mantra
formuła, słowo
od czasownika sanskr. man = myśleć
Święta sylaba zawierająca kosmiczną moc, śiakti.
Sylaba melodyjnie dźwięczna (nie musi posiadać treści), którą umysł automatyczny (manas) powtarza mechanicznie.
Ukołysany przez mantrę umysł zakorzenia się w niej, zawiesza i uspokaja (na co dzień nasz umysł jest rozwibrowany, myśli rozbiegają się chaotycznie). Wchłania także jej energię.
Myśl jest prowadzona przez powtarzaną wielokrotnie formułę, którą „widzi się” jasno i wyraźnie (widzenie fokalne), własny umysł natomiast „widzi się” na obwodzie (widzenie peryferyjne).
Istnieją ogromne ilości formuł bardziej lub mniej sakralnych, mistrz duchowy może utworzyć dla swojego ucznia specjalną kompozycję znaczeniowo-dźwiękową, której brzmienie i znaczenie musi zostać zachowane w tajemnicy (ochrona energii).
Są mantry ogólnie znane i powtarzane — najważniejszą jest buddyjska Om mani padme hum
Hinduskie mantrowanie w obrzędach ku czci boga Kriszny — to Hare Kriszna Hare Kriszna Kriszna Kriszna Hare Hare.
Ku czci boga Ramy — Sita Ram Sita Ram Sita Sita Sita Ram.
Nad rzeką Gangą śpiewa się Hare Ganga Hare Ganga Ganga Ganga Hare Hare.
*
Treść - © 2008-2010 Danuta Orlewicz
Kod i grafika - © 2008-2010 Jacek Iwański
W Indiach mężczyzna często mówi o swojej partnerce — to jest moja siakti. Zauważyłam, że mówi tak jedynie wtedy, gdy istnieje między nimi silny związek erotyczny i braterstwo dusz. Kiedy natomiast związek jest zły i przypadkowy, gdy brak świadomej współpracy nad jednością, wtedy mężczyzna mówi o żonie Kali, co dla niego znaczy, że jest ona osobą nie współdziałającą, a więc niszczącą związek. Modelem dla par małżeńskich jest Kriszna i jego siakti Radha oraz Rama ze swoją siakti Sitą.
Funkcjonuje sam dla siebie, bez określonego celu, a napędzany siłą namiętności sprawia, że myśli narzucają się, przypływają bezwiednie i kotłują. W umyśle automatycznym powstają skojarzenia przez większość czasu mało interesujące i nietwórcze oraz zaburzenia biegu myśli zwane „dyfluencją”, rozpływaniem — zamiast trzymać się jednego zagadnienia, myśl niepostrzeżenie przeskakuje do skojarzeń bliskoznacznych. Przechodzi nagle z jednej skrajności w drugą, często z domieszką ironii, goryczy i złośliwości.
Murti Kriszny, jego postać, jest też jedną z najbardziej skomplikowanych, ukazuje wielość aspektów niekiedy wewnętrznie sprzecznych (wojownik nawołujący do zniszczenia/radosne niewinne dziecko) odbiegając zarówno od nieskomplikowanej postaci Wisznu, którego jest awatarem jak i od spójnej i jednoznacznej postaci Ramy. W różnych regionach Indii przybiera różne twarze, jest wielbiony pod wieloma imionami i sławiony w mitach o różnej treści. Niewątpliwie jest w Indiach jedną z największych mocy boskich, ukazując się wielbicielom pod taką formą, jaką oni sami sobie wybiorą i jakiej oczekują. I dla nich jest wtedy Najwyższym Objawieniem, Jedyną Boską Rzeczywistością, Potęgą Świata — Iśwarą.
Jako obrońca starożytnego porządku społecznego stoi na straży dharmy i systemu warn. Zyskał na popularności w ostatnich czasach z powodu impasu politycznego w Ajodhji i stał się ikoną hinduskiego nacjonalizmu. Ale bardziej jako bohater narodowy niż boski posłaniec boga Wisznu. Wielbicielem Ramy był Mahatma Gandhi.
Trudno zrozumieć i nie wiedzieć czemu przybrała w polszczyźnie rodzaj męski — Ganges.A przecież Ganga to śliczna, młoda bogini, devi. O wdzięcznie pochylonej głowie w białej koronie, wpatrzona w nurt swojej rzeki, siedzi na krokodylu unoszącym się po leniwie płynących wodach. W lewej dolnej ręce trzyma dzbanek na wodę (charakterystyczny lily, do dziś sprzedawany na ghatach w Waranasi), prawą ręką wykonuje gest pozdrowienia, w lewej górnej — trzyma naszyjnik malę (też wciąż sprzedawany w Waranasi), w prawej górnej — kwiat lotosu. Niekiedy przedstawia się ją tylko z dzbankiem lily i lutnią. Jej siostrą jest siedząca na żółwiu devi Jamuna, dopływ prawobrzeżny, niegdyś bardzo obfity w wodę, dziś — zanikający.
Tak silnie naładowana energią duchową, że samo wypowiadanie jej wprowadza w stan pełnej koncentracji.Jest dźwiękiem wibracji, z której powstał świat, a recytując ją uczestniczy się w akcie tworzenia.Materia powstała z dźwięku, a ponieważ dźwięk — kosmiczna wibracja — był przed stworzeniem wszechświata, om jest więc najczystszym i najświętszym pierwotnym dźwiękiem.