kundalini
Energia śiakti występuje w świecie pod różnymi formami.
Bogowie hindu mają swoje śiakti, które są ich siłą sprawczą: Kali jest na przykład śiakti Śiwy.
Śiakti człowieka (eros, libido) jest uśpiona i leży u podstawy kręgosłupa, jak wąż zwinięta trzy i pół razy, pięć razy lub osiem razy wokół najniższej czakry. Nazywa się ją często energią wężową. Obudzona kundalini wznosi się centralnym kanałem energetycznym, przechodząc od podstawy kręgosłupa przez wszystkie czakry do szczytu głowy, gdzie przebija się do czystej świadomości.
Pracą nad obudzeniem kundalini śiakti, wprowadzeniem jej do kanału energetycznego, przeprowadzeniem przez czakry, przepaleniem węzłów i wyprowadzeniem ku czystej świadomości (połączenie z brahmanem) zajmuje się tantra joga.
*
Treść - © 2008-2010 Danuta Orlewicz
Kod i grafika - © 2008-2010 Jacek Iwański
W Indiach mężczyzna często mówi o swojej partnerce — to jest moja siakti. Zauważyłam, że mówi tak jedynie wtedy, gdy istnieje między nimi silny związek erotyczny i braterstwo dusz. Kiedy natomiast związek jest zły i przypadkowy, gdy brak świadomej współpracy nad jednością, wtedy mężczyzna mówi o żonie Kali, co dla niego znaczy, że jest ona osobą nie współdziałającą, a więc niszczącą związek. Modelem dla par małżeńskich jest Kriszna i jego siakti Radha oraz Rama ze swoją siakti Sitą.
Pytanie o liczbę bogów w religiach hindu jest bezzasadne, gdyż rzeczywistość boska mieni się niezliczoną ilością aspektów. Część opracowań, artykułów, podręczników, przewodników i słowników, powtarza z uporem, że w Indiach jest 330 milionów bogów. Kiedy Indie odzyskały niepodległość i rozpoczęto poważne prace badawcze na temat indyjskiej religijności, wciąż pytano hindusów: ilu macie bogów? Ktoś wreszcie odpowiedział — bogów jest tylu, ilu mieszkańców Indii. A że w 1947 roku było w Indiach 330 milionów mieszkańców…
Śiwa niszczy maję (ułudę) i zdziera zasłonę maji ze wszystkich rzeczy, ale jednocześnie posiada 108 imion, z których każde jest i mają, i mocą.Śiwa jest odpowiedzialny za rodzenie i za umieranie, daje życie, gdyż jest szafarzem prokreacji, ale jako Władca śmierci — niszczy je.
4. anahata — zielona, w stanie lotnym, o dwunastu płatkach lotosu, ulokowana w sercu. Łączy czakry dolne i czakry wyższe. Co najmniej od 3000 lat, od czasów leśnych mędrców, a później Buddy, ludzkość znajduje się na etapie rozwijania czakry serca; wszyscy mistycy, mędrcy i guru podkreślają konieczność świadomego otwierania się na miłość (nurt bhakti w Indiach, rozwijanie współczucia w buddyzmie, nauki Jezusa o miłości bliźniego). Na poziomie indywidualnym, słuchanie i patrzenie sercem to rozwijanie intuicji i przekraczanie ego, wyjście ku drugiemu. Na tym co najmniej poziomie sytuują się wszystkie świadome matki, niektórzy terapeuci i lekarze, a także wielu społeczników oraz wszyscy bez wyjątku prawdziwi guru (gdy wiedzie ich pycha i żądza władzy dusz, to znaczy, że ich świadomość pozostaje na poziomie trzeciej czakry). Trzeba podkreślić, że na Zachodzie człowiek w swej masie wciąż wycofuje się do poziomu czakry splotu słonecznego, czyli do poziomu dziecięcego infantylizmu i niebezpiecznego narcyzmu. Praca nad podniesieniem poziomu świadomości całego społeczeństwa wymaga czasu i ogromnego wysiłku ludzi przebudzonych.
Brahman nie jest tożsamy z Bogiem chrześcijan, którego opisuje się w jakościach pozytywnych, takich jak wszechmocny, wszechobecny, dobry, mądry. Bóg judeo-chrześcijański jest postacią, Bogiem osobowym, reprezentowanym na ziemi przez swego Syna, również Osobę. Brahmana opisuje się poprzez negację tego, czym nie jest, słynne neti-neti.
Największe zainteresowanie jogą na Zachodzie zaczęło się wtedy, gdy zauważono jej możliwości powstrzymania procesów starzenia się. Zachód jest opętany ideą conservatio, w tym przypadku zachowaniem młodości i zdrowia. Jeśli więc joga zyskuje u nas rację bytu, to nie dlatego, że wyzwala, lecz dlatego, że administruje kolejny narkotyk — utrzymanie młodości i zdrowia (na wieczność?). Praktyka jogi na Zachodzie nie bierze pod uwagę całości systemu filozoficznego, z którego się zrodziła. Trzy z cytowanych przez Eliadego pojęć-kluczy — karma, maja i nirwana — pozostają kompletnie obce naszej umysłowości. I tak długo jak są obce, nie można mówić o nawet wstępnym rozumieniu tego, czym jest joga.