dharma
Jedno z kluczowych pojęć religii i filozofii hindu: prawo, zasada, religia, powinność, prawość, właściwy sposób życia, właściwy porządek rzeczy, droga, cnota, zaleta, prawda.
Równie ważny w buddyzmie, jeden z Trzech Klejnotów — Budda, Dharma, Sangha — znaczy: tratwa, prawo, prawda, doktryna, dyscyplina, norma, ewangelia (nauki Buddy), nauczanie, prawdziwa idea.
Ahimsa paramo dharma, niekrzywdzenie najwyższą zasadą, to etyka wszystkich religii, sekt i odłamów hindu.
W języku polskim termin ten został przepięknie oddany przez profesora K.M. Byrskiego jako dzierżma[Maria Krzysztof Byrski, Widziane znad Gangesu, Różność, współdziałanie, wyzwolenie, artykuł w „Prawo” z 2001 roku] Dzierżma to ideał zacnego trwania, w odróżnieniu od fobii rozwoju, jaka dotknęła społeczeństwa zachodnie. To co człowiek dzierży, co ma jako bezwzględnie swoje.Co człowiek ma? — najpierw łono, z którego się narodził, a potem czas narodzin zaznaczony przez układ gwiazd. Łono oznacza miejsce tak na ziemi, jak i w społeczeństwie, a więc przynależność do określonego rodu, dżati. Przyjście na świat człowieka określa jego współrzędne, których nie da się ani zmienić, ani ignorować.[ibid] Dzierżma to natura rzeczy, w niej zawarta jest nasza karma, z którą przychodzimy na świat.
Gdy spytacie Hindusa jaka jest jego religia, to często nie wie, co odpowiedzieć. Dopiero po namyśle odpowie, że żyje zgodnie z Sanatana Dharmą, wiecznym, uniwersalnym prawem, zasadą leżącą u podstaw wszechrzeczy.
Opiekunem dharmy i jej strażnikiem jest Wisznu, a gdy dharma jest zagrożona przez siły ciemności, Wisznu zsyła na ziemię swoją awatarę — tak pojawił się Rama, a później Kriszna.
W Bhagawadgicie oświadcza: Objawiam się w każdej erze ludzkości, ku pomocy dobrym, występnym na zgubę, i dla odnowienia prawa (dharmy)[IV.8 w tłumaczeniu Joanny Sachse, Biblioteka Narodowa — Ossolineum, 1988]
Kriszna mówi: To dharma sprawia, że boskość wzrasta we mnie
Gdy człowiek postępuje zgodnie ze swoją dharmą, wtedy robi dobrze to, co ma zrobić — tancerz tańczy, garncarz garnki lepi, król rządzi, podróżnik udaje się w świat, handlarz handluje. Człowiek musi poddać się dharmie — starzec umiera, niemowlę krzyczy, dorosły bierze na siebie odpowiedzialność, wojownik — wystawia się na niebezpieczeństwo. Według tego samego prawa — rzeka płynie do morza, ptak śpiewa, słońce wschodzi i zachodzi, owoc dojrzewa, wulkan wybucha, fala uderza o brzeg, a ziemia kręci się. Prawo to rządzi tak ładem kosmicznym, jak i porządkiem społecznym oraz osobowym ego.
Dharma to obowiązek, zadanie do wypełnienia, powinność człowieka wobec drugiego człowieka, wobec świata przyrody i wobec bogów (tajemniczych, nie do końca jeszcze zrozumiałych sił). Wyznacza podstawowy kodeks moralno-etyczny.
W czasach starożytnych powinnością było składanie ofiar bogom. W czasach późniejszych — zacne, nieszkodliwe dla innych bytowanie. Dzisiaj powinnością jest życie rozumne, aktywne, twórcze, wyrażające własną naturę, ale też otwarte na dolę drugiego człowieka — pomagając innym dojść do wyzwolenia, wyzwalamy cały świat i siebie. Świadome życie zgodne z własną dharmą to przekraczanie ograniczeń i realizowanie wszystkich swoich możliwości, a to daje szczęście i radość życia.
Oto dwa różne tłumaczenia fragmentu z Bhagawadgity, III.35:
Lepszy jest własny obowiązek
[spełniany] nawet bez powodzenia
od dobrze spełnionego cudzego obowiązku.
Lepsza jest nawet śmierć
podczas spełniania swego obowiązku.
Cudzy obowiązek niesie strach.
[tł. Joanna Sachse]
Swa dzierżma bez zalet lepsza
Niźli dzierżma cudza dobrze
Wypełniana. W swojej dzierżmie
Śmierć jest lepsza, cudza bowiem
Dzierżma niesie przerażenie.
[tł. Krzysztof Maria Byrski]
*
Treść - © 2008-2010 Danuta Orlewicz
Kod i grafika - © 2008-2010 Jacek Iwański
Niekrzywdzenie dotyczy wielu płaszczyzn, to nie tylko bezpośrednie niezabijanie, lecz przede wszystkim poszanowanie granic: politycznych, społecznych, osobistych, granic ciała i psychiki (moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego). Poszanowanie granic rasowych, wiekowych czy własnych zawsze ograniczonych możliwości. Zniesienie granicy wieku jest krzywdzeniem samego siebie: na przykład gdy dojrzały mężczyzna zachowuje się jak dwudziestolatek, kobieta wymusza młodość poprzez lifting, a młodzieży pozwala się rządzić.
Pytanie o liczbę bogów w religiach hindu jest bezzasadne, gdyż rzeczywistość boska mieni się niezliczoną ilością aspektów. Część opracowań, artykułów, podręczników, przewodników i słowników, powtarza z uporem, że w Indiach jest 330 milionów bogów. Kiedy Indie odzyskały niepodległość i rozpoczęto poważne prace badawcze na temat indyjskiej religijności, wciąż pytano hindusów: ilu macie bogów? Ktoś wreszcie odpowiedział — bogów jest tylu, ilu mieszkańców Indii. A że w 1947 roku było w Indiach 330 milionów mieszkańców…
Cała dżati może zmienić wyznawaną religię. I tak np. w stanie Maharashtra dżati niedotykalnych, wykonująca zawód rzeźników, przeszła w XIX wieku — jako cała grupa społeczna — na islam. Jednak w życiu codziennym i zawodowym niewiele to zmieniło, a i zakres ich obowiązków pozostał ten sam. Dżati zmieniająca religię nie cieszy się szacunkiem społeczności hindu, dlatego wszelkie konwersje, na islam czy na chrześcijaństwo, pozostają mocno podejrzane.
Pojęcie karmy, podobnie jak pojęcie reinkarnacji, pojawia się spontanicznie w naszym kręgu kulturowym i zaczyna wywierać pewien wpływ. Modyfikuje, na przykład, zapędy terapeutów do wnioskowania o problemach pacjenta na podstawie historii jego obecnego życia, gdyż okazuje się, że część naszych zachowań jest zupełnie niezrozumiała i zaskakująca. W wielu terapiach mówi się zatem o złogach karmicznych — pewnej puli modeli zachowań przyniesionych ze sobą na świat nie wiadomo skąd. Zgodnie z intuicją nowoczesnych psychologii, karma to zespół nie rozwiązanych problemów wewnątrzpsychicznych.
Pojawianie się na ziemi awatarów Wisznu obrazuje (i potwierdza) teorię ewolucji. Jednocześnie wyjaśnia nieustanne przechodzenie jednej formy w drugą, zanikanie i odradzanie, pulsowanie wielości światów i aspektów. Według hinduskiej myśli filozoficznej, ewolucja nie przebiega po stale wznoszącej się ku górze linii prostej, lecz po spirali. Objawienie się na ziemi Boskości przyspiesza ruch w górę po spirali, a objawiające się siły zła powodują regres i spadek w dół. Każde Objawienie, które można traktować jako wprowadzenie do układu ogromnej ilości Energii pozytywnej lub negatywnej, odzwierciedla poziom duchowy danego czasu historycznego, gdyż ilość (modlących się) przechodzi w jakość (Objawienie). Wtedy dokonuje się przekształcenie życia na ziemi, kiedyś biologiczne, później i teraz społeczne, a następnie — duchowe.
Pojawianie się awatarów znakomicie obrazuje (i potwierdza) teorię ewolucji. Według myśli hindu ewolucja nie przebiega po stale wznoszącej się ku górze linii prostej, lecz po spirali, cyklicznie wracając do tego samego punktu na wyższym poziomie. Punktem zwrotnym na spirali jest Objawienie, pojawienie się boskiej istoty, która zasadniczo zmienia kształt życia na ziemi, najpierw biologicznego, a następnie społecznego i wreszcie duchowego. Pierwsze zstąpienie boga Wisznu to ryba (Matsja), symboliczna informacja, że życie powstało w wodzie, drugie — żółw (Kurma) żyjący częściowo w wodzie częściowo na lądzie, trzecie — dzik (Waraha) pozostający już tylko na lądzie.
Jako obrońca starożytnego porządku społecznego stoi na straży dharmy i systemu warn. Zyskał na popularności w ostatnich czasach z powodu impasu politycznego w Ajodhji i stał się ikoną hinduskiego nacjonalizmu. Ale bardziej jako bohater narodowy niż boski posłaniec boga Wisznu. Wielbicielem Ramy był Mahatma Gandhi.
Murti Kriszny, jego postać, jest też jedną z najbardziej skomplikowanych, ukazuje wielość aspektów niekiedy wewnętrznie sprzecznych (wojownik nawołujący do zniszczenia/radosne niewinne dziecko) odbiegając zarówno od nieskomplikowanej postaci Wisznu, którego jest awatarem jak i od spójnej i jednoznacznej postaci Ramy. W różnych regionach Indii przybiera różne twarze, jest wielbiony pod wieloma imionami i sławiony w mitach o różnej treści. Niewątpliwie jest w Indiach jedną z największych mocy boskich, ukazując się wielbicielom pod taką formą, jaką oni sami sobie wybiorą i jakiej oczekują. I dla nich jest wtedy Najwyższym Objawieniem, Jedyną Boską Rzeczywistością, Potęgą Świata — Iśwarą.
Dla hindusów, Bhagawan jest jednym z imion określających boga. Ale nie jest to imię-rzeczownik określający kim ten bóg jest, lecz jaki jest, a więc to epitet wskazujący przymiot boga. W dodatku jest to epitet stały, to znaczy taki, który określa każdą objawiającą się boskość. I jak to zwykle w religiach hindu bywa dla jednych Bhagawanem jest Rama, dla drugich — Kriszna, a dla innych — Wisznu.
Jest to ta część człowieka, która domaga się wiecznej atencji, ochrony, uwielbienia i rośnie w pychę. Nie pozwala wejść w prawdziwy kontakt z innym, gdyż kieruje się sztywną hierarchią ważności, nie biorąc pod uwagę ani intuicji, ani uczuć. Ego jest zawsze anachroniczne, bo czerpie z pokładów starego doświadczenia wczoraj, zamiast być otwarte i nastawione na to, co pojawia się dzisiaj jako zupełnie nowe. Jest samotne, oddzielone, „wygnane”, a przez to właśnie cierpiące i nieszczęśliwe. Nie możemy od niego ani uciec, ani go porzucić. Możemy tylko radykalnie zmienić nasze nastawienie — ego wymaga miłości (kochaj samego siebie) i łagodnego traktowania, poszanowania i pieszczot, ale musi być trzymane w ryzach i za żadną cenę nie może nami kierować.