających się w malowanych domach haveli. Kraj pustyni i jej rumaków, wielbłądów. Jak całe Indie pełen kontrastów, gdzie oszałamiające bogactwo miesza się ze skrajną nędzą. Ale wszyscy tutaj, władcy i wieśniacy, hodowcy wielbłądów i kupcy, Radżputanki i służące są uśmiechnięci i gościnni — zapraszają do wędrówki w czas bohaterów, mitów i legend. Pałace i fortece otwierają swe podwoje dla zakochanych par, artystów, jubilatów, romantyków i arystokratów ducha, by dla odrobiny luksusu i krzty snobizmu spędzić tu Święta, Nowy Rok, podróż poślubną i zwykłą wyprawę…
Większość torów kolejowych została zbudowana przez niegdysiejszych władców, maharadżów, którzy dołożyli wszelkich starań, by ich kolejowe salonki, buduary i sypialnie nie tylko dorównały pałacom, ale przewyższały je pod względem przepychu i luksusu — mieszkając w pałacu na kołach wchodzimy w baśń z tysiąca i jednej nocy.
- dzień 1, wtorek
- Zbiórka uczestników wyprawy na lotnisku Okęcie w Warszawie. Wylot do Delhi przez jeden z europejskich portów lotniczych.
- dzień 2, środa
- Przylot do Delhi. Wymiana pieniędzy, przejazd do hotelu. Po śniadaniu — zwiedzanie New Delhi: India Gate i rezydencja Prezydenta Indii, Rasztrapati Bhavan, Droga Królewska, Radżpath wraz z Parlamentem, Sansad Bhavan. Grobowiec Humajuna, pierwowzór Tadż Mahalu i kompleks Qutab Minar. Wsiąść do pociągu nie-bylejakiego, bo do pociągu maharadżów. Rozkład jazdy
- 17:45
- odjazd pociągu z Delhi do Dżajpuru, kolacja na pokładzie, nocleg w salonce
- dzień 3, czwartek
-
- 00:00
- przyjazd do Dżajpuru
- 07:30-08:15
- śniadanie na pokładzie pociągu
- 08:30-12:30
- wjazd na słoniach do Amber Fort, dawnej stolicy jednego z radżpuckich klanów i zwiedzanie fortecy Man Singha, spacer po miasteczku
- 13:00-14:30
- lunch w Palace Hotel
- 14:30-16:45
- zwiedzanie „Różowego Miasta”, od 1727 roku stolicy jednego z najpotężniejszych klanów radżpuckich: muzeum City Palace i Jantar Mantar — obserwatorium astronomiczne Dżaj Singha; Hawa Mahal, Pałac Wiatrów
- 17:30
- odjazd Pałacu na kołach do Dżajsalmeru; kolacja na pokładzie, nocleg w salonce pociągu
- dzień 4, piątek
-
- O6:15
- przyjazd do Dżajsalmeru, zwanego „Złotym Miastem” od barwy oświetlonych przez słońce murów obronnych cytadeli; jej 99 nietkniętych od 1156 roku bastionów wyłania się wprost z piasku, dając schronienie jednej czwartej ludności miasta, dżinijskie i hinduskie świątynie z XII-XV wieku
- 07:30-08:15
- śniadanie na pokładzie pociągu
- 08:30-12:30
- dalsze zwiedzanie Dżajsalmeru — po wąskich uliczkach bez samochodów schodzimy do starego miasta i zwiedzamy okazałe haveli najbogatszych kupców: Patwon ki, Salim Singh ki, Mathmal ki, schodzimy jeszcze niżej aż do rezerwuaru wody, Gadi Sagar
- 13:00-14:30
- lunch na pokładzie
- 17:00-19:00
- wyjazd do wioski Ladurwa z ruinami legendarnego miasta klanu Bhattów oraz na wspaniałe wydmy piaskowe — podziwiamy zachód słońca na Pustyni Thar
- 19:30-22:00
- kolacja przy tańcach radżastańskich
- 23:00
- Pałac na kołach odjeżdża do Dżodpuru; kolacja i nocleg na pokładzie
- dzień 5, sobota
-
- 07:30-08:15
- śniadanie na pokładzie pociągu
- 08:00
- przyjazd do Dżodpuru
- 08:30-12:30
- zwiedzanie miasta — fortecy-pałacu Meherangarh, trzeciej potęgi Radżputów, do dziś zamieszkałej przez maharadżę z klanu Rathor z Malwy, następnie memoriału ku pamięci Dżaswanta Singha II i pałac Umaid Bhawan z XIX wieku, a także Mandore z ogrodami — pierwszej stolicy klanu
- 13:00-15:00
- lunch w Palace Hotel
- 15:30
- Pałac na kołach odjeżdża na łowy, bezkrwawe oczywiście, do Sawai Madhopur; kolacja na pokładzie, nocleg w salonce
- dzień 6, niedziela
-
- 04:00
- przyjazd do Sawai Madhopur
- 06:30 — 07:00
- śniadanie na pokładzie
- 07:00 — 10:00
- przejażdżka jeepami w głąb rezerwatu przyrody Ranthambhor: na 392 km2 spotkać można tygrysa (jednego z czterdziestu) i lamparta, hieny i szakale, niedźwiedzie i dziki, słynne antylopy nilgau i zwykłe jelenie, a także chinkarę, gazelę indyjską i sambary; ruiny romantycznej fortecy z 944 roku do dziś służą tygrysom za schronienie
- 11:00
- pałac na kołach jedzie do Chittorgarh
- 13:00 — 15:00
- lunch na pokładzie
- 15:30
- przyjazd do Chittorgarh
- 16:00 — 18:00
- zwiedzanie legendarnej fortecy Radżputów z klanu Sisodia zdobytej przez Akbara w 1568 roku — Wieża Zwycięstwa, Jaya Stambha, ufundowana przez Ranę Khumbha upamiętnia zwycięstwo nad Mohammedem Khilji z Malwy w 1440;
- 21:00
- Pałac na kołach jedzie dalej; kolacja na pokładzie, nocleg w salonce
- dzień 7, poniedziałek
-
- 06:45 — 07:15
- śniadanie na pokładzie
- 07:30 — 19:30
- zwiedzanie Udajpuru zwanego Wenecją Wschodu, niepisanej stolicy Mewaru i całej Radżputany, miasto zostało założone przez maharanę Udaj Singha po zdobyciu przez Akbara fortecy Chittorgarh — City Palace, największy kompleks pałacowy Radżputany, Peacock Courtyard, świątynia Jagdish, bogate haveli jak Saheliyon ki oraz Bagore ki; przejażdżka łódką po jeziorze Pichola
- 12:30 — 14:30
- lunch w Palace Hotel
- 20:00
- Pałac na kołach jedzie do Bharatpur; kolacja na pokładzie, nocleg w salonce
- dzień 8, wtorek
-
- 06:00
- przyjazd do Bharatpur
- 06:30 — 08:00
- podglądanie ptaków w National Bird Sanctuary of Bharatpur (Keoladeo Ghana), jednym z największych ptasich rezerwatów na świecie, gdzie można ich zoczyć co najmniej 250 niezwykłych gatunków, nie licząc egzotycznych ryb w stawach, jaszczurek pod kamieniami i małp na drzewach
- 08:30 — 09:30
- śniadanie w forest lodge
- 10:30 — 11:30
- zwiedzanie Fatehpur Sikri, umarłego miasta Mogołów (1572 r.) i wspaniałego meczetu Akbara ze słynną Bramą Zwycięstwa, Buland Darwaza, oraz ażurowym grobowcem świętego męża Salima Cziszti
- 13:00
- lunch na pokładzie
- 15:00 — 17:00
- zwiedzanie Agry — perła sztuki mogolskiej Tadż Mahal, grobowiec cesarskiej małżonki oraz monumentalny Lal Qila, Czerwony Fort, cesarza Akbara, gdzie więziony był Szahdżahan; Emporium ze sztuką wzorowaną na pietra dura
- 20:00
- Pałac na kołach wraca do Delhi; kolacja na pokładzie, nocleg w salonce
- dzień 9, środa
-
- 06:00
- powrót pociągu maharadżów do Delhi
- 08:00
- pożegnalne śniadanie na pokładzie
- 09:00
- wysiadka z Pałacu na kołach
koniec rozkładu jazdyDalsze zwiedzanie Delhi, świątynia Sikhów ze złotą kopułą i basenem do rytuału chrztu (amrita). Świątynia Lakszmi Narayan z ołtarzami hinduskich bogów. Świątynia Kwiatu Lotosu i Ogród Pięciu Zmysłów. Ostatnie zakupy i czas wolny na Connaught Place. Pożegnalna kolacja. Transfer na lotnisko. - dzień 10, czwartek
- Odlot z Delhi do Warszawy przez jeden z europejskich portów lotniczych.
Trasa realizowana jest przez Logos Travel Marek Śliwka
*
Treść - © 2008-2010 Danuta Orlewicz
Kod i grafika - © 2008-2010 Jacek Iwański
W latach 1001-1027 tureckie plemiona dokonały siedemnastu wypraw rabunkowych plądrując bezlitośnie krainę Doabu i Radżputanę. Coraz częściej występujące na rubieżach porwania kobiet i sprzedawanie ich do haremu islamskich możnowładców sprawiły, że kobiety trzeba było chronić i ostatecznie zamknąć w zenanie. Zapewne w tym okresie Radżputowie nauczyli się twardego rzemiosła wojennego, zaczęli spać ze sztyletem pod poduszką i bronić ziemi, którą już całkowicie uważali za swoją. Ożywiała ich specyficzna perska wiara w magiczną moc uderzania i zabijania, używali sztyletu katar. Zetknięcie się z islamem nadało nową wartość ich misji obrońców religii i ziemi hindu.
Dawna Radżputana, kraj walecznych Radżputów, jest pod każdym względem krainą wyjątkową. Politycznie należy do Indii, ale prowadzi własne życie, oparte na przeszło tysiącletniej tradycji. Żyją wciąż synowie potężnych rodów maharadżów, utrzymując wbrew czasowi swe bajeczne siedziby, strzegąc rodzinnych tajemnic, a dbając o stare i nowe interesy. Ich niezwykłe fortece i fortuny były tu zdobywane, tracone i odzyskiwane w rytmie wschodów i zachodów słońca. Kraj kolorowych kobiet chowających się w malowanych domach haveli. Kraj pustyni i jej rumaków, wielbłądów.
Wszystko, co łączy się z obrazem maharadży należy dziś do sfery mitu i ludowej imaginacji, ale trzeba pamiętać, że jest to mit pospołu angielski i nierozerwalnie związany z panowaniem Brytyjczyków na subkontynencie indyjskim, którzy o swojej władzy mówili zresztą Radż brytyjski. Bogactwa maharadżów niewątpliwie powstały dzięki ekonomicznej polityce kolonizatorów, którzy wprowadzili nowe sposoby zarabiania pieniędzy, rozbuchali potrzeby i wspierali egzotykę, by z niej bez żenady korzystać. Ekscentryczne przyjęcia, widowiska i polowania w oprawie monarszej, wizyty księcia Walii i jego świty oraz innych dostojników Korony były na porządku dziennym. Angielska arystokracja zabiegała o uczestnictwo w każdej ekstrawagancji, nierzadko fałszując i podrabiając nazwiska na zaproszeniach.
Historycy twierdzą, że nic nie osiągnął, bo przedkładał towarzystwo mistyków muzułmańskich nad żołnierzy. W 1544 roku stracił Indie na rzecz władcy afgańskiego Szer Szacha i mozolnie budowane przez Babura państwo stanęło na krawędzi katastrofy. Humajun udał się na wygnanie na dwór szacha Persji, gdzie spędził dziesięć lat, osiągnąwszy znakomitą wiedzę o kulturze perskiej i architekturze Timurydów w Samarkandzie i Heracie. Udało mu się zebrać „drużynę” i cudem odzyskać w 1555 roku skrawek Indii wokół Delhi.
Wszyscy wiedzą, że pewien cesarz tak bardzo kochał swoją żonę, że po jej śmierci zbudował najpiękniejszy grobowiec świata. Niektórzy wiedzą trochę więcej, a mianowicie to, że cesarz ten miał na imię Szahdżahan, jego żona — Mumtaz, i że nieoczekiwanie zmarła ona w połogu.Bardzo niewiele osób wie, że ten cesarz pochodził z dynastii Wielkich Mogołów, że Mogołowie zbrojnie wtargnęli do Indii, że okupowali kraj przez 180 lat i ciemiężyli Hindusów próbując ludności narzucić islam.
Pierwszą świątynią człowieka była mandala, okrąg nakreślony na piasku, ułożony z kamieni, patyczków, kopczyków łajna świętej krowy. Okrąg wyznaczał przestrzeń sacrum, w którą człowiek przenosił się z przestrzeni profanum, a święto wyznaczało święty czas. Następnie znajdowano naturalne ołtarze — niezwykły kamień, pagórek, brzeg rzeki, polanka w lesie. Pierwszą kamienną budowlą sakralną ochraniającą ołtarz zbudowany przez człowieka była mandapa — cztery kolumny podtrzymujące kwadratowy plafon. W kwadracie plafonu umieszczano płaskorzeźbę mandali o niezwykle plastycznym i przestrzennym rysunku dającym wrażenie głębi. Mandapy z płaskimi kolumnami wykuwano też niekiedy w skale.
Gdy przejmował tron, na Nizinie Gangestańskiej panował chaos i głód, prymitywni Afganowie niepodzielnie rządzili Bengalem. Gdy odchodził był — prawdopodobnie — najbogatszym władcą świata, zostawiał wspaniale zorganizowaną administrację i uszczelniony system podatkowy, odnowioną i sprawną armię. Zjednoczył dwie trzecie Indii, przede wszystkim mieczem i perswazją podporządkował sobie Radżputów (zostawił im dziedziczne prawo do własności domen), zdobył Gudżarat i uciszył Afganów w Bengalu, wcielił do imperium Kaszmir. Kiedy umierał, w skarbcu cesarskim znajdował się majątek wartości od 139 do 166 milionów rupii.
Było ich sześciu, bynajmniej nie wspaniałych.Tylko jeden miał przydomek „Wielki”, był też narkoman, homoseksualista i alkoholik.Wszyscy jak jeden mąż przeszli do Historii. Właściwie — wtargnęli. Panowali 180 lat.Pozostawili po sobie zgliszcza po tysiącletnich hinduskich świątyniach, ale także prosperujące szlaki handlowe.
Wstąpił na tron dzięki pomocy potężnego teścia Asaf Chana, de facto sprawującego władzę za czasów Dżahangira. Udał własną śmierć (wypił kozią krew, a potem zwymiotował w obecności wojskowych dowódców i przewrócił się), a Mumtaz wiozła go w orszaku żałobnym aż do Agry. Na oczach tłumu podczas durbaru w Czerwonym Forcie wydobył się z trumny i ogłosił cesarzem. Wykonał natychmiastowy wyrok śmierci na wszystkich bratankach i kuzynach — bracia już nie żyli — był pierwszym monarchą mogolskim, który przelał cesarską krew rodzinną. Gdy wstępował na tron miał 36 lat i było przed nim 30 lat panowania. Był bardziej Indem niż Mogołem, a jego żona była czystą Persjanką.
W zasadzie od razu po wyodrębnieniu swej tożsamości, już w siedemnastym wieku, Sikhowie byli uciskani i prześladowani przez cesarzy mogolskich, ponosząc wielkie ofiary dla ochrony i zachowania swej wiary oraz odrębności narodowej. Paradoks polegał na tym, że ich religia była znacznie bliższa islamowi (instynkt samozachowawczy i przemyślność polityczna Guru Nanaka) niż jakakolwiek inna religia hindu, a mimo to muzułmanie traktowali ich jak innowierców, żądając płacenia podatku wyznaniowego (dżizja), co powodowało wieczne zatargi i niesnaski. Jedynie Akbar rozumiał intencje i aspiracje Sikhów, a także wyczuwał ich wzrastającą siłę, napierającą jak burza — otrzymali tedy firman nadający im ziemię wokół Amritsaru, który do dziś jest podstawą do roszczeń terytorialnych wciąż śnionego, autonomicznego państwa. Notorycznie odmawiali poddania się cesarstwu Wielkich Mogołów, zaciekle bronili przed hinduskimi radżami. Zawsze walczyli o swoją suwerenność.
Amrita powstała z ubijania oceanu mleka przez dewów i asurów (bogów i demony). Ubijanie mleka wydobywa esencję, ekstrakt tego, co najistotniejsze — złociste masło, z płynu wydobywa się konkret, materia.
Pojawianie się na ziemi awatarów Wisznu obrazuje (i potwierdza) teorię ewolucji. Jednocześnie wyjaśnia nieustanne przechodzenie jednej formy w drugą, zanikanie i odradzanie, pulsowanie wielości światów i aspektów. Według hinduskiej myśli filozoficznej, ewolucja nie przebiega po stale wznoszącej się ku górze linii prostej, lecz po spirali. Objawienie się na ziemi Boskości przyspiesza ruch w górę po spirali, a objawiające się siły zła powodują regres i spadek w dół. Każde Objawienie, które można traktować jako wprowadzenie do układu ogromnej ilości Energii pozytywnej lub negatywnej, odzwierciedla poziom duchowy danego czasu historycznego, gdyż ilość (modlących się) przechodzi w jakość (Objawienie). Wtedy dokonuje się przekształcenie życia na ziemi, kiedyś biologiczne, później i teraz społeczne, a następnie — duchowe.