o krowie
Było sobie raz dziecko, które chowało się u pustelnika w lesie.
Chłopczyk nigdy nie widział krowy, tylko mistrz opowiedział mu, jak wygląda.
Gdy dorósł, wybrał się po raz pierwszy w życiu do miasteczka, gdzie na środku placu i zobaczył pomnik krowy. Pomyślał sobie: „Tak, to na pewno to zwierzę!”
Nieopodal stał cebrzyk pełen wapna, a wieśniak zabierał się właśnie do bielenia ścian domu. „A to pewnie jest mleko!” — rzekł sobie chłopczyk i wypił jednym haustem.
Kiedy wrócił do pustelni, bardzo rozbolał go brzuch i był zły na mędrca, że mu nie powiedział, iż picie mleka jest dla zdrowia wielce niebezpieczne.
Mistrz uśmiechnął się tylko i zapytał: „A czy sam wydoiłeś tę krowę?”


