jantra
instrument, przyrząd, urządzenie
Linearny diagram używany do medytacji.
Podstawową jantrą jest trójkąt równoboczny z kropką bindi w środku, ku któremu kieruje się uwaga całej świadomości.
Bywa kombinacją wielu trójkątów, ale zawsze z bindi w środku, jako miejscem skupienia energii.
Najczęściej są to dwa trójkąty nałożone na siebie, jeden skierowany w górę, drugi w dół, tak zwana „gwiazda Lakszmi”. Występują jako powtarzający się element różnych, bardziej rozbudowanych diagramów geometrycznych. Kropka bindi rozpuszcza tu opozycję przeciwieństw. W tym kształcie występuje często jako element dekoracyjny w sztuce i architekturze hindu. (Niektórzy mylą jantrę dwóch trójkątów z gwiazdą Dawida, ale w symbolu judaizmu nie występuje bindi, również inaczej przecinają się linie trójkątów).
Trójkąt to symbol trimurti — stworzenia, zachowania i rozpadu.
Odpowiadają jej trzy kolory — biały, czerwony i czarny (często występujące w ikonografii jantr).
Dziewięć trójkątów Śri Jantry oznacza dziewięć imion bogini Devi (Parwati, Kali, Durga…).
Pięć trójkątów skierowanych do dołu oznacza żeńską joni.
Cztery trójkąty idące ku górze — męską lingę.
Jantry mogą być malowane, rysowane, płaskorzeźbione — zawsze służą jakiemuś celowi (bo jest to narzędzie-instrument): medytacji, koncentracji, modlitwie polegającej na odczytywaniu zapisanych na niej mantr. Odstraszają złe siły i demony, przyciągają siły dobra, a wykonane samodzielnie są używane jako talizmany.
W Indiach południowych kobiety malują „gwiazdę Lakszmi” przed swoimi domami (kolam).
Jantra to również ogólna nazwa przyrządów astronomicznych, jakich używał maharadża Dżaj Singh z Dżajpuru.
On i jego następca wznieśli w latach 1725-1745 pięć obserwatoriów astronomicznych w Delhi, Dżajpurze, Waranasi, Udżdżainie i Mathurze; wszystkie noszą nazwę Jantar Mantar, przyrządy do obliczeń; każde jest unikatem na światową skalę. Dla ciekawości — indyjski południk, odpowiednik Greenwich, przebiega w Udżdżainie i tam zbierali się od czasów archaicznych aż do nowożytnych indyjscy astrolodzy, by przeprowadzić obliczenia; dziś zbierają się u maharadży w Dżajpurze.
*
Treść - © 2008-2010 Danuta Orlewicz
Kod i grafika - © 2008-2010 Jacek Iwański
Znak bindi kładą sobie kobiety zamężne na czole między brwiami — cynober rozrobiony z proszkiem sandałowym. Czerwień oznacza energię sprawczą, działającą, śiakti, także przebudzoną energię erotyczną (proszkiem cynobrowym obsypuje się również posągi bóstw w świątyniach). Dzisiaj mężatki nie mają obowiązku nosić bindi, ale wciąż go tradycyjnie nakładają. Jest tak mocno zakorzeniony w tradycji, że pozostaje nieodłącznym elementem hinduskiego stroju kobiecego. Obecnie kupuje się gotowe przylepki, różnej wielkości, kształtu i koloru pasujące do stroju, nastroju i okazji.
Pojawianie się na ziemi awatarów Wisznu obrazuje (i potwierdza) teorię ewolucji. Jednocześnie wyjaśnia nieustanne przechodzenie jednej formy w drugą, zanikanie i odradzanie, pulsowanie wielości światów i aspektów. Według hinduskiej myśli filozoficznej, ewolucja nie przebiega po stale wznoszącej się ku górze linii prostej, lecz po spirali. Objawienie się na ziemi Boskości przyspiesza ruch w górę po spirali, a objawiające się siły zła powodują regres i spadek w dół. Każde Objawienie, które można traktować jako wprowadzenie do układu ogromnej ilości Energii pozytywnej lub negatywnej, odzwierciedla poziom duchowy danego czasu historycznego, gdyż ilość (modlących się) przechodzi w jakość (Objawienie). Wtedy dokonuje się przekształcenie życia na ziemi, kiedyś biologiczne, później i teraz społeczne, a następnie — duchowe.
Pytanie o liczbę bogów w religiach hindu jest bezzasadne, gdyż rzeczywistość boska mieni się niezliczoną ilością aspektów. Część opracowań, artykułów, podręczników, przewodników i słowników, powtarza z uporem, że w Indiach jest 330 milionów bogów. Kiedy Indie odzyskały niepodległość i rozpoczęto poważne prace badawcze na temat indyjskiej religijności, wciąż pytano hindusów: ilu macie bogów? Ktoś wreszcie odpowiedział — bogów jest tylu, ilu mieszkańców Indii. A że w 1947 roku było w Indiach 330 milionów mieszkańców…
Joni jest przyrównywana do kosmicznego jaja, z którego narodził się „pan stworzenia”. Jajo i każda forma kolisto-owalna, Ziemia i planety, Słońce, Księżyc, jest całością zawierającą uformowany system. Jajo jest symbolem materialnej realizacji, pierwszym stadium bytu, zalążkiem stworzenia. Lecz nie wystarczy „dać życie” — funkcja lingamu — należy je także ochronić i wykarmić — to symboliczna funkcja joni. Wykarmienie, doprowadzenie do dojrzałości jest równie ważne jak urodzenie.
Lingam osadzony na joni jest w Indiach znakiem wszechobecnym — pozwala dzieciom zrozumieć od najmłodszych lat potęgę erotycznej siły, która porusza świat. Widoczny i odczuwalny jest wśród Indusów brak katastrofalnego w skutkach tłumienia i wyparcia „tych rzeczy” (angielski purytanizm wziął górę tylko w niektórych kręgach społecznych, jak środowisko braminów i nuworyszy). Dziecko nie jest wyizolowane od seksualnych aspektów życia, buduje się wokół niego dyskretną wstydliwość, ale nie stawia murów zakłamania i nieobecności tematu. Dotykanie lingamu przez chłopczyków, a joni przez dziewczynki nie wzbudza niczyjego (niezdrowego) zdziwienia, ot, każdy musi siebie dogłębnie poznać…
Istnieją ogromne ilości formuł bardziej lub mniej sakralnych, mistrz duchowy może utworzyć dla swojego ucznia specjalną kompozycję znaczeniowo-dźwiękową, której brzmienie i znaczenie musi zostać zachowane w tajemnicy (ochrona energii).
DZIEŃ 6: Przejazd do Tiruczirapalli, 55 km). Wejście po 437 stopniach do kaplicy Fort Rock, zawieszonej na osiemdziesięciometrowej skale, skąd rozciąga się widok na całą okolicę. Zwiedzanie miasta-świątyni Srirangam otoczonej siedmioma murami obronnymi i dwudziestu jeden gopuram, jednej z największych w Indiach. Czas wolny na wałęsanie się po bazarach i sklepach. Po południu, przejazd do Maduraj (130 km) — zwiedzanie świątyni Meenakshi. Czas wolny na zakupy i kolację. Wieczorna pudża — powrót do świątyni na procesję posągu Śiwy, który bramini przenoszą na noc do jego małżonki, bogini Parwati. Pożegnanie z wielkimi świątyniami południowych Indii. Nocleg w Maduraj.
Wszystko, co łączy się z obrazem maharadży należy dziś do sfery mitu i ludowej imaginacji, ale trzeba pamiętać, że jest to mit pospołu angielski i nierozerwalnie związany z panowaniem Brytyjczyków na subkontynencie indyjskim, którzy o swojej władzy mówili zresztą Radż brytyjski. Bogactwa maharadżów niewątpliwie powstały dzięki ekonomicznej polityce kolonizatorów, którzy wprowadzili nowe sposoby zarabiania pieniędzy, rozbuchali potrzeby i wspierali egzotykę, by z niej bez żenady korzystać. Ekscentryczne przyjęcia, widowiska i polowania w oprawie monarszej, wizyty księcia Walii i jego świty oraz innych dostojników Korony były na porządku dziennym. Angielska arystokracja zabiegała o uczestnictwo w każdej ekstrawagancji, nierzadko fałszując i podrabiając nazwiska na zaproszeniach.